Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Kuflik cytrynowy

Posted by zojalitwin w dniu 03.01. 2011

©

Callistemon citrinus

Opis

Rodzina: Myrtaceae – mirtowate

Z racji faktu, że jest to roślina zdrewniała już na początku naszej uprawy musimy podjąć decyzję czy ma mieć formę krzaczastą czy na pniu. Jeśli zdecydujemy się na formę krzaczastą ostrzejsze cięcie będzie nieodzowne bo roślina starsza ma tendencję do golenia się od dołu.

Szarozielone, lancetowate, sztywne, skórzaste liście są owło­sione w okresie młodości. Zgnie­cione wydzielają charakterystyczny cytrynowy zapach i stąd nazwa gatunku. Na pędach ułożone są skrętolegle. Do uprawy doniczkowej trafił dzięki bardzo efektownym czerwonym kwiatostanom w kształcie gęstych kłosów z mocno wystający­mi pręcikami. Te cylindryczne kwiatostany z pęczkiem szczytowych liści nieodparcie przypominają szczotkę do mycia butelek. W uprawie praktycznie nie ma roślin gatunkowych od czasu pojawienia się odmiany ‚Splendens’ o jaskrawoczerwonych kwiatach i bardzo długich pręcikach.

Do tej pory wyhodowano wiele odmian do najpopularniejszych należą:

‚Red Cluster’

‚Perth Pink’

‚Little John’

‚White Anzac’

Ponieważ gatunki dość łatwo krzyżują się ze sobą , a także z odmianami mieszańcowymi więc kupowanie nasion u nieautoryzowanych sprzedawców to kupowanie kota w worku.

Gatunków kuflika jest ponad dwadzieścia ja wymienię jeszcze dwa jeden o innym kolorze kwiatów, a drugi o nieco innym pokroju.

C. salignus – kuflik wierzbowaty. Liście przypominają wierzby liście stąd nazwa. Najmłodsze są czerwonawe później szarozielone. Wczesnym latem pojawiają się blado-żółte kwiatostany. Krzew ten niezbyt mocno cięty staje się dość wysoki.

C. viminalis łukowaty krzew, tworzący la­tem jaskrawoczerwone kwiatostany. Podługowate liście, początkowo brązowe, potem zmieniają barwę na ciemnozieloną. Najpowszechniej uprawianą jest odmiana ‚Capitan Cook’ — nisko rosnący krzew o rozłożystych do „płaczących” łodygach. Bardzo liczne, duże, czerwone kwiatostany pojawiają się od wiosny do lata. Liście mają zielone zabarwienie. W doniczkach osiąga około 1,5 m.

Występowanie

Ojczyzną tych oryginalnych roślin jest Australia i Tasmania. W naturalnych wa­runkach tworzą one niskie drzewa lub krzewy.

Wysokość

W warunkach domowych przeciętna wysokość w znacznym stopniu zależy od wybranej formy i naszego lęku przed sekatorem. Krzew słabo cięty dość szybko, bo w przeciągu najwyżej pięciu lat dorośnie do wysokości około 2 metrów.

Termin kwitnienia

Najczęściej od czerwca do sierpnia.

Kolor kwiatu

Czerwony u gatunku. U odmian zielonkawy, biały, różowy czy wiele odcieni czerwieni.

Stanowisko

W naszej strefie klimatycznej wymaga światła+światła+światła. Dlatego po okresie przymrozków wynosimy go na zewnątrz w miejsce słoneczne. Nieprawdą jest, że w czasie zimowego spoczynku można go wstawić do słabo oświetlonego pomieszczenia. Pomieszczenie musi być dość chłodne bo około 7-10 0C, ale jasne.

Wymagania

Po przyniesieniu rośliny do domu od razu sprawdźmy stan korzeni. Jeśli nie jest to sama masa korzeniowa to zasilaniem wyrównamy brak dostatecznej ilości ziemi. Lecz jeśli prawie nie widać ziemi to nie ma na co czekać trzeba przesadzać. Ponieważ kuflik najlepiej kwitnie w przyciasnych doniczkach dlatego dajemy mu doniczkę większą tylko o numer. Podłoże do przesadzania musi być kwaśne i pulchne. Zatem może to być ziemia do azali, ale trzeba ją wzbogacić o drobno mieloną korę, wermikulit, perlit, czy żwir granitowy. Dodajemy przynajmniej 1/3 objętości ziemi. Ponieważ roślina wymaga dużej ilości wody, ale nie toleruje zastoin wody przy korzeniach warstwa drenażu jest niezbędna. Do tego celu nadaje się najlepiej żwir i wermikulit bo te nie zmieniają odczynu podłoża i nie wchodzą w reakcję z wodą. Perlit niestety z czasem absorbuje wodę. Po przesadzeniu przez kilka dni roślinę stawiamy w miejscu widnym lecz nie na słońcu. Chodzi o to by wytworzyła nowe korzenie już w nowym podłożu. Potem stawiamy w wybranym miejscu.

Przez cały sezon ziemię utrzymujemy w stanie wilgotnym lecz usuwamy każdy nadmiar wody. Z kolejnym podlewaniem czekamy, aż wierzchnia warstwa ziemi przeschnie. Do podlewania używamy wody pozbawionej wapnia i w temperaturze zbliżonej do temperatury rośliny lub podlewamy wodą letnią. Nawozimy raz w miesiącu nawozem pozbawionym wapnia. Może to być nawóz do azalii.

U roślin młodych po zakończeniu kwitnienia przycinamy gałązki poniżej kwiatów. Przy okazji trzeba powiedzieć, że mitem jest informacja wg której kuflik nie wymaga cięcia. Jeśli chcemy mieć bardzo nieporządnie wyglądający krzew o gołych od dołu gałęziach i kwitnący tylko tu i ówdzie to możemy nie ciąć. Chcąc mieć ładnie uformowaną roślinę oraz dużo gałązek wyrosłych z dwuletnich pędów (na takich kwitnie kuflik) to cięcie jest nieodzowne. Mało tego starsze egzemplarze świetnie się regenerują cięte do najstarszego drewna. Moje określenie że istnieje lęk przed sekatorem wynika z faktu niechęci do patrzenia na nieciekawy wygląd rośliny tuż po ostrym cięciu. Ogrodnicy jednak wiedzą, że jest to sposób na ‚wystawowe egzemplarze’ w niedługim czasie.

Z racji zapotrzebowania kuflika na światło na zimowe leże przenosimy go jak już inaczej się nie da. Wiemy przecież, że u nas pierwsze przymrozki potrafią wystąpić we wrześniu, a za dnia wspaniała pogoda. Postawmy zatem donicę na podstawce z kółkami i na noc przesuńmy choćby do garażu, a na dzień niech wróci na zewnątrz. Na stałe przenieśmy jak temperatura za dnia oscyluje w granicy 7 0C.

Jeśli dostaliśmy sadzonkę i dobrym trafem nam się ukorzeniła to po przesadzeniu do doniczki o maksimum 9 cm średnicy stawiamy ją w widnym pomieszczeniu lecz w dość niskiej temperaturze bo około 12 – 15 0C. Mając taką roślinę trzeba zdecydować o formie prowadzenia rośliny. Jeśli na krzew trzeba po osiągnięciu około 15 cm uszczyknąć sadzonkę i zabieg powtórzyć jak pędy boczne osiągną podobne rozmiary. Jeśli planujemy drzewko usuwamy wszystkie pojawiające się pędy boczne aż roślina osiągnie nieco większą wysokość niż założona wysokość pnia. (artykuł o kształtowaniu roślin piennych w przygotowaniu).

Mrozoodporność

Teorii co do wytrzymałości tych roślin na niskie temperatury jest kilka, wszystkie jednak dotyczą warunków niemieckich czy angielskich zatem nie są to teorie przystające do naszych realiów. Można je wykorzystać jedynie do decyzji o wcześniejszym lub późniejszym zabraniu na zimowanie. W każdym razie najpowszechniej uprawiany kuflik cytrynowy nie należy do zbyt odpornych. Najodporniejszy z tych powszechniej dostępnych jest C. sieberi.

Rozmnażanie

Rozmnażanie odmian kuflika może odbywać się wyłącznie przez sadzonki. W literaturze lub internetowych publikacjach można się spotkać z informacjami o rozmnażaniu przez sadzonki wierzchołkowe wiosną. Przyznam, że zdolność do zagniwania zielonych pędów nie rokuje specjalnego powodzenia tej metody. Nawet sadzonki półzdrewniałe lub pobierane z piętką (lipiec – sierpień) ukorzeniają się słabo i uzyskuje się przyjęcie około 40 % sadzonek. Zatem mając jedną sadzonkę trzeba liczyć na łut szczęścia zakładając, że się uda jeśli zapewni się odpowiednią wilgotność podłoża bez przelania i temperaturę nie niższą jak 25 0C. Chociaż znam osobę o zielonych rękach, której wszystko się przyjmuje.

Rośliny gatunkowe można rozmnażać z nasion im wystarczy dostateczna wilgotność i ciepło. Jeśli w czasie wojaży spotkamy krzew z nasionami to poszukajmy nasion z ubiegłego roku. Świeże nasiona będą potrzebowały jeszcze trochę czasu by dojrzeć. Różnica w wyglądzie starszych owocostanów i świeżych.

Choroby i szkodniki

Zagrożeniem mogą być wszystkie ssące szkodniki czyli przędziorek, tarczniki, wełnowce.

Uwagi

Nazwa rodzaju Callistemon pochodzi od dwóch greckich słów calli „piękno”, i stemon „pręcik”.

Do Europy, a konkretnie do Anglii gatunek został sprowadzony przez Josepha Banksa w 1789 r.

Stosunkowo niedawno odkryto, że gatunek ten wydziela do gleby substancję nazwaną ‚leptospermon’, która jest naturalnym środkiem chwastobójczym. Dalsze prace już w laboratoriach doprowadziły do zsyntetyzowania już sztucznej substancji, która stała się bazą w preparacie zwalczającym chwasty dwuliścienne w kukurydzy.

Przypisy

——————————————————————————-

Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Nasiona – http://tree-species.blogspot.com/2008/01/bottlebrush-tree-callistemon-rigidus.html

Odmiany – http://www.burncoose.co.uk/site/plants.cfm?pn_id=107

C.salignus – http://plantthis.com/

Główne – http://www.stridvall.se/flowers/gallery/Callistemon/AAAA6448

Odpowiedzi: 23 to “Kuflik cytrynowy”

  1. iwona said

    Witam
    Dzięki, że Pani jest i prowadzi blog.
    Kupiłam w lipcu wymarzonego kuflika, kwitł krótko, nie wiedziałam, że trzeba go od razu po przekwitnięciu przyciąć. Cały czas na ogrodzie, wystawa południowa, full słońca. Mogło się zdarzyć że przesechł. Teraz ma liście do połowy – 3/4 brunatne, zeschnięte. Czy przyciąć go mocno, czy zostawić w tym stanie do wiosny? Czy przetrwa zimę bez liści (boję się, że mogą mu opaść)? Czy go nawieżć przed zimą?
    pozdrawiam
    Iwona

    • zojalitwin said

      Jeśli ma Pani chłodne miejsce na zimowisko to nie ma znaczenia czy liście mu opadną. Wiosną się zazieleni. Jeśli przechowuje go Pani w mieszkaniu nie przejdzie on okresu spoczynku i nawet po opadnięciu liści mogą pojawić się nowe trochę rachityczne z braku światła. Nie ma to jednak znaczenia. Wiosną proszę go przyciąć tak by koronka wyglądała kształtnie. Wybije szereg nowych pędów bo regeneruje się doskonale, zresztą na tych zregenerowanych pędach będzie kwitł. W żadnym razie nie nawozić. Pozdrawiam.

  2. Rita said

    Witam. Kupiłam pięknego z dużą ilością kwiatów kuflika. Latem wyglądał pięknie choć szybko stracił kwiaty. Urósł prawie dwukrotnie, gdy wstawiłam go do domu po jakimś czasie zaczął tracić liście, już jest prawie łysy. Czy to wina tego że stał w salonie gdzie jest ciepło od kominka ??. Co mam robić , jak podlewać zimą ???Dzisiaj przeniosę go do chłodniejszego pokoju. Bardzo boje się że już go straciłam…. bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam.

    • zojalitwin said

      Spokojnie nic nie jest stracone. Brak światła i zbyt wysoka temperatura to są przyczyny. Poza tym nawet jak nie pozostanie żaden listek to i tak będzie wiosną burza liści. Teraz tylko kiepsko wygląda. Jeśli jest możliwość przetrzymać w chłodniejszym pokoju do wiosny. W marcu sprawdzić jak jest z korzeniami. W poście opisałam jak postępować. Potem trzeba zdecydować czy będzie go Pani prowadziła jako drzewko czy jako krzew. Jeśli jako drzewko to kliknąć u góry na link poradnik ogrodnika a potem o roślinach piennych. Jeśli jako krzew to wybrać formę np. stożek czy kula i ostro ciąć. Kuflik będzie kwitł na pędach które wyrosną od wiosny na tych starszych częściach które zostaną. Nie bać się więc sekatora. Zimą jeśli ogołoci się z liści bardzo mało transpiruje więc podłoże musi być tylko lekuśko wilgotne. Najlepiej się sprawdza wkładając palce do ziemi. Jeśli ziemia jest sucha to troszkę dać. W chłodnym pokoju może wystąpić problem z rozróżnieniem ziemi zimnej od mokrej. Tego jednak trzeba się nauczyć. Zimą oczywiście żadnych nawozów i innych odżywek nie dajemy.

  3. Rita said

    Jeszce jedno pytanie , co z tymi odżywkami , stosować je, czy nie…. a co z zimą zasilać????

  4. Rita said

    Bardzo dziękuje za szybką odpowiedź i za radę. Pozdrawiam :):)
    …. oby do wiosny:):)

  5. Daniel said

    Witam
    Czy kuflik z nasion kwitnie w drugim roku czy może w pierwszym od zasiania. Chciałbym zasiać go na początku stycznia i bardzo fajnie by zakwitł jeszcze w roku pierwszym. Za to artykuł jest bardzo pomocny jest mało informacji o kufliku w internecie.

  6. Halina D. said

    Witam.
    Mam kuflika od dwóch lat, kupiłam kwitnącego, kwitł przez lato, w następnym roku nie zakwitł wcale natomiast teraz zimą jest w trakcie kwitnienia i nie są to jakieś pojedyncze kwiaty tylko prawie na każdej gałązce. Dodam, że latem stoi na tarasie a zimą w chłodnym miejscu przy oknie. Nie wiem co to ma znaczyć, chciałabym aby zakwitł latem a nie zimą w piwnicy. Może ktoś miał taki przypadek i coś może o tym powiedzieć. Dziękuję za każdą odpowiedź..

  7. miras said

    Serdecznie witam,
    dopiero dzięki kuflikowi trafiłem na ta stronę i muszę powiedzieć, że jest naprawdę fajna. Kuflik zagościł dzisiaj u mnie ze zleceniem od koleżanki zreanimowania go. Ma tarczniki w niewielkiej ilości, to mały problem, poza tym po pierwszych oględzinach widać, że ma mocno przerośnięte korzenie, a jego pokrój w założeniu krzaczasty zrobił się wskutek niewłaściwego cięcia walcowaty. Mocnych pędów ma około 12, na końcach których znajduje się około 50 krótkich zielonych pędów z liśćmi, w sumie wygląda łyso przy swojej wysokości około 60 cm. Nie miałem nigdy do czynienia z tą rośliną, więc proszę o konsultację. Planuję mu poprawić pokrój, czy mogę go teraz mocno przyciąć (zostanie jakieś 15-20 cm) pozbawiając zupełnie liści?. Pozostawione pędy będą miały po kilka „oczek”. Czy przy przesadzaniu można rozluźnić bryłę korzeniową usuwając część korzeni (co jest chyba logiczne po przycięciu części nadziemnej)? Czy po tych zabiegach trzymać w temperaturze pokojowej czy może niższej? Dziękuję i pozdrawiam.

    • zojalitwin said

      Ciąć nawet należy. O jednym proszę pamiętać, kuflik kwitnie na gałązkach wyrosłych z dwuletnich pędów czyli jak teraz Pani utnie to w tym roku wyrosną gałązkiz których w przyszłym roku wyrosną pędy na których będzie kwitł. Zatem rok bez kwiatów.
      Jeśli z korzeni zrobił się kożuch to ostrym nożem odciąć ten kożuch. Korzenie tylko mocno przerośnięte proszę najprzód widelcem mocno zdrapać potem te sterczące przyciąć. Tak uszkodzonej roślinie trzeba zapewnić warunki jak sadzonkom. W tym wypadku włożyć po przesadzeniu do sporego worka(reklamówki) i zawiązać uszy. Nie wiązać zbyt szczelnie lekki dopływ powietrza powinien zostać.Worek zdjąć jak roślina podejmie wzrost.

  8. Dorota said

    gdzie mozna kupic sadzonki kuflika?

  9. patrycja said

    Witam, mam pytanie. Kupilam kufika w różowym kolorze jako prezent dla mamy. Drzewko ma okolo metra wysokości i uksztaltowana kulista koronę. Ma dużo przekwitnietych kwiatów z których wyrastają nowe przyrosty. Pytanko moje to czy te przekwitniete kwiaty mamy teraz obciachac czy dopiero jak calosc przekwitnie??? Z góry dziekuje za pomoc😊

  10. Monika said

    Witam.
    Strona jest świetna i cieszę się, że na nią trafiłam. Mam pytanie odnośnie kuflika. Dostałam w prezencie 2 kwitnące kufliki na pniu. Obecnie listki strasznie się osypują i odsłaniają się łyse gałęzie. Nie wiem czemu tak się dzieje. Obydwa kufliki stoją na balkonie – wystawa płd. – zach. Czy możliwe jest że przechodzą teraz w stan odpoczynku ( chociaż jest dopiero czerwiec ), ale od otrzymania ( w maju) kuflików jest zimno-około 10 stopni i ciągle pada deszcz. Jak je ratować? A może wysadzić je na działkę, do gruntu – płd. wystawa. Proszę o pomoc. Czy jest jeszcze dla nich szansa? Pozdrawiam serdecznie.

    • zojalitwin said

      Tak jak napisałam w poście o kufliku to naturalna cecha tej rośliny. Wprawdzie ja skoncentrowałam się na krzewie ale ciąć należy także drzewko. Proszę jeszcze raz uważnie przeczytać ten post tam napisałam kiedy i jak się tnie. Na balkonie może stać. Nie jest bardzo zimno a światła ma więcej niżby stał w pokoju.

      • Monika said

        Witam.
        Dziękuję za szybką odpowiedź. Czyli jeśli dobrze rozumuję to najlepiej byłoby kufliki przesadzić i mocno przyciąć? Obecnie gałązki mają jakieś 25cm, do jakiej więc długości je przyciąć i czy wszystkie? I czy można to teraz zrobić czy dopiero na wiosnę? Czekam na odpowiedź, pozdrawiam, Monika.

      • zojalitwin said

        Drzewko ma jakiś kształt koronki. Skoro już kwitło to przyciąć należy równomiernie wszystkie gałązki by nie zgubić kształtu koronki. Trudno powiedzieć jak krótko przyciąć nie widząc rośliny. Nie popełni Pani błędu jeśli miejsce cięcia będzie jeden dwa listki pod kwiatem.

  11. sebastian said

    Witam
    Cieszę się, że trafiłem na Twojego bloga, jest tu bardzo dużo informacji napisanych bardzo zwięzłym językiem, łatwo przyswajalnym dla początkującego ogrodnika. Mam pytania na temat Kuflika w formie drzewka. Nabyłem sadzonkę która rzekomo miała mieć do 30 cm wysokości. Otrzymałem sadzonkę której jak bym nie mierzył ma około 80 cm wysokości. Zdjęcie pod linkiem http://dziki.2box.pl/flowers/callistemon_citrinus_01.jpg Chciał bym z tej roślinki uzyskać „drzewko” o wysokości około 1m – 1,2m od poziomu gruntu w doniczce do szczytu korony. Teraz pytania:
    Jak mam je na chwilę obecną potraktować? Ogolić łodygę od samego dołu do góry i tam zostawić ze 3 liście na krzyż czy potraktować mój przyszły pień delikatniej?
    Szczyt wzrostu będę musiał przyciąć kiedy roślinka osiągnie wymaganą wysokość czy powinienem to uczynić wcześniej?
    Z góry dziękuję za odpowiedzi
    Pozdrawiam
    sebastian

    • zojalitwin said

      Przyznam szczerze, że to trochę zły termin. O ile chodzi o kształtowanie pnia to bez znaczenia trzeba usunąć wszystkie liście i pędy. Ponieważ koronka nie będzie specjalnie przyrastała proszę zostawić ją jaka jest. Wiosną przyciąć by miała jakąś formę a wysokość ustalamy cięciem czubka na kilka centymetrów przed ustaloną wysokością. Na ogół to nie ma większego znaczenia, jako że roślina rośnie a my i tak co roku przycinamy pędy aby korona miała ładny kształt.

      • sebastian said

        Dziękuję bardzo ślicznie za odpowiedź. Czyli tak, skoro to nie najszczęśliwszy moment na ogołacanie kolegi Kuflika, to zostanie w takiej wersji do wiosny, niech spokojnie wypoczywa przez zimę. Wiosną go ogolę i będę się mu przyglądał jak się rozwija i „puszy”.
        Dziękuję i pozdrawiam
        sebastian

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 56 other followers

%d bloggers like this: