Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Przygotowujemy podłoże do kwiatów

Posted by zojalitwin w dniu 09.08. 2011


Nie byłabym ogrodnikiem gdybym nie zachęcała do samodzielnego przygotowywania podłoża dla naszych roślin. Omówię tu przygotowywanie podłoża dla roślin doniczkowych, co nie wyklucza, że podobne zbiegi możemy przeprowadzić by np. na ziemiach obojętnych posadzić rośliny wybitnie kwasolubne i to z sukcesem.

Dlaczego zachęcam ano dlatego, że przygotowując samodzielnie wiemy co w tym podłożu jest. Niestety jako ogrodnik wiem, że większość standardowych ziem do kwiatów kupowanych w workach w sklepach ogrodniczych zawiera bardzo duży procent starego podłoża szklarniowego.

Szklarniowcy przy uprawach w pojemnikach, na stołach, czy w rękawach foliowych mają specjalnie przygotowane podłoże, które wymieniane jest corocznie. Wymieniają je corocznie bo wiedzą, że jest to podłoże wyczerpane ze wszystkiego oraz zawierające wszelkie zarodniki chorobotwórcze jakie tylko są znane. Dlaczego tak jest? To proste, uprawy w szklarni to stosunkowo wysoka temperatura i wysoka wilgotność powietrza i podłoża. Do tego dochodzi regularne dostarczanie składników oraz używanie tych samych urządzeń od lat. Mimo odkażania, wszystko to razem jest rajem dla drobnoustrojów. W szklarniach do zwalczania pojawiających się patogenów są całe ekipy wyspecjalizowane i wyposażone w odpowiednie środki i sprzęt. Niemniej użycie tego wszystkiego kosztuje. I wieloletnie doświadczenie nauczyło, że taniej wychodzi przygotowanie nowego podłoża niż jego renowacja i częstsze zabiegi zwalczające choroby. Z kilku hektarów szklarni tego podłoża jest na dziesiątki ton. Coś z tym trzeba zrobić. Zakłady, które mają uprawy gruntowe kompostują i potem używają jako ulepszacza do gleb gruntowych, ale większość nie posiada takowych. Jeśli zatem zgłasza się ktoś kto chce kupić te kilkadziesiąt ton to nawet niewielkie pieniądze nie są do pogardzenia, a miejsce na którym byłoby to podłoże kompostowane wykorzysta się do kompostowania resztek roślinnych po zakończonym cyklu produkcji. Ponieważ stare podłoże ma swoisty zapach(wyraźnie kwaśny) neutralizuje się to dodając świeżego torfu i wapna, a po kilkunastu dniach miesza się to z nawozami. Myślę, że nikomu nie jest obcy kwaśny zapach po otwarciu worka z ziemią lub pleśń w doniczce.

Może ktoś powiedzieć no dobrze ten co ma ogródek to może sobie na wiele pozwolić, ale co ma zrobić mieszkaniec centrum W-wy lub Poznania. Tym polecam kupowanie ziemi w renomowanych firm. One żyjąc z tego nie mogą sobie pozwolić na utratę certyfikatów jak i renomy markowej firmy. Kto chce się przekonać o czym mówię niech kupi dwa woreczki ziemi jeden tej markowej i jeden najlepiej tej najtańszej i proszę otworzyć worki w pobliżu nosa. Dobra ziemia ma zawsze bardzo przyjemny zapach i nie wyczuje się w niej nawet minimalnej kwasielizny. Tyle może wyjaśnienia przyczyn dlaczego popełniam ten artykuł.

Teraz przejdźmy do samego przygotowania podłoża.

Takie standardowe podłoże to mieszanina ziemi kompostowej i torfu w skali 1:1. W workach kupnych z racji wcześniej wspomnianych proporcje te są różne od 1:2 a czasem 1:4. W ziemiach dobrych firm kompostu do torfu jest w zasadzie zawsze tyle samo. Przy czym należy zaznaczyć, że do ziem ogrodniczych kompost musi być minimum dwuletni. Chodzi tu o nasiona chwastów jakich w rocznym kompoście jest zbyt dużo. Posiadacze działek i ogrodów zawsze mają zostawioną małą pryzmę lub spory worek kilkuletniego kompostu właśnie w takim celu. Nasiona w kilkuletnim kompoście z uwagi na procesy chemiczne i temperaturę rozkładu zostały zniszczone. Posiadacze gospodarstw rolnych są w uprzywilejowanej sytuacji bo mogą dysponować czymś doskonałym, a mianowicie ziemią gnojową. Jest to tak dobrze rozłożony obornik, że powstała z niego już ziemia. Oczywiście trwa to kilka lat, ale rolnicy rzadko wybierają obornik do dna i zawsze warto zebrać dolne resztki i zgromadzić gdzieś na uboczu, a po kolejnym roku wykorzystać. Jest nie tylko doskonałą ziemią, ale posiada wszystkie składniki pokarmowe i jest totalnie wolna od jakichkolwiek nasion i chorób. W mieszance można jej używać zamiast kompostu dając tyle samo co torfu lub jeśli mamy jej nieco skromnie to na jedną część ziemi gnojowej dajemy 2 części torfu, lecz w takim wypadku dla roślin lubiących obojętny odczyn gleby trzeba zeskrobać nieco zwykłej kredy.

TORF

Pod tą nazwą w literaturze fachowej zawsze kryje się czysty, kwaśny, torf wysoki. Dobry torf powinien być słabo rozłożony, mieć luźną, włóknistą strukturę i brązowy kolor. Czysty torf ma bardzo wysoką pojemność wodną, dzięki czemu podłoże jest przez długi czas bardzo mokre. Nie wolno jednak zbyt mocno przesuszać torfu, gdyż ciężko ponownie nasączyć go wodą. Ma nie tylko wysoką pojemność wodną, ale także wysoką zdolność sorpcyjną. Oznacza to tyle, że jeśli zaczyna być suchawy, a pod nim jest ziemia dość wilgotna to wyciągnie z niej każdą kropelkę wody jak super ssąca bibuła i sam będzie w miarę wilgotny, a ziemia pod nim sucha jak pieprz, bo ona ma mniejszą zdolność utrzymywania wody niż torf wyciągania wody. Dlatego w żadnym wypadku torfu nie stosujemy do ściółkowania np. pod rododendronami. Przyczyną, dla której torf zrobił taką karierę oprócz lekkości(nie wozi czy nosi się aż tylu ton)jest  jego kwasowość (pH 3-4,5). Właśnie ta skrajnie niska kwasowość powoduje, że jest to materiał wolny od jakichkolwiek patogenów. Zatem jest lekki, wolny od wszystkich chorób, bardzo chłonny więc trzyma wszystko co mu dostarczymy. Idealne podłoże. Wiadomo jednak, że nie ma kija o jednym końcu. To co na początku jest zaletą za chwilę może stać się straszliwą wadą, np. weźmy wysoką chłonność, a jeżeli chcemy się pozbyć czegoś co się tam dostało – i tu zaczyna się czasem nie lada problem. Najczęściej lepiej wymienić całość.

Na marginesie proszę zwrócić uwagę na etykiecie na określone pH. Często brak szacunku do klienta powoduje, że na etykiecie jest napisane torf, a w rezultacie jest to substrat torfowy lub torf odkwaszony. Substrat torfowy to nic innego jak torf do którego dodano wapno podwyższając odczyn, a później nawozy mineralne. Do torfu odkwaszonego dodano tylko wapno. Czasem jest nawet napisane, ale obsługa sklepu nie bardzo wie co sprzedaje. Tak czy inaczej proszę dokładnie sprawdzać.

KOMPOST

Nie będę omawiała tu zasad kompostowania by uzyskać doskonały kompost, może popełnię kiedyś taki artykuł. W każdym razie nie bez przyczyny dobry kompost zwany jest złotem ogrodników. I proszę pamiętać, że paroletni kompost dla większości roślin jest organicznym nawozem, a nie ziemią samą w sobie. Danie jako podłoże samego kompostu bez uszczerbku dla wyglądu zniesie tylko część roślin i to ta bardziej żarłoczna. Natomiast jest to doskonały komponent do wszelkich mieszanek. Charakteryzuje się ogromnym udziałem próchnicy. Właśnie próchnica wiąże w sposób dostępny dla korzeni roślin wszystkie minerały i wodę. I im więcej jest próchnicy w glebie tym większa urodzajność podłoża. Ma także zdolność do utrzymywania wręcz idealnego stosunku powietrza do wody. Korzenie mają zatem wszystko co im potrzeba, stąd ogrodnicy tak wielką wagę przykładają do uzyskania zasobnego w próchnicę podłoża.

Mamy zatem dwa, a nawet trzy podstawowe składniki naszych mieszanek. W tym miejscu muszę jednak uświadomić, że doniczka to nie gleba w ogródku. Oprócz wielu innych czynników nie ma ty mowy o podsiąkaniu wody i powietrza z niższych warstw gleby. To podsiąkanie odbywa się poprzez mikroskopijne kanaliki. W idealnych warunkach połowa kanalików jest wypełniona powietrzem, a połowa wodą. Dla ułatwienia wyobrażenia tego sobie weźmy sitko od maszynki do mięsa i zmniejszmy go stukrotnie. Będziemy mieć mniej więcej obraz gleby w ogrodzie. W doniczce tego nie ma. Pod wpływem wody i działalności korzeni część ziemi ulega rozkładowi, a pozostała część mocno się zbija. I jeszcze woda jakoś sobie radzi, ale kanalików z powietrzem w takiej ziemi prawie nie ma. Najgorzej jest w dużych doniczkach i w ich środkowych partiach. O ile w zewnętrznej warstwie część kanalików po wyparowaniu wody zajmuje powietrze o tyle wewnątrz bryły ten proces wraz ze starzeniem się podłoża już prawie nie zachodzi i ziemia potrafi tam być stale mokra. Jest to zwykle pierwsza i podstawowa przyczyna wszystkich kłopotów. Jeśli na dodatek mamy roślinę lubiącą mieć wilgotne podłoże na okrągło to już zupełny klops. Metodą prób i błędów ogrodnicy nauczyli sobie z tą przypadłością radzić. Logika wskazywała, że trzeba coś zrobić by podłoże pod wpływem wody nie zbijało się. Jest to jednak tylko część prawdy bo trzeba zawsze pamiętać, że każdy dodatek ma wpływ na całość podłoża. Chodzi tu przede wszystkim o jego odczyn. Takim skrajnym przykładem może być chęć dodania żwiru marmurowego (bo ładny biały) do podłoża pod azalię doniczkową. Tylko ten ktoś albo nie wie, albo nie pamięta, że marmur to nic innego jak skała powstała z przekształcenia wapieni i pokruszona będzie do ziemi uwalniać wapń podnosząc odczyn podłoża. W dalszym ciągu omówię różne dodatki rozluźniające glebę w doniczce zaznaczając aspekt wpływu na odczyn podłoża. My przygotowując podłoże pod konkretne rośliny wybierzmy taki rozluźniacz jaki jest nam potrzebny i w okolicy dostępny.

KORA

Najczęściej stosuje się korę drzew iglastych. Dla tych którzy korę kupują informuję, że do doniczek trzeba tą korę rozdrobnić. Tak na oko powinna mieć kawałki wielkości około 1 cm. Osobiście wysypuję trochę na ścierkę do podłogi , zbieram w swoisty worek i młotkiem tłukąc rozbijam do żądanej wielkości. W tym miejscu muszę zaznaczyć, że jest to materiał podlegający rozkładowi i będzie spełniał swoje zadanie praktycznie przez sezon. Jeśli przesadzamy rośliny raz na kilka lat należy wybrać inny rozluźniacz.

Sporządzając podłoże do roślin doniczkowych nigdy nie dawajmy świeżej kory choćby nie wiem jak drobno zmielonej bo oprócz innych czynników będzie konkurentem w walce o azot z naszymi roślinami. Azot jest składnikiem potrzebnym do procesów rozkładu, które trwają nieprzerwanie aż do całkowitego rozłożenia kory.

Korę jak wszystkie składniki drzewne można stosować do roślin lubiących kwaśne podłoże. Już dla roślin lubiących podłoże tylko lekko kwaśne nie jest to najszczęśliwszy wybór. Wówczas lepiej zastosować rozluźniacz nie zmieniający odczynu ziemi lub stosować korę jeśli do podlewania używamy kranówki.

TROCINY

Dla naszych celów używamy jedynie tronicny przekompostowane lub takie, które leżały na składowiskach kilka lat. Jest to związane z zawartością w nich kwasów fenolowych. Także znane są własności niektórych drzew nie tolerujące swoich wydzielin doglebowych z innymi roślinami. Nazywa się to działanie allelopatyczne. Przykład: niewiele roślin dobrze rośnie pod orzechem włoskim. Poza tym dotyczy to także podobnie jak kory konkurencji o azot. Więc kupione w sklepie trociny dla chomika totalnie odpadają. Kto ma ogródek może wykorzystać świeże trociny do ściółkowania lub kopczykowania przed mrozem, a potem takie użyć. Trzeba od razu powiedzieć, że jest to materiał bardzo silnie zakwaszający glebę, a zatem wszystkie kwasoluby będą nam wdzięczne. Warto jednak na dobę przed ich wykorzystaniem zlać je rozpuszczonym w wodzie florowitem, będziemy mieć spokój z ich azotożernością.

MECH TORFOWIEC (SPHAGNUM)

Mech torfowiec to samo w sobie doskonałe podłoże dla wielu roślin, o wiele bardziej przepuszczalne niż torf. Bardzo dobrze chłonie wodę i utrzymuje wilgotność, jednocześnie nie dopuszczając do przelania rośliny bo zawiera ogromne ilości powietrza. Najczęściej stosuje się go w dwóch postaciach:

  • torfowiec żywy, zielony – stosowany przy hodowli w terrarium, ale dla nas ogrodników jest idealnym i estetycznym podłożem dla wielu epifitów i roślin owadożernych. Trzeba uważać i sadzić w nim rośliny na tyle wysokie by ich nie zarósł. Uprzedzam jest dość drogi i trudny do zdobycia, lecz posadzone w nim np. dzbaneczniki wyglądają ekstra.

  • torfowiec suszony – określany czasem jako LFS (long fiber sphagnum), właściwościami niczym nie różni się od żywego poza tym, że nie rośnie. Można go stosować jako rozluźniacz do roślin kwasolubnych. Może też być jednym z głównych elementów podłoża szczególnie mniejszych epifitów. Może być razem z dodatkiem torfu wykorzystywany do ukorzeniania sadzonek kwasolubów, epifitów lub roślin owadożernych. Z racji swej miękkości(duże ilości powietrza wewnątrz komórek) ci co chcą komuś przesłać delikatne rośliny powinny opakować właśnie w taki mech zanim włożą do czegoś twardszego. W handlu jest dostępny w postaci sprasowanych kostek, które należy namoczyć wodą. Występuje także w postaci zmielonej lub luźnej. Dla celów tu omawianych najlepsza jest forma luźna lekko poszarpana na mniejsze kawałki.

W Polsce wszystkie gatunki torfowców są pod bezwzględną ochroną i nie zbierajmy nawet jeśli rośnie w pobliżu!

KERAMZYT 

To gliniane kuleczki o ciemnoszarej lub brązowej barwie wypalone w wysokiej temperaturze (1150 C) powodującej pęcznienie specjalnego rodzaju gliny. Ceramiczna osłona każdej kulki skrywa porowatą strukturę wewnętrzną przypominającą ciemny pumeks. Zamknięte pory (pęcherzyki powietrza) stanowią skuteczny izolator cieplny. Dlatego jest wykorzystywany w budownictwie, ale mniejszy rozmiar kuleczek jest wykorzystywany jako element podłoży by je spulchniać. Ponieważ jest lekki świetnie nadaje się na ściółkowanie podłoża w większych donicach zapewniając zarówno ochronę przed nadmiernym parowaniem gleby nie odcinając jednocześnie dostępu powietrza.Większy rozmiar kuleczek może być z powodzeniem wykorzystywany jako warstwa drenażowa, a także jako zamiennik kamyków na mokrych tacach z roślinami wymagającymi większej wilgotności powietrza. Można go stosować również jako zamiennik torfu przy innym innym sposobie podnoszenia wilgotności powietrza. Ponieważ kuleczki są prawie szczelne więc chłonie wodę w minimalnym stopniu, ale czasem ta minimalna ilość wody w warstwie drenażowej może uratować nam roślinę. W zasadzie jest rozluźniaczem nie zmieniającym odczynu podłoża. Może jedynie woda, którą z niego pobiorą rośliny mieć nieco większe pH.

PERLIT (AGROPERLIT)

Perlit jest minerałem kwarcowym pochodzenia wulkanicznego, czystym biologicznie i nieaktywnym chemicznie. Trwałość porowatych granul z nieregularną strukturą przypominającą gąbkę mineralną zapewnia optymalne warunki powietrzno-wodne dla rozwoju sytemu korzeniowego. W procesie eksapandacji(wypalania w bardzo wysokich temperaturach(950 – 1150 st.C.) skał różnego pochodzenia otrzymujemy perlit o barwie od szarej do białej i zróżnicowanej wielkości granul oraz pojemności wodnej. W uprawach ogrodniczych stosuje się przede wszystkim niewielkie frakcje czyli kuleczki o średnicy do 6 mm. Oprócz funkcji rozluźniacza może być wykorzystywany w znacznie większym procencie jako sterylne podłoże do rozmnażania. Takiego podłoża np. 3 części perlitu i 1 część torfu nie sposób zalać, i przy dużej wilgotności udział powietrza jest ogromny. Sadzonki mają wprost wymarzone warunki do ukorzeniania. I w takim charakterze jest wykorzystywany do rozmnażania roślin trudnych. Trzeba jednak dodać, że z biegiem czasu – powyżej roku – chłonie zbyt dużo wody i dla sporządzenia podłoża roślin które przesadzamy co kilka lat lepiej użyć innego rozluźniacza. Perlit nie zmienia odczynu podłoża.

WERMIKULIT

Wermikulit to lekki, biało-brązowy, błyszczący granulat, o unikalnej harmonijkowej budowie. Jest materiałem krzemianowym zatem jego wpływ na odczyn gleby jest znikomy bo jak wiadomo krzemiany mają odczyn zbliżony do obojętnego. Dzięki swej harmonijkowej strukturze jest bardzo cennym rozluźniaczem zarówno dla ziem cięższych jak i lżejszych, ale to dotyczy ogródka. W naszym wypadku chodzi o to by twarde granulki nie dopuszczały do zbijania się ziemi. Jego harmonijkowa struktura ma jednak swoje znaczenie. Jeśli za dużo podlejemy woda dostanie się w te harmonijki i nie będzie w tym momencie dostępna dla roślin. Ponieważ ziemia łatwiej przesycha niż te drobne zakamarki więc korzenie mają powietrze, a cząstki gleby systematycznie odbierają te drobinki wody. Możemy zatem dłużej nie podlewać. Czyli i nie zalejemy i dłużej zdrowa wilgoć w podłożu. Można go używać do podłoży które będą wymienione po dwóch latach bo następuje powolny rozkład tych granulek. Zupełnie nie nadaje się na warstwę drenażową.

PIASEK

Gruboziarnisty kwarcowy piasek (o frakcji 0,5-2 mm) zapobiega zbrylaniu i zbijaniu się gleby oraz poprawia jej drenaż i z racji ciężaru stabilność. Piasek nie zmienia odczynu podłoża. W tym jednak wypadku trzeba zdawać sobie sprawę, że do piasku budowlanego dodawana są sole by nie zamarzał co wyklucza go jako składnik naszych podłoży, chyba że ktoś zada sobie trud bardzo dokładnego wypłukania go. Natomiast piasek z piaskownicy to istna bomba drobnoustrojowa. Z tego powodu totalnie się nie nadaje. Prażenie go w piekarniku to smród w całym domu, a i tak jest jak z antybiotykami które jak tłuką to tłuką wszystko także i te pożyteczne drobnoustroje dzięki czemu jesteśmy bezbronni i najmniejsza nawet lecz zjadliwa bakteria położy nas na dobre. Z tego powodu piasku używajmy w ostateczności chyba, że mamy kogoś zatrudnionego w kopalni piasku.

PUMEKS

Pumeks ogrodniczy to naturalna skała wulkaniczna. Charakteryzuje się dużą porowatością (ok. 85% jej masy właściwiej) przy ograniczonej pojemności wodnej. Ma neutralne pH więc jest to rozluźniacz dla wszystkich z wyjątkiem kwasolubów. Pumeks nie zmienia swoich właściwości fizycznych więc jest dobrym rozluźniaczem na lata. Ma większy ciężar niż perlit i dlatego może być wykorzystywany do stabilizacji mniejszych pojemników. Sam może być z powodzeniem stosowany do uprawy hydroponicznej. Pumeks ogrodniczy dostępne jest w dwóch granulacjach 3-8 mm lub 10-20 mm. Niech nikomu nie przyjdzie do głowy rozbijać pumeks kosmetyczny to z reguły nie jest naturalna skała.

WŁÓKNO KOKOSOWE

Wytwarzane podczas przerobu skorup orzechów palm kokosowych. Posiada znaczną pojemność wodną i dużą porowatość oraz brak patogenów. W przeciwieństwie do torfu nie „osiada”, ma doskonałe właściwości powietrzno-wodne, i łatwiej niż torf ponownie nasiąka wodą. W sprzedaży występuje w postaci sprasowanych kostek, które należy namoczyć wodą lub luźnych włókien. Dla naszych potrzeb znacznie lepsze są luźne włókna ewentualnie pocięte na dłuższe kawałki. Ma neutralne pH (6,0-6,5), dlatego nie nadaje się do roślin wymagających bardzo kwaśnego podłoża. Wadą podłoża kokosowego jest wysoka zawartość sodu, potasu i chloru oraz duża koncentracja soli. Wynika to z akumulowania tych pierwiastków przez palmy rosnące zwykle w sąsiedztwie mórz i korzystające z zasolonej wody morskiej. Dlatego produkt musi zostać przemyty tak, aby ilość zakumulowanych soli ograniczyć do minimum.

ŻWIR – GRYS

Tutaj dla mieszkańców miast najwygodniejszym miejscem zaopatrzenia są sklepy akwarystyczne. Dla naszych potrzeb kupujemy ten o najmniejszej granulacji czyli 5-6 mm. Chyba że przesadzamy drzewo to wówczas kamyki o średnicy centymetra będą jak w sam raz. Zresztą warto kupić i woreczek większego żwiru jako materiał na warstwę drenażową. Tutaj uwaga: żwir jest materiałem prawie nie zmieniającym odczynu podłoża z wyjątkiem żwiru marmurowego. Jego można zastosować do podłoży o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym. Żwir jest materiałem, który stosujemy przy przesadzaniu zarówno dużych egzemplarzy jak i tych które nie wymagają corocznego przesadzania bo nie ulega rozkładowi więc po pewnym czasie po wyjęciu z donicy część materiału można odzyskać. Wystarczy przepłukać i mamy gotowy surowiec. Wyjątek stanowią rośliny chore tutaj potrzeba jest przemycia w którymś ze środków grzybobójczych.

—————————-

Mamy już dwa podstawowe składniki, wybraliśmy ten najlepszy dla naszych celów składnik rozluźniający i co dalej? Proponuję wszystkim używać do przygotowywania podłoża starego garnka litrowego. Nie jest to wprawdzie dokładnie, ale z pewnym zaokrągleniem trzy takie garnki i mamy 1 dcm3. Ponieważ nawozy często podawane są na wielkość 1 m3 więc wystarczy 10 razy zmniejszyć i jeszcze ciut odjąć. Dawka gotowa.

Jeśli na wiosnę mamy do przesadzenia jeden czy dwa kwiatki to oczywiście nikt (tego nie jestem pewna znając swoich znajomych)nie będzie sobie zadawał tyle trudu i raczej będzie posługiwać się kupną ziemią więc do niej wystarczy dodatek rozluźniacza, bo reszta już jest. Mam jedynie nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu będziecie szerokim łukiem omijać te najtańsze ziemie do kwiatów.

Czekam na ewentualne uwagi bo mimo najszczerszych chęci nie wierzę bym o wszystkim napisała.


About these ads

Odpowiedzi: 18 to “Przygotowujemy podłoże do kwiatów”

  1. Piotr said

    czyli reasumując:
    mam kompost i co dalej
    komposty + torf + np. żwir(grys)
    ale w jakich proporcjach 1+1+?

    • zojalitwin said

      Wystarczy jeśli tego grysu będzie około 1/3 objętości ziemi. To oczywiście na oko jeśli ktoś lubi dokładność to mogę podpowiedzieć że ja biorę w obie ręce trzy garście ziemi i 1 garść grysu. Tak przygotowuję sobie ziemię do przesadzeń.

  2. Kalafior said

    GRYS MARMUROWY (z polskiego marmuru Biała Marianna) jak i KERAMZYT zawsze płuczę wodą i to kilka razy zanim przed używaniem ich jako drenaż do roślin. I to raczej ze względów czysto estetycznych (oba pylą się przy przesypywaniu ich) niż technologicznych. Odczyn obu jest obojętny, czyli taki sam jak czystej wody, ale czasami GRYS MARMUROWY przy pierwszym płukaniu ma odczyn ciut kwaśny (pH 6.5 zamiast obojętnego pH 7.0). To tyle moich uwag w tym temacie. Odczyn pH sprawdzam specjalistycznymi wskaźnikami wysokiej dokładności, stosowanymi w laboratoriach chemicznych.

  3. Jan said

    Witam
    Mam pytanie odnośnie torfu i jego odkwaszania. Kwaśny torf używam do roślin owadożernych ale potrzebuję też do innych roślinek torf odkwaszony. Na dzień dzisiejszy torf kwaśny mogę kupić w cenie prawie 5 razy niższej niż odkwaszony więc opłaciłoby mi się go samemu odkwaszać. Czy DOLOMIT CM nawóz WAPNIOWO-MAGNEZOWY to jest to czym mogę go potraktować ? Czy ew. soda oczyszczona nadaje się również do odkwaszania torfu ? Soda ładnie odkwasza wodę ale czy torf też ?

    • zojalitwin said

      Jeśli jest Pan w stanie utrzymać odpowiednie proporcje to nic nie stoi na przeszkodzie by torf odkwaszać samemu. Przy braku tych proporcji nawozu do ilości podłoża można nieźle narozrabiać. Proszę nie stosować sody.

  4. wiera said

    Ponieważ nigdy nie parałam się ogrodnictwem i mieszkam w mieście, skazana jestem na kupno ziemi w kwiaciarniach. Czy na tej stronie ewentualnie na mój e-mail, mogłaby Pani podać wiarygodnych producentów, od których warto kupić profesjonalne podłoże.

    • zojalitwin said

      Tak naprawdę sprawdzone są dwie markowe firmy. Osmocote i Krone. Osmocote łatwiej dostać. Proszę kupić podłoże do kwiatów zawierające nawóz o spowolnionym działaniu i wermikulit. Na opakowaniu pisze 3 w 1. Tego wermikulitu jest wprawdzie tyle co kot napłakał ale do roślin lubiących luźne podłoże można dokupić woreczek i wymieszać lub najdrobniejszy żwirek akwarystyczny kupowany w sklepach zoologicznych.
      Są oczywiście miejscowe firmy których ziemia nie pleśnieje ale jakieś ale musi być. Kupiłam Incarvillę i posadziłam do dwóch doniczek. Do jednej dałam sprawdzoną ziemię od miejscowego producenta a do drugiej kupiłam tę z Osmocote. Efekt jest taki iż w pierwszej doniczce mam drobną roślinkę z jasnozielonymi liśćmi, a w drugiej świetnie wyglądająca roślinę. Kłącza były bardzo podobnej wielkości.

  5. maxmar123 said

    Witam serdecznie, bardzo wielu przydatnych informacji się tu dowiedziałem dziękuje.
    Mam kilka pytań: Czy w mieszance kompost + torf + żwir torf ma być odkwaszony? Czy piasek pozyskany z osobistej żwirowni wiejskiej będzie odpowiedni? Czy sam mogę odkwasić torf używając kredy szkolnej? Jak tak to ile jej użyć?

    • zojalitwin said

      W mieszance torf musi być odpowiedni do wymagań rośliny. Jeśli jest kwasolubem to kwaśny jeśli woli podłoże obojętne to odkwaszony. Oczywiście piasek z takiej żwirowni jest dobry. Torfu nie odkwasza się kredą. Torf musi być odkwaszany węglanem wapnia i raczej na własną rękę tego nie robić. Zakłady które produkują torf odkwaszony mają laboratoria i sprawdzają ile środka dać do każdej partii torfu bo te mogą się dość znacznie różnić.

  6. amator said

    witam, a jakie masz zdanie na temat stosowania granulatu z lawy wulkanicznej. kiedys widzialem jak uzywano jej jako ziemi zastepczej na zewnatrz. dostaem wiaderko i prubowaem mieszac z normalna ziemia do kwiatwow jednak niektore rosly a innym ani nie szkodzilo ani nie pomagalo.

  7. Doxi said

    Pani Zoju, czy można kupić ziemię do kwiatów o odczynie zasadowym? A jeśli nie, co można zrobić, żeby podnieść odczyn kupnego standardowego podłoża? I jeszcze, jak zwiększyć ilość wapnia w takiej ziemi?

    • zojalitwin said

      Standardowy odczyn kupowanych gleb jest lekko kwaśny. Jeśli to nie jest roślina, która musi mieć już zasadowe podłoże to na ogół zniesie taki odczyn tym bardziej, że kranówka szybko go podniesie. Ja chcąc podnieść odczyn daję na 5 litrowy worek ziemi łyżeczkę zmielonej kredy. Kreda jako wapno tlenkowe działa szybko ale krótko. To jednak wystarczy bo potem swoje zrobi kranówka. Przy roślinach wymagających od razu zasadowego podłoża nie ma innej rady jak postarać się o jak najmniejszy worek wapna węglanowego lub dolomitowego. Kupić ziemię jesienią, wymieszać 5 litrowy worek ziemi z około 2-3 łyżkami wapna i wsypać z powrotem do worka. Zakleić by nie wyschła i zostawić na balkonie, a w lutym przenieść do mieszkania i po kilku dniach kiedy zrobi się ciepła zacząć przesadzanie.

  8. wiera said

    Kupiłam podłoże do storczyków, w którym jest skała wulkaniczna. Ponieważ jest tych kamyków dość duża ilość, której nie uda mi się w całości wykorzystać do storczyków….mam pytanie. Czy mogę tą skałę dodać np. do podłoża Clivii, czy sukulentów – lub wykorzystać jako drenaż.

  9. wiera said

    Pani Zoju, czy istnieje żelazna zasada, kiedy należy rozpocząć nawożenie roślin po przesadzeniu. Oczywiście zakładając,że sadzimy rośliny do ziemi standardowej (bez nawozów).

    • zojalitwin said

      Kupowana ziemia ma standardowe nawozy, które starczają na około 2 miesiące jeśli przesadzamy roślinę dorosłą i 3-4 jeśli w taką ziemię sadzonkujemy. Dopiero po takim okresie można przystąpić do zasilania.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 62 obserwujących.

%d bloggers like this: