Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Nerine Bowdena

Posted by zojalitwin w dniu 12.09. 2010

 

Nerine bowdenii


 

 

Opis

Rodzina: Amaryllidaceae – amarylkowate

Liście rynienkowate, równowąskie o długości 15-30 cm,typowe dla tej rodziny roślin. Pęd kwiatowy jest pełny w środku i nieulistniony. Kwiatostanem jest pseudo baldach złożony najczęściej z 6 kwiatów. Kwiaty duże o średnicy do 8-10 cm o wąskich pofalowanych płatkach. Cebula z długą szyjką pokryta jasną łuską.

Występowanie

Republika Południowej Afryki

Wysokość

Między 40 a 70 cm. Pędy części odmian mogą dorosnąć do 90 cm.

Termin kwitnienia

Rozpoczyna się od połowy września czasem do grudnia. Pojawienie się kwiatów zwiastuje koniec około 7 miesięcznego cyklu wegetacyjnego.

Kolor kwiatu

Różne odcienie różowego, biały.

Stanowisko

Słoneczne, ciepłe zaciszne.

Wymagania

Gleba przede wszystkim ciepła. Najszybciej otrzymamy kwitnące cebulki jeśli uda nam się utrzymać temp. podłoża w granicach 17 stopni Celsjusza. Z tego powodu u nas najlepiej jednak uprawiać ją w pojemnikach. W dość chłodnej glebie w gruncie kwitnąć zaczyna znacznie później (czasem dopiero w połowie października) lub wcale choćby dlatego, że braknie jej okresu wegetacyjnego(za szybko przyjdą przymrozki). W doniczkę możemy ją wsadzić już w lutym, a do gruntu możemy dopiero po połowie maja. Jak wszystkie rośliny z ciepłego klimatu ma długi bo w tym wypadku 7-mio miesięczny okres wegetacyjny, a zatem termin rozpoczęcia wegetacji ma tu ogromne znaczenie. Jeśli sadzimy rośliny do donicy szyjka cebuli powinna być ponad powierzchnią ziemi, a najlepiej szyjka i 1/3 cebuli. Ponieważ roślina ta kocha ciasne doniczki, danie jej dużo przestrzeni przy sadzeniu równa się prawie na pewno brak kwitnienia. Zatem przed rozpoczęciem wegetacji sprawdzamy stan korzeni. Jeśli jest jeszcze trochę nie przerośniętej korzeniami ziemi to jej nie przesadzamy. Posiadacze neriny powinni pamiętać że lepiej przechować gdzieś w chłodnym i może być ciemnym pomieszczeniu cała doniczkę bez wyjmowania z niej cebul. Przechowujemy ją w temperaturze nie niższej niż 2 stopnie i nie wyższej niż 5 stopni przez okres co najmniej 100 -120 dni bez wody. Natomiast w okresie wegetacyjnym roślina lubi mieć wilgotne podłoże, ale brak nadmiaru wody przy korzeniach dlatego na dno doniczki dajemy nie tylko dobry drenaż, ale również mieszamy ziemię w równych proporcjach z wermikulitem, perlitem lub grysem. Pozwólmy ziemi przeschnąć między jednym, a drugim podlewaniem. Ziemia raczej uboga w azot. Zatem stosowanie pełnego nawożenia trzeba ograniczać do nawozu jaki daliśmy do ziemi przed przesadzeniem. Potem dokarmiamy tylko nawozem o zwiększonym składzie fosforu, a szczególnie potasu. Może to być zatem nawóz do roślin kwitnących lub do pomidorów, a najlepiej w mojej praktyce sprawdza się nawóz do pelargonii lub surfinii dawany raz w miesiącu. Jeśli nie przesadzaliśmy nawożenie dajemy nawóz częściej np. raz na 10 dni, także jednak stosując nawóz o zwiększonej dawce potasu. Mając więcej egzemplarzy warto poszukać w internecie wśród nawozów sprowadzanych, w których znacznie wyższa jest dawka fosforu i potasu, a minimalna dawka azotu.

Inny sposób uprawy bardziej zbliżony do warunków naturalnych lecz dla posiadaczy szklarni lub bardzo słonecznych parapetów.

Cebule sadzi się do doniczek w styczniu-lutym, w ziemię gliniasto-piaszczystą tak, aby ich wierzchołki nieco wystawały ponad krawędź doniczki. Po­winny tam pozostawać do maja włącznie. W tym czasie rośliny starannie zasila się nawozami płynnymi, a temperaturę utrzymuje w granicach 16-20°C. Zwykle w połowie maja rośliny zaczynają się przebarwiać, stopniowo żółkną, wówczas ogranicza się podlewanie, a przez czerwiec-sierpień w ogóle się ich nie podlewa. W okresie lata doniczki z cebulami należy wystawić na dzia­łanie słońca i trzymać je tak długo, aż zaczną wyrastać pędy kwiatowe. Następ­nie przykrywa się je lekko ziemią, starannie podlewa, a temperaturę utrzymuje w granicach 18-20°C. Kwitną po kilku lub kilkunastu tygodniach, w okresie od września do grudnia.

PĘDZENIE

Odmiany tego gatunku są po­wszechnie stosowane do pędzenia. Najczęściej używane do tego celu odmiany to: ‚Aurore’, ‚Empire Day’, ‚His Majesty’, ‚Teter Barn’ i ‚Trincess Mark’.

Pędzenie praktycznie sprowadza się do stworzenia warunków wzrostu w okresie zimowym. Zyskiem jest wówczas otrzymanie kwiatów w sierpniu i we wrześniu czyli wówczas kiedy w doniczkach jeszcze nie kwitnie. Także odwrotnie czyli sadzi się w lecie i w zimie stwarza warunki do kwitnienia. Używa się do tego cebul o obwodzie powyżej 12 cm. Temperatura w szklarni od połowy stycz­nia do kwietnia powinna wynosić około 13°C, w następnych miesiącach nato­miast – w dzień do 22°C, a w nocy 18°C. Wyższe temperatury stwarzają dosko­nałe warunki do rozwoju Fusarium sp.

 

Terminy sadzenia cebul i kwitnienia neriny

Termin sadzenia Termin kwitnienia
Połowa stycznia koniec sierpnia
Luty wrzesień
Maj listopad
Czerwiec grudzień
Lipiec styczeń

 

Przedstawiając ten skrócony zarys mam nadzieję, że kto ma warunki przyspieszy sobie termin otrzymania kwiatów także w uprawie doniczkowej.

Mrozoodporność

W warunkach naszego kraju to roślina raczej do uprawy w pojemnikach lub jako roślina wykopywana na zimę. Często jest tak że musimy wykopać cebulę bo idą przymrozki, a ona jest jeszcze zielona lub nawet w okresie kwitnienia. Wykopmy ją z bryłą ziemi i pozwólmy dokończyć okres wegetacyjny w pomieszczeniu.

Rozmnażanie

Nerine rozmnaża się z cebul przybyszowych, przez sadzonkowanie łusek oraz z nasion. Jeżeli rozmnaża się nerinę z nasion, należy je wysiewać w marcu-kwietniu w zie­mię do wysiewów. Nasiona kiełkują, zależnie od odmiany, po około 3 tygodniach. Następnie 2-3 razy pikuje się rośliny, a gdy cebule osiągną wielkość orzecha włoskiego, sadzi się po kilka sztuk do doniczek. Kwitną w na­stępnym roku.

Choroby

Mało podatna na choroby. Może się pojawić wirus mozaiki narcyza na roślinach z przywiezionych nasion lub bulw. U nas choroba kwarantannowa. Rośliny trzeba spalić wraz z doniczką.

Uwagi

Prawie 2 tygodnie utrzymują się w wazonie kwiaty Nerine.

Reklamy

Komentarzy 6 to “Nerine Bowdena”

  1. Lella said

    Trudno powiedzieć, żeby przymrozki przyszły w tym roku wcześniej niż zwykle, nerine jednak została zielona. Mało tego, wcale nie kwitła, a co gorsze, już ją wyeksmitowałam z doniczki i jest goła;) Cebula wygląda dobrze, coś tam sobie z boku wypuszcza i ma mnóstwo mięsistych korzeni. Pani Zoju, co teraz? I czy w ogóle coś, skoro ją wykopałam?

    • zojalitwin said

      Pąki u nerine tworzą się w cyklu dwuletnim. Więc jeśli roślina była pędzona lub otrzymała niewłaściwą temperaturę przechowywania ma prawo opuścić jeden rok i nie kwitnąć. Jak zacznie zasychać włożyć w papierowej torbie na dno chłodziarki i często sprawdzać lub wymieniać papierowe torebki bo w lodówce jest bardzo wilgotno i może rozwijać się choroba. JEDNA WAŻNA UWAGA PROSZĘ NIE USZKODZIĆ PIĘTKI. NAJLEPIEJ NIE OBRYWAĆ KORZENI LUB WŁOŻYĆ Z CAŁĄ DONICZKĄ. WÓWCZAS WIOSNĄ TYLKO SPRAWDZAMY STAN PRZEROŚNIĘCIA I JEŚLI TO MOŻLIWE UPRAWIAMY BEZ PRZESADZANIA. WSTAWIENIE CAŁEJ DONICZKI NIE WYMAGA PAPIEROWEJ TOREBKI.
      Jeśli chce Pani poeksperymentować wsadzić je w styczniu do doniczki i zacząć uprawiać. Tylko wsadzić bardzo ciasno, jedna przy drugiej. Jak i to nie pomorze co proponuję zrobić to samo co ja.

  2. jankosia said

    Pani Zoju, czy tę roślinę można przechować tak jak zwykłe pelargonie czy fuksje? Mam jedną doniczkę z kilkoma cebulkami. Kwitnie pięknie już od sierpnia, chciałabym aby w przyszłym roku też tak było, ale najchłodniejsze pomieszczenie u mnie to może mieć zimą z 15-17 stopni. Nie wiedziałam że to taka wrażliwa jegomość jest – miałam nadzieję że będzie piękna i łatwa w uprawie jak ismena chociażby. Ale tak to jest jak człowiek się nie zna, ale daje się skusić na cebulki bo kwiaty ba papierku takie piękne 🙂 Pani Zoju, nie mam piwnicy ani nieogrzewanej klatki schodowej ani oranżerii… Czy lepiej wykopać te cebulki i przechować do lutego w torfie czy raczej potraktować jak roślinę domową? A może po prostu najzimniejsze i najwidniejsze miejsce w domu? Obok pelargonii? Tylko że one kwitną w najlepsze a jeszcze spodziewam się nowych dwóch pędów kwiatowych… Co tu robić?

    • zojalitwin said

      Jeśli przechowa je Pani w mieszkaniu najprawdopodobniej w przyszłym roku nie zakwitną tylko będą się dzielić na mniejsze cebulki. Proszę przechować je w takich warunkach jakie są możliwe i sprawdzić na wiosnę. Na razie cieszyć się kwiatami i nic nie robić do czasu zapowiadanych przymrozków. Jeśli wówczas będą jeszcze kwitły to wykopać z ziemią i wstawić do doniczki. Potem pozwolić liściom zaschnąć. Nie ma sensu się martwić. Co będzie to będzie. Jeśli się Pani uda i w przyszłym roku zakwitną to proszę się podzielić tą wiadomością.

      • jankosia said

        Na pewno dam znać, a w międzyczasie zacznę przekonywać męża jak bardzo potrzebuję szklarni i to takiej którą można nieco ogrzewać zimą 🙂
        Na moich baldachach jest od 6-ciu do 9 -ciu kwiatów, więc chyba im u mnie dobrze 🙂 i mam nadzieję, że nie będą kaprysiły w przyszłym roku. A jakie najniższe temperatury zniosą te kwiaty? Mam nieogrzewany garaż, temperatura zimą spada tam dobrze poniżej zera, ale może jak pozwolę im dokończyć kwitnienie w domu to lepszym rozwiązaniem byłoby owinięcie całej doniczki kilkoma warstwami zimowej włókniny. Samą doniczkę owinęłabym folią bąbelkową i zapakowała w styropian i w takim stanie wyniosła do garażu. Warunek jest taki, że musiałyby te kilka stopni na minusie przetrzymać.
        Już pisałam, że jest Pani niezastąpiona? Na pewno 🙂 Pozdrawiam

      • zojalitwin said

        Włożyć do pudła kartonowego kawałek styropianu, na nim postawić doniczkę, wolne miejsca wypełnić zmiętymi gazetami a na wierzch położyć kawałek styropianu dopasowany do kartonu i przetrwa na pewno.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: