Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Pilea

Posted by zojalitwin w dniu 15.09. 2010

Pilea

Opis

Rodzina: Urticaceae – pokrzywowate.

Są to zazwyczaj niewielkie rośliny o delikatnych, gładkich lub pomarszczonych, często owłosionych liściach. Właśnie liście często pokryte barwnymi wzorami są głównym elementem zdobniczym tej rośliny.Kwiaty są niepozorne, wiatropylne, zebrane w kwiatostany wyrastające z kątów liści. Tylko u niektórych gatunków mają nieco większą wartość zdobniczą. Owocem jest tzw. torebka, która po dojrzeniu pęka i wystrzeliwuje nasiona często na spore odległości. Stąd wzięła się niemiecka – Kanonierblume – nazwa rośliny.

Najczęściej uprawiane gatunki w naszych mieszkaniach to:

Pilea involucrata – Pilea błyszcząca. Pochodzi z Peru i Brazylii. Dorasta maksimum 30 cm. Dzięki podziemnym rozłogom bardzo szybko przerasta doniczkę.

Pilea crassifolia – Pilea grubolistna. Występuje na Jamajce. Dorasta do wysokości 30 -40 cm i dobrze się krzewi. Liście są pomarszczone co sprawia, że wydają się dość grube (stąd nazwa). Bardzo drobne jasno różowe kwiaty mogą pojawić się praktycznie w każdym terminie. Roślina łatwo goli się od dołu dlatego konieczne jest częste przycinanie. Praktycznie trzeba odmładzać co roku. Przy niedostatku światła liście szybko tracą charakterystyczne wybarwienie na rzecz całkowicie zielonego.

Pilea peperomioides – Pilea peperomiowata. Ten gatunek pochodzi z Azji(Chiny – Wietnam). Jako jedyny uprawiany w domu gatunek znosi lekkie przesuszenie. Ponieważ pęd jest dość gruby można wadę pilei – golenie się pędów od dołu – wykorzystać i wstępnie dając prostą podpórkę ukształtować z niej drzewko.

Po wzmocnieniu się pędy podpórkę można usunąć. Dół doniczki wypełnić choćby młodymi odrostami korzeniowymi.

Pilea cadierei – Pilea Cadiera. Gatunek ten pochodzi z Półwyspu Indochińskiego i należy do najczęściej uprawianych w naszych domach. Należy do tych, które trzeba co roku odnawiać bo w trakcie sezonu powoli tracą ładną, zwartą, krzaczastą budowę.

Pilea microphylla – Pilea drobnolistna. Pochodzi z Ameryki Południowej i Środkowej. Osiąga 30-50cm wysokości. Ma mocno rozgałęzione, mięsiste, lekko prześwitujące pędy i malutkie bo zaledwie 2-5mm długości, jasnozielone liście. Kwiaty bardzo drobne, ukryte w katach liści. W mieszkaniach stosunkowo łatwo kwitnie i wytwarza nasiona, które po pęknięciu owocnika wystrzeliwuje na odległość metra. Jak trafią do sąsiednich doniczek za niedługi czas mamy gotowe sadzonki.

Pilea glauca – W naszych kwiaciarniach można dostać ją w dwóch odmianach o liściach zielonych lub srebro-ciemnozielonych. Kwitną w domu bezproblemowo. Mimo zwisającego pokroju bardzo mocno się krzewią dając gęste kożuchy do 30- 40 cm długości. Przez tą gęstość oraz drobne liście mogą zginąć jak zaatakuje je wełnowiec. Praktycznie nawet opryski sobie nie poradzą bo nie sposób wszędzie dotrzeć.

Występowanie

Rośliny występują na wszystkich kontynentach w strefie równikowej i zwrotnikowej.

Stanowisko

Rosną w subtropikalnych i tropikalnych rejonach obu Ameryk, Afryki i Azji. Znajdziemy je w widnych miejscach pośród wilgotnych lasów. Są zatem oświetlone przefiltrowanym przez liście światłem. Takich samych warunków oczekują od nas w naszych mieszkaniach. Najlepsze warunki znajdą przy oknie południowym zastawionym firanką i odsunięte od okna na około metr.

Niemniej starajmy się na początku obserwować rośliny. Jeśli liście tracą kolor najprawdopodobniej jest nadmiar światła, jeśli natomiast staja sie wyraźnie drobniejsze i wyciągniete to sygnał, że jest za ciemno.

Wymagania

Urosną nam praktycznie w każdej kupnej ziemi. Dobrze jest jednak zadbać by ona stale była dość luźna dlatego dodajmy do niej 1/3 objętości wermikulitu lub grysu akwarystycznego. Gleba jednak nie jest tu najważniejsza. Dużo ważniejszymi czynnikami są temperatura i wilgotność. Temperatura to raczej łatwy do spełnienia warunek jako że przeciętne wymagania to 20 – 25 °C latem i 16-20°C zimą. Zimą w zbyt chłodnych pomieszczeniach liście czernieją i opadają. Zatem nie da się ich przechowywać w nieogrzewanych pomieszczeniach. Z racji swego pochodzenia kochają wilgoć w powietrzu i poza pileą peperomiowatą kochają zraszanie. Szczególnie podczas suchego lata. Pamiętajmy jednak, że należy to robić rano i popołudniem. Zraszanie rozgrzanych liści może doprowadzić do skorkowaceń.

Z podlewaniem może być problem, bo lubią wodę ale szybko zgniją od jej nadmiaru w podłożu. Zatem czyńmy to z głową. Najlepiej włożyć palec do doniczki i jeśli podłoże jest wilgotne wstrzymajmy sie od podlewania. Najlepiej podlewać rano i to letnią wodą. Razem z do drugim podlewanie dokarmiajmy rośliny dając nawóz do roślin zielonych. Jednorazowa dawka powinna być zmniejszona do 1/3 tego co na opakowaniu jest zalecane.

Przesadzamy tylko w sporadycznych wypadkach i to tylko niektóre gatunki. Większość gatunków lepiej jest zastąpić młodszymi roślinami uzyskanymi z wiosennego sadzonkowania. Te które zdecydujemy sie przesadzić przytnijmy dość nisko(około 10 cm nad ziemią) by zmusić je do rozkrzewienia i wypuszczenia nowych liści. Często w trakcie sezonu warto je uszczyknąć by osiągnąć jeszcze doskonalsze zagęszczenie.

Rozmnażanie

Z wyjątkiem pilei drobnolistnej i pilei glauca łatwo rozmnaża się przez sadzonki wierzchołkowe. Wiosną po cięciu mamy dość materiału na sadzonki. Jak wykonać sadzonki zielne można znaleźć na stronie „Trudne słowa” wystarczy kliknąć odpowiedni link. Pilee należą do tych roślin które można ukorzeniać w wodzie o temperaturze pokojowej. Dobrze jest dodać kawałeczek węgla drzewnego by zapobiec zagniwaniu sadzonek. Ukorzeniają się po 2-3 tygodniach. Wówczas przesadzamy rośliny po kilka do niedużych doniczek i przycinamy ich wierzchołki. Gatunki, które wytwarzają podziemne lub naziemne rozłogi, np. pileę błyszczącą, oraz peperomiowatą, można także rozmnażać przez podział starszych egzemplarzy. Tak samo postępujemy z pileą glauca.

Choroby

  • Dolne liście są pokryte brązowymi plamami to najprawdopodobniej szara pleśń. Usuwamy chore liście, a w razie silniejszego porażenia opryskujemy rośliny preparatem Rowral 50 WP w stężeniu 0,1%.

  • Młode liście są zdeformowane i blade, na końcach pędów widać zielone owady – mszyce. Rośliny opryskujemy preparatami owadobójczymi np. Promanalem

  • Kłaczki podobne do waty na liściach i łodygach – wełnowce. Usuwamy je tamponem waty nasączonym 50-procentowym alkoholem z kroplą płynu do naczyń. Następnie przemywamy liście ciepłą wodą. W większości jednorazowe zabiegi nie wystarczą. Przy dużych liściach trzeba to powtarzać 3-4 razy co kilka dni. Z pileami o drobnych liściach jest problem. Jeśli wyłapiemy moment niewielkiego porażenia opryskiwanie na przemian z prysznicem mogą dać rezultaty, jeśli zagapimy się może być po roślinie.

Uwagi

Łacińskie słowo „pileus” oznacza czapkę lub kaptur. Nazwa pilea wzięła się stąd, że kwiaty żeńskie mają 1 z trzech płatków w kwiatku znacznie większy i przypomina on właśnie kaptur.

Advertisements

komentarzy 11 to “Pilea”

  1. myszka said

    Witam. Bardzo dziekuje za cenne wskazowki. Mam PILEE PEPEROMIOWATA czy ja rowniez mam zraszac? Jesli tak to jak czesto? Serdecznie pozdrawiam i prosze o porade.

    • zojalitwin said

      Jej można nie zraszać. Wystarczy jej jeśli co jakiś czas wilgotną ściereczką otrzemy liście z kurzu. Co wcale nie oznacza że nie można urządzić jej prysznicu. Tylko decydujmy się na niego zanim podlejemy roślinę.

  2. myszka said

    Witam. Bardzo dziekuje za informacje. Przypadkowo trafilam na pani strone i chce pani bardzo podziekowac za wspaniale wskazowki. kocham kwiaty, mam ich w domu sporo ale tak naprawde po przeczytaniu z pani porad wiele sie nauczylam. Jescze raz pieknie dziekuje. Jak tylko zrobi sie cieplej woprowadzamy sie do nowego domu, pokupuje nowe kwiaty i napewno nie raz bede prosila pania o rade. Serdecznie pozdrawiam.

  3. Anonim said

    Witam! Mam pileę peperomiowatą i chciałbym ściąć jej czubek, bo jest już za wysoka. Czego mogę się spodziewać po tym zabiegu? Czy ścięcie czubka spowoduje wyrastanie odgałęzień? W tej chwili jest w formie drzewka, na dole od pnia wyrastają jej nowe roślinki. Pozdrawiam.

    • zojalitwin said

      W pobliżu miejsca ścięcia wybije kilka pąków śpiących. Nie jestem pewna czy taki pojedynczy pęd wytrzyma ciężar kilku pędów. Oczywiście nie od razu tylko w chwili kiedy te pędy będą duże. Jest też inne wyjście ściąć dość nisko i prowadzić jako zwisającą. Można młode odrosty po kilka posadzić do nowej doniczki (tak ja mam). Wówczas nie rośnie tak szybko i pojawiające się odrosty korzeniowe przysłaniają nagą część pędu.

  4. Eli said

    Przyznam, że tej wiosny chciałam wyrzucić moje pilee peperomiowate, bo najzwyczajniej w świecie mi się znudziły. Ale tak jest jak nic się nie wie o wybranym gatunku. Dotarłam tutaj, poczytałam i postanowiłam podjąć wyzwanie. Przesadziłam, ścięłam czubek w jednym egzemplarzu, z drugiej tylko rozsadziłam „młode”. Pilee ruszyły i teraz miło na nie popatrzeć. Dziękuję za cenne rady. Pozdrawiam.

  5. Alicja said

    Witam. Kupiłam 2 dni temu pileę glauca. Dziś od rana wiele listków uschło, i bardzo się z niej sypią. Czy problemem może być to że wczoraj przez cały dzień było bardzo zimno w pokoju z powodu awarii ogrzewania? Możliwe, że się przechłodziła? Ziemia jest jeszcze wilgotna, była w sklepie dopiero co podlewana przed zakupem. Czy jest szansa ją jakoś odratować? Dziękuję. Pozdrawiam.

    • zojalitwin said

      Proszę wyjąć roślinę z doniczki i sprawdzić czy nie jest zalana to bardzo częsty przypadek tak jak sytuacja odwrotna choć w kwiaciarni rzadziej się zdarza przesuszenie. Jeśli tam wszystko w porządku to proszę się nie martwić. Pozwolić roślinie na opadnięcie liści tyle ile uzna za stosowne. Kiedy oblecą przyciąć roślinę. Z początku będzie wyglądać nieciekawie ale odbije prawie z każdego węzła i zrobi się ładna i gęsta. Przycinamy nad 3-4 węzłem od podstawy pędu.

      • Alicja said

        Serdecznie dziękuję za szybką pomoc. Faktycznie ziemia jest dosyć mokra. Przeczekam aż przeschnie troszkę, do tego czasu może dużo więcej listków nie opadnie. Później będę działać i przycinać. Jeszcze raz dziękuję!

      • zojalitwin said

        Jeśli roślina jest przelana nie trzeba czekać tylko przesadzić do świeżej usuwając tak wiele mokrej ziemi ile się da.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: