Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Nefrolepis wyniosły

Posted by zojalitwin w dniu 13.12. 2010

©

Nephrolepis exaltata

 

 

Opis

W ramach rodzaju Nephrolepis znanych jest ok. 30 gatunków zarówno naziemnych jak i epifitycznych. Praktycznie wszystkie gatunki występują na tropikalnych obszarach Ameryki, Azji i Afryki. Najpowszechniej uprawiane jako rośliny doniczkowe są dwa gatunki, a mianowicie: Nefrolepis secolistny – Nephrolepis cordifolia i Nefrolepis wyniosły – Nephrolepis exaltata.

Roślina, która w powszechnym mniemaniu jest gatunkiem tak naprawdę jest naturalnym mutantem odkrytym w USA w 1894 r. Autentycznie dziki gatunek wygląda tak Jak widać pokrój ma wzniesiony i znacząco różniące się pojedyncze listki.

Na początku XX wieku w USA pojawiły się pierwsze odmiany o podwójnie pierzastych liściach. Formy te na początku były niestabilne genetycznie i na jednym egzemplarzu występowały i pojedyncze liście i podwójnie. Jeszcze do tej pory pokutują po zakładach produkcyjnych takie formy. Niemniej po paru latach udało się uzyskać stabilną odmianę o podwójnie pierzastych liściach.

Kilka lat później uzyskano pierwszą odmianę karłową. Pierwsza miała pojedyncze liście później pojawiły się karzełki o podwójnie pierzastych liściach. Najpóźniej pojawiły się odmiany o liściach falistych lub jak inni chcą kędzierzawych i to zarówno na formach pojedynczo pierzastych jak i na podwójnie pierzastych. Do tej pory powstają odmiany, ale brak już tak spektakularnych zmian. I w pogoni za nowościami utracono pewną zdolność paproci do przystosowywania się do warunków mieszkaniowych. Dlatego wciąż lepiej sprzedają się te najstarsze odmiany. Oto wprawdzie już paroletnia lecz w miarę ciekawa forma o nazwie ‚Tiger Fern’.

Występowanie

Naturalne stanowiska gatunku znajdują się przede wszystkim na obszarach tropikalnych od Brazylii po Florydę lecz występuje także na Polinezji.

Wysokość

Jest mocno przypisana do odmiany którą posiadamy. W uprawie doniczkowej jest dość szeroki zakres długości liści i wynosi od 30 do 150 cm.

Stanowisko

Wszystko zależy od tego jak piękną chcemy mieć roślinę. Optymalne dla wszystkich odmian jest stanowisko bardzo jasne. To nie oznacza, że lubi słońce. Owszem jeśli wczesnoranne słońce oświetli roślinę to będzie wszystko w porządku. Jednak godzina dziesiąta to kres jego działalności. Oczywiście dane te dotyczą okresu wegetacyjnego. Lecz nawet zimą nie stawiajmy naszych miniaturek na południowym oknie, chyba, że za firanką.

Wymagania

Z temperaturą w pomieszczeniach raczej nie będziemy mieć problemu. Zimą rzadko przekracza w domach 24 0C, a jest to górna granica temperatur optymalnych jak również nie schodzimy poniżej 18 0C, a taka jest dolna granica temperatur optymalnych. W zakresie tych temperatur roślina z reguły dobrze sobie radzi w naszych mieszkaniach bez specjalnych zabiegów. Musimy jednak przestrzegać zasady, że im wyższa temperatura tym wilgotniejsze powietrze powinniśmy zapewnić roślinie. To z tego powodu była tak powszechnie uprawiana na początku XX w. Wówczas głównym sposobem ogrzewania był piec a w nim nie zawsze się paliło. Także opalanie mieszkania piecem nie wysusza tak powietrza. Zatem niższa temperatura i bardziej wilgotne powietrze czyniło z paproci roślinę bezobsługową.

Pierwszą moją czynnością wiosną jest usunięcie ze spodu paprotki wszystkich starych zaschniętych lub zasychających liści. Na tym zdjęciu dokładnie widać taki stan jaki z reguły mamy po zimie. Informuję, jest to stan normalny, że stare liście zasychają. To, że proces nasila się zimą wynika z braku światła. Po wycięciu tego co zbyteczne( w moim mniemaniu, a ja nie boję się sekatora i wolę wyciąć więcej niż mniej) rośliny może nie wyglądają zbyt okazale, ale szybko nadrobią ubytki.

Kolejną czynnością jest sprawdzenie stanu korzeni w doniczce. Pamiętając, że paproć woli przyciasne doniczki to decyzję o przesadzeniu podejmujemy, kiedy nie ma już wyjścia. Nowa doniczka powinna być tylko o numer większa. Podłoże powinno być typu leśnego, czyli kwaśne, pulchne, o dużej zawartości materii organicznej i doskonale przepuszczalne. Sprawdzi się tu ziemia do azalii lub roślin iglastych, którą i tak wzbogacamy o wermikulit, perlit, czy żwir. Jeśli takiej nie dostaniemy bazujemy na zwykłej ziemi do kwiatów lecz dodajemy do niej kwaśnego torfu i wspomniany wcześniej wermikulit lub jego zamienniki. Ja daję wówczas dwie garście ziemi i po jednej torfu i wermikulitu. To dokładnie mieszam łącznie z nawozem o spowolnionym działaniu. W taką mieszankę przesadzam swoje paprotki.

Przez cały okres wegetacyjny podłoże utrzymuję lekko wilgotne. Ponieważ pochodzi z tropików więc jak każda roślina stamtąd dobrze reaguje na podlewanie letnią wodą. Paprotce nic się nie stanie jak 2 cm podłoża z wierzchu lekko przeschnie. Mimo, że moje podłoże zawiera nawóz o spowolnionym działaniu to już od połowy maja raz w tygodniu daję specjalny nawóz do paproci. Zawiera on zwiększoną dawkę azotu przy zmniejszonej dawce wapnia. To w zasadzie cała moja opieka nad rośliną do czasu listopadowej szarugi. W tym mniej więcej czasie wieszam rosnące w głębi mieszkania rośliny na specjalnie wkręconych w sufit hakach tuż za firanką.

Posiadaczom miniaturek podpowiadam by na okres zimy zaopatrzyli się w ładną lecz większą osłonkę niż doniczka paprotki. Na dno osłonki wsypali warstwę samego torfu(nie może to być ziemia do kwiatów , czy jakakolwiek inna) wstawili doniczkę i wolne miejsca wypełnili pozostałym torfem. Stale wilgotny torf parując będzie zapewniał liściom potrzebną wilgoć.

Rozmnażanie

Najczęściej wiosną gdy sprawdzamy stan przerośnięcia korzeniami bryły ziemi widzimy że w doniczce jest kilka młodych roślin. Wystarczy ostrym nożem odciąć taką roślinę z wiązką korzeni i mamy nowy egzemplarz. Z początku musimy potraktować ją jak sadzonkę bo przy bardzo splątanych korzeniach paprotki nie do końca wiadomo ile tych korzeni jest od sadzonki, a ile od pozostałej części rośliny. Jeśli dochowaliśmy się egzemplarza którego ciężar uniemożliwia postawienie gdziekolwiek trzeba przystąpić do podziału rośliny. Do tego będzie potrzebny naprawdę ostry i długi, mocny nóż. Na początku roślina straci trochę liści bo nie da się tak podzielić by mało uszkodzić korzenie. Zatem musimy się liczyć, że roślina będzie się zbierać po podziale przez nawet 2 miesiące jeśli podział był na więcej niż 2 części. Przez zarodniki można rozmnożyć jedynie odmianę ‚Bornstedt’. Jest ona jednak rzadko dostępna w kraju i takie rozmnożenie to długotrwały proces, więc raczej dla hobbystów.

Choroby i szkodniki

Uważajmy na szkodniki wszelkiej maści. Przy niewielkiej skali napaści można usunąć wszystkie zaatakowane liście i dopiero wówczas użyć środka owadobójczego. Nie spodziewajmy się jednak zadowalających rezultatów. Paprocie bardzo trudno opryskać na tyle dobrze by wszędzie dotrzeć. Jeśli przegapiliśmy sprawę i szkodniki mocno zaatakowały roślinę wielce prawdopodobne, że duże okazy trzeba będzie pozbawić najbardziej zaatakowanych liści, a następnie podzielić i wszystkie części osobno przeglądnąć. Wybieramy tą najmniej uszkodzoną i jeszcze raz opryskujemy. Od następnego dnia po zabiegu roślinie codziennie fundujemy letni prysznic, niekoniecznie w wannie, można wynieść na balkon i opryskać letnią wodą.

Uwagi

Podobne wymagania ma pochodzący z Afryki Nephrolepis cordifolia (syn. Nephrolepis tuberoza) – Nefrolepis sercolistny . Jego liście są krótsze bo około 60 centymetrowe. Są one ciemnozielone, sztywnie, pojedynczo pierzaste. Pojedyncze listki są okrągławe w kształcie o drobno piłkowanym brzegu. W doniczce zobaczymy grube i mięsiste kłącza.

 

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Nowa odmiana – http://davesgarden.com/guides/pf/showimage/63977/

Stare liście – http://jamesmissier.blogspot.com/2009/04/fluffy-ruffle-fern-nephrolepis-exaltata.html

Dziki nefrolepis – http://www.floridata.com/ref/n/neph_exa.cfm

Reklamy

Komentarze 44 to “Nefrolepis wyniosły”

  1. bb said

    jak odmłodzić starą, „wyłażącą” już z doniczki paproć, aby nie zniszczyć rośliny?

  2. emilka-krzys said

    Mam paproć z górnego prawego zdjęcia.
    Zasychają jej brzegi listków mimo to wciąż wypuszcza nowe gałązki.
    Stoi w pokoju z dużym oknem od południa oddalona około 4 metry.
    Dodatkowo stoi na tacy z kamyczkami i wodą aby nadać wilgotności.
    Podlewana 2 razy w tygodniu odstałą przegotowaną wodą.
    dlaczego tak zasycha.

    • zojalitwin said

      Jeśli są to pojedyncze liście proszę je wyciąć i roślinę opryskać środkiem grzybobójczym choćby powszechnie dostępnym w małym opakowaniu ‚Bravo’. To choroba grzybowa. Jeśli się da to proszę przenieść ją bliżej okna jeśli jest nad oknem balkon sąsiada.

    • Margaretka said

      Czasami zasychanie końcówek liści może być spowodowane zbyt wilgotnym podłożem.I tworzymy takie błędne koło.Podlewamy jeszcze więcej ,bo zasychają.Takie podlewanie dwa razy w tygodniu może właśnie byc powodem.Przecież pogoda bywa różna ,raz sucha,raz wilgotna i rosliny potrzebują raz więcej ,a raz mniej wilgoci.

  3. Doxi said

    Pani Zoju, nie przepadam za tą rośliną, ale dziś zostałem „obdarowany” i jakoś nie mam sumienia pozbyć się jej. Ciekawią mnie dwie kwestie. Pierwsza tyczy się tzw. wąsów, czyli tych długich, szorstko owłosionych, bezlistnych pędów wyrastających z doniczki. Co to w ogóle jest i czy należy to obcinać? Druga kwestia tyczy się liście – moja „paprotka” część liści ma skędzierzawionych, a część całych. Czy to jakiś kultywar, a jeśli nie – co jest przyczyną występowania na roślinie dwóch rodzajów liści? Z góry dziękuję za informacje i pozdrawiam bardzo ciepło!

    • zojalitwin said

      Te bezlistne pędy to tzw. korzenie powietrzne. Nie ma jakiś wyraźnych zaleceń co z nimi zrobić. Ponieważ roślinie mogą być potrzebne zawsze je ucinam do długości najkrótszego liścia. W gęstwinie liści ich nie widać, a jak mi się uda zalać roślinę to zanim się zorientuję roślina ma czym oddychać. Ich drugą cechą jest ukorzenianie się jeśli położy się ich końcówki na wilgotnej ziemi. Zupełnie by mi nie przeszkadzały gdyby nie ich nadmierne tempo wzrostu.
      Ponieważ paprotki o kędzierzawych liściach to mieszaniec więc pojawianie się dwóch rodzajów liści jest normą. Pojedynczych liści będzie tym więcej im mniej korzystne warunki wzrostu.

      • Doxi said

        Pani Zoju, ślicznie dziękuję za wyjaśnienia! Dzięki Pani wiem już, że te wąsy roślina wytwarza w jakimś celu. Pewnie wie Pani, jakie mity o nich krążą – przede wszystkim ten, że zabiera ona substancje odżywcze z rośliny i przez nie nefrolepis marnieje. Jakoś nigdy nie wierzyłem w tego typu „rewelacje” i zawsze starałem się je weryfikować z rzeczywistością. Jeszcze raz dziękuję Pani za cenne informacje!

      • zojalitwin said

        Zawsze do usług.

  4. Mateusz said

    Dzień dobry, mam do Pani pytanie. Moje paprotki trochę już wyrosły ze swoich doniczek (nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio były przesadzane), więc czas zapewnić im nowe pojemniki. I tu mam wątpliwości, mianowicie: 1. wybrać plastikowe czy gliniane? 2. wysokie i głębokie czy szerokie a płytkie? W których rośliny będą się lepiej czuły?
    Z góry dziękuję i pozdrawiam,
    Mateusz.

    • zojalitwin said

      Rodzaj tworzywa jest bez znaczenia. Lepiej plastikowe jeśli będą wisiały lub gliniane jeśli będą na czymś stały bo wówczas będą stabilniejsze. Kupić standardową doniczkę o numer większą czyli jeśli ta ma np. 14 cm średnicy to następna powinna mieć 16 cm. Przesadzanie do zbyt dużych doniczek powoduje rozrost korzeni kosztem zielonych części. To typowa strategi wszystkich roślin.

      • Madzia said

        Dobry wieczór Pani Zoju,
        To znów ja z pytaniem.Ponieważ wyciągnełam swojego męża po palmę do LM ale że nic wielkiego nie było jak dla mnie, to chociaż teściowej kupiliśmy paproć.Sęk w tym, że poprzednią paproć teściowa miała kilka lat temu i jej uschła.Nie wiem,czy to ma znaczenie ale mama ma tylko kwiatki wiszące koło okna,no i to okno od północy bo nie ma tam światła słonecznego.Ja chciała bym „zabłysnąć” wiedzą jak taką paproć uprawiać by rosła.Kłopot w tym, że sama
        sie nie znam czy lepiej jej w słońcu czy bez oraz czy ją przesadzać czy nie.Bardzo Pani dziękuję.
        Pozdrawiam
        Madzia

      • zojalitwin said

        Skoro okno jest północne to słońca tam nie ma więc paprotka może wisieć prawie na oknie. Najdalej metr od okna. W każdym innym pomieszczeniu powinniśmy jej zapewnić jak najwięcej światła lecz bez słońca lub słońce tylko rano, bowiem jako rośliny tropikalnych lasów nie bardzo będą tolerować bardziej ostre słońce. Paprocie te kochają podłoże zawsze wilgotne lecz szybko stracą na wyglądzie przy mokrym podłożu, szybko pojawią się choroby i praktycznie dość szybko mamy po paproci. Jako rośliny pochodzące z tropików nie mają okresu spoczynku. To brak światła w okresie naszej zimy spowalnia wzrost. Ponieważ tylko spowalnia więc także zimą konieczne jest nawożenie lecz o połowę mniejszą dawką niż w lecie. Błędem jest ograniczanie częstotliwości nawożenia. Paprocie bowiem są bardzo wrażliwe na zasolenie które pojawia się tuż po nawożeniu dlatego wolą częściej lecz mniejszą dawką. Paprocie przesadzamy jak już nie ma wyjścia. Trzeba przed podlaniem wyjąć roślinę z doniczki i sprawdzić. Często nawożeniem zrównoważymy kolejny rok w tej samej doniczce. Jeśli ktoś ma tendencję do zalewania to ziemię koniecznie wymieszać z drobnym żwirkiem w ilości nie mniej jak 1/3 objętości ziemi. Roślina wówczas będzie miała wilgotno lecz korzenie nie będą się dusić bo woda wyprze z porów całe powietrze.

  5. Madzia said

    Witam,
    Bardzo serdecznie Pani dziękuję.To niewiarygodne jaką skarbnicą wiedzy jest Pani.Dziękuję za to.
    Dziś byliśmy z mężem po nowe farby do sypialni i mogłam godzinę porozmawiać z obsługą działu ogród w LM.Pan polecił mi kenje Howea bo jest to ponoć najlepsza z palm.Toleruje suche powietrze i zacienienie.Proponował też draceny fragrans.Mają też w LM duże fikusy.Ale i palma howea czy dracena mają liście nisko i mój synek Mikołaj je poobrywa…A fikus jest jak mi powiedziano trujący w dodatku…Ja zaś marzę o palmie prawdziwej z wysokim trzonkiem i wachlarzem liści na szczycie…A taka swoją cenę ma.Póki co zostałam z pustymi rękami.Prócz nasion nie znalazłam na portalach nic.Mimo to nadal szukam.
    Serdecznie dziękuję za podpowiedzi.
    Madzia

    • zojalitwin said

      Uczciwie mówiąc takiej palmy bez ogrodu zimowego lub oszklonej werandy raczej się nie wyhoduje. Zawsze liście będą nisko. Może jukę. Proszę sprawdzić w necie. Ta szczepiona na pniu liście ma zbyt wysoko jak dla małego dziecka. I jeszcze jedno praktycznie wszystkie rośliny domowe pochodzą z tropików lub subtropików i w większym lub mniejszym stopniu są szkodliwe. W przypadku poważnych zagrożeń piszę o tym. Np. listkami palmy raczej trudno się otruć ale rozciąć palec lub wargi bardzo łatwo.

  6. Madzia said

    Zapomniałam dodać,że teściowa ma kwietnik taki stary wiklinowy na te swoje kwiaty około metra od okien właśnie.A w oknie ma firany i dlatego tam tak ciemno.A skoro na północy roślinom jest za ciemno to doszłam do wniosku,że paprotkę zostawię sobie.Bo to bardzo ładna paprotka za 40 zł.
    Stokrotnie dziękuję za inormacje.
    Madzia

  7. Dorota said

    Pani Zoju,
    Kupiłam dziś córce paprotkę w supermarkecie budowlanym.Niestety cisusów nie mają.Za to kupiłam piękną cytrynę z owocami.I tu pytania: czy obie mogę posadzić w ziemi do cytrusów? Oraz czy osłonki koniecznie muszą mieć dziury na dnie?
    Ostatnie,cytryne postawie na parapecie choć tego unikam bo nie chcę niszczyć okien ale jest piękna więc ugiąć się mogę.A czy tą paproć ew. mogę powiesić? Czy lepiej aby stała już na tej komodzie?
    Pozdrawiam,Dorota

    • zojalitwin said

      Paprotka musi mieć kwaśniejszą ziemię, więc raczej kupić dobrą ziemię uniwersalną i obie posadzić do takowej. Paprotkę można powiesić.

      • Dorota said

        Bardzo Pani dziękuje za wskazówki.
        Odnośnie wieszania paproci, to po prostu tak wole, bo nieumyślnie można zniszczyć doniczką meble, lub przelać roślinę i wodą nasiąknie drewno. Zwłaszcza, że będzie u córki.
        Pozdrawiam Panią.Dorota

  8. Julia1982 said

    Dzień dobry Pani
    Szanuję panią,podziwiam wiedzę.Dlatego proszę o poradę dlaczego nie mogę u siebie w pokoju uchować paprotki?
    Kłopot taki-pokój mam bezsłoneczny,od cienistej strony bloku.Centralne ogrzewanie ale w pokoju mam fontanne typu „panda” działającą ciągle.Więc nawilżacz mam.Dlaczego nie mogę uchować paprotki???Ani na parapecie,ani w głębi pomieszczenia…
    Kocham paprotki,ale to miłość jednostronna.Niech mi Pani pomoże bardzo Panią proszę…
    Julia

    • zojalitwin said

      A ja nie potrafię ukorzenić sadzonek pospolitej trzykrotki. Najgorsze w tym, że zupełnie nie wiem dlaczego. Czasem tak jest, że promieniowanie jakie wydziela każda żywa istota niewspółgra z promieniowaniem rośliny. Czasem jest to wina mieszkania, wówczas inne typy roślin będą się miały świetnie a paprocie zupełnie nie i w najlepszym razie starczy im sił by tylko być. Nauka naprawdę nie wszystko jeszcze wie, prawdę mówiąc wie tyle co kot napłakał.

  9. Julia1982 said

    Witam Panią,
    Nie mały orzech do zgryzienia.Siedząc teraz w pracy rozmawiałyśmy właśnie z koleżankami o naszych roślinach.Każda coś powie i człowiek już sam głupieje.Osobiście udają mi sie zamie i storczyki.Ale na tej skromnej liście moich zilonych towarzyszy brak paproci…Pani doktór z pracy przyczynę upatruje w kaloryferze zaś koleżanka (jestem salową) w ciemnym pokoju.Ile doradców-tyle opinii.Może w kuchni na słonecznym parapecie warto zaryzykować jakąś miniaturkę?Sama już nie wiem.
    Tak czy inaczej dziękuję.Julia

    • zojalitwin said

      Ja też mam kaloryfer i wspaniałą paproć, w lesie gdzie rosną paprocie pełnego słońca nie ma. Lepiej kupić coś co się udaje niż ciągle wydawać pieniądze i zawsze mieć zgryz.

      • Julia1982 said

        Ma Pani rację.Spróbuję z tą paprocią ostatni raz.Ale liczę,że krok po kroku skoryguje Pani moje poczynania.Więc tak:niebawem dostanę paproć (na dzień kobiet),powinnam ustawić ja na parapecie (cieniste okno) czy raczej powiesić przy oknie?Paprocie lubią ścisk w donicy więc przesadzanie sobie podaruje.Podlewam co 3 dni,zaś jak często spryskiwać?Codziennie?Rano czy wieczorem?Kaloryfer mogę zakręcić.No i czym nawozić?Biohumus do paproci,florowit czy agtecol,biopon???Ile producentów tyle produktów.Ale który dobry???I ostatnie już.Czy w północnym pokoju paprotka żeczywiście może rosnąć czy tu jest zbyt cieniste miejce.
        Dziękuje,Julia

      • zojalitwin said

        Ponieważ paproć nie lubi dotykania, przestawiania itp. lepiej ją powiesić przy oknie jeśli firanka nie jest za gęsta, lub na zimę bezpośrednio przed firanką. Ja mam wkręcone w sufit dwa haki i na lato przenoszę ją nieco dalej od okna(południowo-wschodnie). Na częstotliwość podlewania jest najlepszy własny palec włożony dość głęboko do ziemi. Jeśli ziemia jest dość zbita zrobić sobie na stałe miejsce grubym markerem. Proszę mi wierzyć to najlepszy wilgotnomierz. Nawożenie zimą raz na 2 tygodnie biohumusem, a latem kupić nawóz do paproci lub do roślin zielonych i nawozić raz w tygodniu. Przy odrobinie pracy i pomocy kogoś do zamontowania dwóch haczyków na pewno możliwe jest osiągnięcie dobrego rezultatu.

  10. Lucyna said

    Cześć wszystkim,
    ja tez choruję na paprotki. Ale też mam z nimi problemy. Generalnie do rogu w dużym pokoju chciała bym jakąś okazała cieniolubną roślinę. Okno mam jedno-duże, ale na północ ( tak mi się wydaje-bo tu w UK, słońca i tak mało;), więc myślałam sobie o: dużej paproci „Macho”, albo dużej fatsji japońskiej lub o monsterze…Kwiat ma być „cała ozdobą” salonu…Sugestie?Wskazana pomoc:)
    Lucy:)

    • zojalitwin said

      W tak ciemnym miejscu ozdobą może być jedynie cissus rombolistny. Wszystkie inne rośliny cienioznośne mogą co najwyżej być lecz ozdobą nie będą.

      • Julia1982 said

        Witam panią i dziękuję za wskazówki.W zasadzie to mój partner mnie „oświecił” iż nasze mieszkanie ma wystawę północ-południe.Z rady skorzystam:)Bo w słonecznej kuchni miejsca mam za mało a pokój to ma pani jednak racje-jest ciemny.
        Dziękuję.Lucyna

  11. Julia1982 said

    Pod moim wpisem wkradł się błąd.Ja mam na imię Julia,przepraszam Panią i koleżankę bo jeszcze ktoś pomyśli,że się podszywam za panią Lucynę;) Boże sama nie wiem o czym ja myślę i co ja piszę.
    Pozdrawiam Pani Zoju i Pani Lucynko:)
    Julia Lis,Żarów

  12. Anonim said

    Dzien dobry, co moze byc powodem duzej łamliwosci pędow paproci i jak mozna temu zaradzic, pozdr.Beata

    • zojalitwin said

      Liście paproci z natury są dość łamliwe, między innymi dlatego najlepiej rośnie nie dotykana, Jeśli jest to jakaś szczególnie dziwna sprawa a wcześniej tak nie było proszę się zastanowić co było zrobione w międzyczasie. Jednym z czynników może być przenawożenie potasem ale bez szczegółowego opisu pielęgnacji i wieku rośliny nic nie jestem w stanie powiedzieć.

  13. Julia1982 said

    Pani Zoju dzień dobry,
    coś z moją paprocią…Ta moja dama nawypuszczała mi Zboch ść strzał ale,choć są one liczne to takie jakby drobniejsze w pprównaniu do reszty.Listki jakby żadsze ale za to nie mam kłopotów z jakąkolwiek łamliwością.Moja sztuka to okaz zdrowia jak się patrzy dzięki Pani.Nawet już nie czarnieją jej końcówki po oprysku.Tylko takie uboższe listki jej wyrosły.
    Serdecznie pozdrawiam,Julia

    • zojalitwin said

      Wszak to nie czas by były okazałe, ważne że są zdrowe. Kolejne listki mając więcej światła i pokarmu będą bardziej okazałe. Chyba, że to paprotka o kędzierzawych liściach to ta często wraca do wyglądu gatunku.

      • Julia1982 said

        Witam Panią serdecznie,
        Pani Zoju bardzo cenna wskazówka.Ja ją przecież zasilam biohumusem a to tylko częściowo wspomaga roślinkę…Nobi brak światła.No niestety na to nie wpadłam.Zakupiłam dwa nawozy firmy Biopon do paproci-tani oraz Substral paprocie+inne zielone,droższy.Nawozwić powinna połową dawki co drugie podlewanie?Żadziej czy częściej?Oraz czy w\w nawozy mogą być dla mojej pięknej damy paprotkowej?
        Zrobiło się już tak pięknie nanzewnątrz-czy wskazanym jest wystawić kwiaty pokojowe na wiosenną kąpiel słoneczną?
        Pozdrawiam,Julia

      • zojalitwin said

        Paprotkę na zewnątrz można wystawić tylko na zacieniony balkon czyli wszystkie wystawy północne i to dopiero po Zimnej Zośce. Jeśli w ziemi nawozy są standardowe to nawożenie zaczynamy dopiero 2 miesiące po przesadzeniu. Przy nawozach o przedłużonym działaniu po 5-6 miesiącach. Nawóz do paproci to dobra rzecz, a substral ma więcej składników o ile pamiętam. Proszę porównać zawartość na etykiecie. Teraz wystarczy co trzecie podlewanie. Od końca maja można nawozić co drugie.

  14. Julia1982 said

    Witam Pani Zoju,
    tak ten Substral ma bogatszy skład.Ale może raz na miesiąc bym dolała substrala.A co drugie podlewanie bym dała Biopon do paproci.Ah, mam jeszcze biohumus do paprotek.Nie chcę przenawozić więc proszę o instrukcje co i kiedy i w jakich dawkach.Kupiłam też wpałeczki guano tak na wszelki wypadek.A dla kamelii nawóz do magnolii-taki mi dziś polecili w Leroyu.Czy ja o niczym nie zapomniałam?Chyba to już wszystko.
    A,już wiem.Czemu storczykowi Wanda,nie kupiłam,dostałam od przyszłej teściowej,opadają pączki na końcach pędów?Żal mi serce ściska.Stoi w szklanej tubie na komodzie.Ma za ciemno,za zimno?Może zraszać go?Najpierw kamelia a teraz i Wanda mi strajkują.
    Co robić?
    Serdecznie pozdrawiam,Julia

    • zojalitwin said

      Proszę poczekać, to może być z powodu przenosin. Jeśli da Pani 1/3 dawki co 2 podlewanie to na pewno rośliny nie zostaną przenawożone. I raczej nie mieszać nawozów. Proszę używać jednego. Jak się skończy zacząć drugi. Pałeczek do tych roślin nie dawać bo będzie za dużo.

  15. Julia1982 said

    Witam Pani Zoju,
    już doczytałam o tych Wandach.Gorzej już nie mogłam trafić.To wyjątkowo wymagający kwiat a Ja jestem wyjątkowo niedoświadczoną amatorką.Cóż,będę czekała na efekt.Bo przeniosłam storczyk na okno południowe bo to podobno wyjątkowo światłolubny gatunek.
    Na prawdę dziękuję za rady co do nawożenie.Dobrze,że sama jeszcze nic na własną rękę nie nawoziłam:)
    Pozdrawiam,Julia

    • zojalitwin said

      Proszę pamiętać o generalnej zasadzie mówiącej że wszystkie tropikalne rośliny lubiące w naturze słońce źle się czują ze słońcem za szybą. To odnosi się do warunków naturalnych. Takie rośliny uprawiamy w warunkach maksymalnego światła lecz ze znacznym ograniczeniem słońca. Jeśli nie można inaczej proszę zaopatrzyć się w spory arkusz kalki kreślarskiej lub białej cienkiej bibuły prostej nie marszczonej i taki arkusz oprzeć o kwiatka między godziną 11 a 16-tą. W szklarni w tym czasie używa się cieniówek materiałowych rozciąganych nad roślinami.

      • Julia1982 said

        Pani Zoju i co ja bym bez Pani zrobiła…Mój narzeczony też stwierdził,że jak na jego „nos” to z kwiatka będzie skwaret,ale po tym dodał,żebym sobie sama „łeb smarowała”…Ta roślina stoi w szklanej tubie.Kąpię tego kwiatka co kilka dni.A na dno tyby wlałam nieco wody ale jej nie dotyka.Tyle doczytałam na stronach http://www.Nie na rękę mi ten kwiat.Nawet paproć tyle utrapień mi nie stwarza.Ale to też ttlko dzięki Pani…Kłopot mam taki tylko,że pracuję od 7 do 15 w sekretariacie.I nie wiem,co zrobić.Założyć bibułkę rano i zdjąć jak wrócę czy przenieść kwiatka?Ale tylko w kuchni mam słońce a pokój od północy,sypialnia też.A może regulowane żaluzje kupię?Tylko to przychodzi mi do głowy…Co za kwiatek:(
        Pozdrawiam,Julia

      • zojalitwin said

        Założyć przed wyjściem i ściągnąć po przyjściu. Roślina będzie miała dość światła ale będzie zabezpieczona przed słońcem.

  16. Julia1982 said

    Pani Zoju dzień dobry,
    więc tak.Częśćbroślin mi rośnie a część to tylko wspomnienie…Które rośliny mogę wynieść na balkon i kiedy?Wyniosła bym paprocie,fikusa,fatsje i co jeszcze się nadaje?Cisusy rosną w domu,epi też.Umarła mi Vanda i kamelia.Guzmanie mają mnogość rozmnóżek u podstawy.Ogólnie które rośliny od końca maja do np września mogę dać na balkon?Oczywiście „Boska” wystawa północna balkonu,więc słońca tam jak na lekarstwo.
    Serdecznie pozdrawiam,Julia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: