Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Kordylina krzewiasta

Posted by zojalitwin w dniu 01.06. 2012

©

Cordyline fruticosa

Opis

Rodzina:  Asparagaceae – szparagowate

Kordylina jest w naturze jednopienną rośliną drzewiastą, która wraz ze wzrostem traci dolne liście. U dojrzałych roślin jest to zawsze cienki, dość wysoki pień z pióropuszem liści na szczycie. W naturze liście są zielonkawe z dodatkiem czerwieni. U dojrzałych roślin pojawia się na szczycie kwiatostan w postaci około 60 centymetrowej wiechy złożonej z drobnych pachnących kwiatków, których średnica tylko nieznacznie przekracza centymetr. Po zapyleniu pojawiają się około 1,5 centymetrowe jagody, które gdy dojrzeją mają czerwoną barwę.

Człowiek od dawna bawi się w wyhodowanie roślin z jak najbardziej ciekawym zabarwieniem liści. Nie sposób wymienić tych kilkuset odmian. Dla zainteresowanych obejrzeniem zdjęć tych odmian podaję link do towarzystwa hodowców kordyliny. Uprzedzam jedynie, że w kraju nie dostaniemy tak wspaniałych roślin. Trzeba je sobie sprowadzić. http://www.cordyline.org/index.php?option=com_zoom&Itemid=35&catid=13

Występowanie

Pochodzi z tropikalnej południowo-wschodniej Azji, Papui Nowej Gwinei, Melanezji, północno-wschodniej Australii i wielu wysp Polinezji. Drzewko to dorasta tam do 4 metrów wysokości, a liście prawie zawsze osiągają 60 cm długości i 10 cm szerokości.

Wysokość

W warunkach uprawy doniczkowej rzadko przekraczają metr nie tylko z powodu rośnięcia w doniczce, ale także dlatego że hodowcy starają się zmniejszyć wysokość nowszych odmian. .

Termin kwitnienia

W warunkach domowych naszej strefy klimatycznej roślina raczej nie zakwitnie.

Kolor kwiatu

W oryginale jest różowy lub żółtawy lecz przy uprawie doniczkowej jest to roślina ozdobna z liści.

Stanowisko

Stanowisko powinno być bardzo jasne lecz nie na parapecie okna południowego. Zresztą jest to dość duża roślina i szybko wyrośnie z parapetowego miejsca. Najlepszym dla niej rozwiązaniem jest około 1 metr za firanką okna południowego. Na parapecie można postawić jeśli mamy okna wychodzące na wschód lub zachód. Przy czym wystawy pośrednie czyli południowy wschód lub zachód już będą miały zbyt wiele gorącego słońca i roślina na parapetach będzie narażona na poparzenie liści. Przy zbyt małym natężeniu światła roślina nie tylko zbyt się wyciągnie, ale co ważniejsze kolory liści będą przytłumione szarością.

Kordylinę można na okres letni wystawić na zewnątrz tylko nie należy tego robić od razu. Trzeba roślinę w pierwszych dniach stawiać w cieniu na kilka godzin. Potem znaleźć jej takie miejsce gdzie słońce będzie miała do południa, a później jasny cień.

Wymagania i pielęgnacja

Po przyniesieniu rośliny do domu sprawdzamy podłoże i korzenie wyjmując roślinę z doniczki. Nawet jeśli jest wszystko w porządku to musimy pamiętać iż w okresie letnim kordylina wymaga dużej wilgotności podłoża, a my nie mamy systemu kropelkowego który nie pozwoliłby nam dać za dużo wody. Szklarniowcy mając takie urządzenia sterowane automatycznie dają podłoże bardzo bogate w torf bo jest lekkie. Jednak takie podłoże bardzo łatwo zalać. Kupmy więc worek ziemi do kwiatów i jakiegoś rozluźniacza. Ja osobiście preferują żwirek akwarystyczny o drobnej wielkości ziaren. Raz że wychodzi najtaniej, a dwa nie zmienia odczynu ziemi. Można cały 10 litrowy worek ziemi wymieszać z woreczkiem tego żwirku i mamy od razu podłoże dla przesadzenia kilku roślin. Takie podłoże możemy spokojnie podlać bo każdy nadmiar ziemi szybko pojawi się na podstawce.

Nawożenie przeprowadzamy tak jak większości naszych roślin. Raz w tygodniu. Kordylina ma pewien mankament. Jest bardzo wrażliwa na nadmiar fluoru. Kupując nawóz wybierzmy ten gdzie tego składnika jest jak najmniej.  Przedawkowany fluor spowoduje brązowienie końcówek liści które powoli będzie obejmowało cały brzeg liścia. To z początku bardzo podobnie wygląda jak zasychanie końcówek z powodu małej wilgotności powietrza. Tym bardziej, że roślina pochodzi z terenów gdzie wilgotność powietrza jest bardzo duża i jeśli nie będzie regularnie zamgławiana to brązowienie końcówek liści na pewno wystąpi. Tych którzy nie dokarmiają swych roślin informuję, że kolory liści kordyliny będą mało intensywne, a przecież dla tych pięknych kolorów uprawiamy tę roślinę.

Na okres zimy warto roślinę przysunąć do okna lecz tego pod którym nie ma kaloryfera. Z braku dostatecznego światła roślina tylko zwalnia wzrost lecz trwa on cały czas. W tym też okresie mamy więcej żółknących liści. Pomęczmy się trochę i przenieśmy roślinę na parapet przynajmniej na czas szarugi jesienno-zimowej. W tym czasie podlewanie wg zasady najpierw palec do ziemi i sprawdzamy stan wilgotności.

 Mamy roślinę parę lat i zgubiła ona swą młodzieńczą urodę. Patrzymy na dość wysoki i goły pieniek z kilkoma liśćmi u góry. Jest na to rada. Bierzemy ostry nóż i ścinamy pień na wysokości 10-15 cm nad ziemią. Na tym kikucie są oczka śpiące i z nich wybije kilka rozgałęzień. Będziemy znów mieć roślinę młodą i dużo gęstszą niż wcześniej.  Pozostały pieniek dzielimy na odcinki 10-cio centymetrowe. Tylko pamiętajmy gdzie jest góra a gdzie dół każdego odcinka. Następnie wstawiamy je do ziemi tak by połowa była w ziemi a połowa na zewnątrz. Dobrze by było do tej ziemi dodać więcej rozluźniacza niż do ziemi w którą roślinę przesadzaliśmy.  Po około miesiącu powinniśmy już widzieć pękające małe pączki. Po 6 tygodniach odrosty będą już tak duże, że możemy obdzielać znajomych.

Mrozoodporność

Temperatura nawet zimą nie powinna spaść poniżej 13 0C.

Rozmnażanie

Poza tym opisanym już rozmnożeniem przez sadzonki z pnia możemy pokusić się także o odkłady powietrzne. Sposób opisany w Poradniku ogrodnika. Link u góry strony. Jedyne co muszę dodać to zadbanie by temperatura podłoża w którym ukorzeniają się sadzonki powinna być powyżej 20 0C. Jest też wyjście jeśli pomyliły się nam kierunki na sadzonce. Sadzonkę taką wciskamy do połowy, ale na płask. 

Choroby i szkodniki

W mieszkaniu najgroźniejsze są oczywiście przędziorki, potem tarczniki i wełnowce.

Uwagi

Nazwa rodzaju pochodzi od greckiego „Kordyle” = pałka, maczuga, i jest to odniesienie do wyglądu kłączy, które rzeczywiście wyglądają jak maczugi. Natomiast nazwa gatunkowa „fruticosa” pochodzi z języka łacińskiego i oznacza bogaty w owoce.

Te kłącza kordyliny były na wyspach Polinezji cennym pożywieniem.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Sadzonki z pnia – http://www.flickr.com/photos/jayjayc/4316480796/

Ukorzenione – http://www.flickr.com/photos/jayjayc/4395456702/

Fluor -http://plantsarethestrangestpeople.blogspot.com/2009_02_01_archive.html

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 62 obserwujących.

%d bloggers like this: