Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Psianka Rantonneta

Posted by zojalitwin w dniu 01.08. 2011

©

©Solanum rantonnetii

Zdjęcie ze szkółki, osobiście te kamienie ułożyłabym w ciekawszą formę

Opis

Rodzina: Solanaceae – psiankowate

Roślina może mieć formę krzewiastą lub na pniu.

Krzew o pędach młodych wiotkich, łukowatych, starsze sztywne, wzniesione i zdrewniałe. Liście dość zmienne od jajowatych do lancetowatych, na pędzie ułożone naprzemianlegle. Blaszka liściowa gładka o żywo zielonym kolorze z wyraźnie zaznaczonym unerwieniem. Kwiaty zebrane w boczne niewielkie grona. Pojedynczy kwiatek o zrośniętych , pofalowanych płatkach, oddzielonych sztywniejszymi, lancetowatymi fragmentami. Całość tworzy bardzo szeroko otwartą trąbkę. Z reguły mają około 2-2,5 cm średnicy. Mimo, że są stosunkowo małe lecz nadrabiają ilością – stąd popularna nazwa szafirowa burza.

W tym miejscu chciałam wyjaśnić pewną kwestię z jaka się spotkałam. Na jednym z największych forów krajowych spotkałam się z e stwierdzeniem, że psianka kwitnie tylko na końcach tegorocznych pędów i zalecano częste uszczykiwanie przyrostów. Otóż jest to totalna nieprawda.

kliknąć powiększy się

Załączam rysunek botaniczny, na którym jest pokazany sposób kwitnięcia rośliny. Nowe pąki pojawiają się wraz z rozwojem nowych liści na pędzie, a obecnie w pełni otwarte kwiaty powoli więdną. Tylko w taki sposób może roślina kwitnąć wiele miesięcy. Jeśli byśmy uszczykiwali te nowe liście to jednocześnie pozbawialibyśmy się nowych kwiatów i choć pęd by się rozgałęził to na kolejne kwiaty trzeba byłoby poczekać. Dlatego ogrodnicy tną mocno wiosną by wytworzyć jak najwięcej pędów. Rośliny produkowane w szklarniach światło mają okrągły rok i w ich przypadku cięcie przeprowadza się już w początkach lutego, a wyrosłe pędy gdy mają około 10-15 cm jeszcze raz się uszczykuje, ale to wszystko. Amatorzy nie mogą sobie pozwolić na coś takiego chyba, że zgodzą się na rozpoczęcie kwitnienia o około 20 dni później. Zatem kto chce mieć pięknie kwitnącą roślinę niech nie boi się sekatora wiosną, a potem pozwoli roślinie rosnąć i kwitnąć.

Występowanie

Ojczyzną tego krzewu jest Ameryka Południowa, a szczególnie jej strefa między równikiem, a zwrotnikiem czyli Brazylia, Boliwia, Argentyna i Paragwaj.

Wysokość

W naturze to parometrowe drzewko u nas w pojemniku osiąga wysokość do 2 m przy szerokości korony około 1,2 m.

Termin kwitnienia

Roślina kwitnie na tegorocznych pędach (czyli pędach wyrosłych od wczesnej wiosny danego roku. Ten fakt ma znaczenie przy cięciu rośliny. Zaczyna kwitnąć od końca maja i kwitnie prawie nieprzerwanie do pierwszych przymrozków.

Kolor kwiatu

Niebieskawe lub fioletowo-niebieskie z żółtym oczkiem i dużymi żółtymi pylnikami.

Stanowisko

Najobficiej kwitnie w miejscach nasłonecznionych. Stawianie jej w miejscach gdzie nie ma przynajmniej 8 godzin słońca mija się z celem, bo owszem wytworzy kwiaty, ale do miana szafirowej burzy będzie jej daleko. Pamiętajmy to roślina bardzo ciepłych stref, a tam światła jest nieporównywalnie więcej niż u nas w czasie lata.

Wymagania i pielęgnacja

Z uwagi na klimat, u nas jest to roślina pojemnikowa. Zatem znając zwyczaje ogrodników, po przyniesieniu do domu zaglądnijmy do doniczki wyjmując z niej roślinę. Najczęściej jest tam ciasno od korzeni. I teraz decyzja czy przesadzić zależy od tego kiedy kupiliśmy roślinę. Jeśli wiosną to przesadzamy do doniczki o 4 cm większej. Jeśli kupiliśmy latem nie przesadzamy, a dbamy jedynie by miała pod dostatkiem pokarmu. Pamiętajmy roślina z pierwszymi przymrozkami musi być wniesiona na zimowanie. Ponieważ pierwsze przymrozki mogą pojawić się już w połowie września roślina nie zdąży wykorzystać danego jej miejsca w doniczce, a wiosną znów będziemy musieli przesadzić. Jako nawozu używamy tego do roślin kwitnących. Z uwagi na podobny charakter kwitnienia (obfitego i ciągłego) np. do pelargonii czy surfinii używajmy nawozów przygotowanych specjalnie do tych roślin. Będziemy mieć pewność, że roślinie nie zabraknie niczego. Inny nawóz może zawierać za dużo azotu, a ten nie sprzyja kwitnięciu tylko przyspiesza wzrost pędów i liści. Jeśli w danym momencie nie będzie w sklepie to można wykorzystać nawóz do datur. Ponieważ w okresie wegetacyjnym zapotrzebowanie na wodę i pokarm u tej rośliny jest ogromne więc nawoźmy je tak samo jak pelargonie. Najlepiej co 2 podlewanie lecz połową dawki. Zapotrzebowanie na wodę jak wspomniałam jest duże lecz pamiętajmy to roślin bardzo ciepłych stref, a nie rośnie tam na bagnach. Ma więc zatem wody pod dostatkiem, ale i pod dostatkiem powietrza między korzeniami bo przecież deszcz(chociaż są to obfite deszcze) tam nie pada ciurkiem. Zatem utrzymywanie gleby stale mocno wilgotnej nie jest dobre. Niech te 10 cm(przy dużych donicach) wierzchniej warstwy przeschnie zanim podlejemy ponownie. Zresztą ogrodnicy znają zasadę, że pobudzenie roślin do masowego kwitnienia to stworzenie im warunków zagrożenia. I często jest tak, że w doniczce prawie nie ma ziemi, roślina jest głodna i brak jej wody. Otrzymują wówczas pięknie kwitnące krzaczki na sprzedaż. Amatorzy dziwią się potem dlaczego nie uzyskują tego samego mimo, że roślina ma co jej potrzeba, a nawet w nadmiarze. Nie namawiam jednak do stosowania podobnych zabiegów bo ogrodnicy są po to ogrodnikami by wiedzieć, że dany stres należy stosować w konkretnym czasie. Zastosowany w innym czasie może zabić roślinę. Nam amatorom pozostanie postępowanie z głową. Jeśli wiem, że mam roślinę ze strefy prawie równikowej to wiem, że chwilami ma ona wody pod dostatkiem, a chwilami ma sucho. Utrzymywanie więc stałego bardzo wilgotnego podłoża na pewno wykorzysta dla wzrostu, ale do kwitnienia będzie się zabierać niechętnie.

Po przymrozkach – znosi do minus 3 0C – przenosimy na noc do pomieszczeń. Kto nie lubi nosić temu polecam podstawkę na kółkach. Na stałe można przenieść ją dość późno. I tak, jeśli mamy pomieszczenie gdzie temperatura zimą utrzymuje się powyżej zera, ale nie rośnie do powyżej 4 0C to może być ono ciemne. Roślina wprawdzie zgubi wszystkie liście, ale odżyje wiosną. Podlewanie wówczas ograniczamy do absolutnego minimum. Jeśli nie mamy takiego to pomieszczenie musi być widne. Pamiętajmy, że im cieplejsze tym bardziej widne bo roślina wprawdzie zwolni wzrost, ale go nie zatrzyma i zimowe przyrosty będą paskudnie cienkie i wyciągnięte. Dlatego cięcie roślin przed wprowadzeniem na zimowisko to tylko trochę by łatwiej było przechować i dotyczy starszych, bardziej okazałych roślin. Młodych można nie ciąć w tym czasie w ogóle, chyba że przechowujemy w zimnym pomieszczeniu w którym brak przyrostów.

Pod koniec marca wynosimy rośliny na światło. Pierwszą czynnością jest przesadzenie rośliny. Doniczka nie powinna być większa jak o 4 cm średnicy. Ponieważ lubi wodę więc przygotować należy podłoże, które trudniej zalać, a musi być żyzne. Kupujemy więc dobrą ziemię do kwiatów i woreczek drobnych kamyczków do akwarium, może być także wermikulit. Mieszamy 2/3 ziemi z 1/3 tych kamyczków. Na do doniczki dajemy 2 cm warstwę samych kamyczków – mogą być większych rozmiarów – następnie sypiemy mieszankę ziemi i kamyczków, wstawiamy wcześniej wyjętą roślinę i uzupełniamy wolne miejsca podłożem. Po podlaniu ziemia nieco osiądzie więc dosypujemy, ale już nie podlewamy.

Teraz przystępujemy do cięcia. Pamiętamy, że kwitnie wyłącznie na pędach, które wyrosną w tym roku zatem tniemy intensywnie. Standardowo skraca się pędy o 2/3 długości. Tnąc pamiętajmy jedynie by roślina miała jakiś symetryczny kształt. Jak trzeba będzie z jakiś względów mocniej przyciąć nic się nie stanie. Maksymalne tnie się tak by na pędzie pozostało tylko 2 oczka. Po przesadzeniu i przycięciu roślina może nieszczególnie wyglądać, ale nie martwmy się szybko zakryje wszelkie golizny jak tylko będzie miała dostateczną ilość światła. Pamiętajmy by w maju przeprowadzić 10 dniowy okres hartowania rośliny zanim na stałe przeniesiemy ją na taras czy balkon. Nawożenie przesadzonej rośliny rozpoczynamy nie wcześniej jak 6 tygodni od przesadzenia jeśli nawozy były standardowe. Przy nawozach o przedłużonym działaniu dopiero po 3-4 miesiącach.

Dla posiadaczy sadzonek i pragnących z nich uformować drzewko przypominam, że opisałam w poradniku ogrodnika jak wyhodować sobie formę pienną. Tutaj jeszcze dodam, że jeśli chcemy mieć ozdobny pień,

kliknąć powiększy się

ot choćby taki to dobrze by było posadzić kilka prostych sadzonek i owijać je wokół np. 3-4 metalowych prętów, które potem(po 3-4 latach) można usunąć stosunkowo łatwo. Pamiętamy także by wszystkie pojawiające się pędy na pniu usuwać kiedy są jeszcze małe (nie łasić się na kwiatki jak na zdjęciu) bo wraz z grubiejącym pniem grubieje także miejsce oderwania pędu i uzyskamy bardzo nierówny pień.

Rozmnażanie

Wiosną po cięciu możemy mieć sadzonki pół zdrewniałe. W trakcie sezonu przez sadzonki zielne. Kto ma nasiona może wysiać – tylko gatunek – kiełkują w temperaturze 20–22°C po upływie 2–3 tygodni.

Choroby i szkodniki

Chorują dość sporadycznie. Jednak na terenach rolniczych i tam gdzie w ogrodach uprawia się ziemniaki mogą pojawić się choroby typowe dla ziemniaka czy pomidora.

Zastosowanie

Uprawiając jako drzewko można ziemię w donicy wypełnić kwiatami rocznymi i stworzyć wielokolorową kompozycję lub wysadzić Nierembergię http://zojeczka.wordpress.com/2010/10/30/nierembergia/ która ma kwiaty bardzo podobne do naszej psianki i stworzyć jednokolorową kompozycję. Proponuję jedynie wsadzanie kwiatów rocznych w małych doniczkach. Znacznie to ułatwi ich usuwanie, a w trakcie sezonu nie będą widoczne bo częściowo ziemia, a częściowo kwiaty je przysłonią.

Uwagi

Mając w domu dzieci zrezygnujmy jednak z tej rośliny. Jej czerwone jagody będą pokusą by spróbować. Niestety cała roślina jest trująca lecz owoce i nasiona szczególnie.

Dla wyjaśnienia w literaturze jak i w necie można spotkać się z synonimem Lycianthes rantonnetii . W tym miejscu muszę dodać, że zaglądając do internetu, a czasem także w prasie spotkają się z różną pisownią określającą gatunek i tak będzie to ”rantonetti” lub ”rantoneti” czy ”rantonei”. Prawidłowa jest nazwa ”rantonnetii” jako że pochodzi od nazwiska oficera marynarki, który w La Plata zebrał nasiona tej rośliny i przekazał do Tulonu. Oficer ten miał na nazwisko Rantonnet.

A tak naprawdę nie jest to synonim tylko obecna właściwa nazwa botaniczna. Niestety wprowadzono ją stosunkowo niedawno i dla większości mało znana. Naukowcy posługują się więc nazwą L. rantonnetii, a amatorzy bardziej znaną S. rantonnetii.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

ozdobny pień – http://www.hydrotip.de/friends3/parser.php?pid=3929

sposób kwitnienia -http://www.greenscenelandscape.com/PlantsQRS.htm

ogolony -http://www.infojardin.com/foro/showthread.php?t=164309

sposób kwitnienia 2 - http://www.flora.sa.gov.au/efsa/lucid/Solanaceae/

Solanum rantonnetii – http://www.pictokon.net/php/send/write.php?p=4273&t=ecardq

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 57 other followers

%d bloggers like this: