Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Przesadzanie roślin

Posted by zojalitwin w dniu 14.12. 2010

 

Zdjęcie z Kew Gardens

 

 

Wczesna wiosna to najlepsza pora na przesadzanie kwiatów. Co nie oznacza, że nie można tego zrobić w innym okresie. Wszystko zależy od rośliny i zaistniałej sytuacji. Od czego powinna zależeć nasza decyzja o przesadzeniu rośliny? Od kilku czynników, z których najważniejszym jest dać roślinie optymalne warunki wzrostu. Są rośliny i jest ich większość, które dobrze reagują na przesadzenie do większego pojemnika, ale są także i takie, które mocno odchorowują taką przeprowadzkę i tą przypadłość trzeba uwzględnić. Zatem po kolei:

  • dzień wcześniej podlewamy rośliny nieco solidniej lecz nadmiar wody usuwamy z podstawki;

  • przygotowujemy sobie jakąś foliową płachtę, na której będziemy wykonywać wszystkie prace, a potem razem z resztkami i ziemią wyrzucimy;

  • Jeśli mamy roślinę albo kłującą, albo o szerokim listowiu by sobie ułatwić owińmy ją czymś, świetnie sprawdza zwykły worek na śmieci;

  • Wyjmujemy rośliny z doniczek i sprawdzamy stan korzeni. Jeśli mamy roślinę, która nie lubi przesadzania, a nawożeniem w czasie sezonu wyrównamy brak nowego podłoża to bryłę korzeniową wkładamy z powrotem do doniczki. Takie rośliny przesadzamy gdy nie ma już wyjścia, a bryła korzeniowa wygląda mniej więcej tak Trzeba tu nadmienić, że tak wyglądać może wiele roślin już po jednym sezonie wegetacyjnym, i tu nie ma wyboru trzeba przesadzić bez względu na to czy roślina lubi czy nie lubi przesadzania.

  • Przeznaczone do przesadzenia rośliny wkładamy z powrotem do doniczek i stawiamy osobno. Nie zawsze da się nam to załatwić w jednym dniu, bo natłok spraw może spowodować, że do faktycznego przesadzenia znajdziemy czas dopiero za kilka dni i można zapomnieć które rośliny mamy przesadzić.

Jeśli mamy jedną czy dwie rośliny do przesadzenia to możemy to zrobić z marszu. Część z nas będzie tych roślin miała znacznie więcej. Rośliny mogą mieć czasami znacząco różne wymagania co do podłoża zatem lepiej zrobić sobie listę co kupić by zająć się przesadzaniem już właściwym i zrobić to w miarę szybko. Pamiętamy by w zasięgu ręki były także doniczki, które jeśli nie są nowe powinny być solidnie wyszorowane.

Podłoże powinniśmy sobie przygotować przez wymieszanie go z wermikulitem, nawozem o spowolnionym działaniu, a do roślin kwasolubnych także z kwaśnym torfem. Ja do tego celu używam 160 litrowego worka na śmieci. Nie oznacza to że aż tyle mam podłoża do przygotowania. W nim jest na tyle miejsca by wymieszać 2-3 worki ziemi z pozostałymi składnikami oraz wstawić do niego doniczkę w którą przesadzam roślinę. Ziemia mi się wówczas nie rozsypuje i mogę ją wykorzystać do ostatniej grudki. Potem razem z resztkami idzie do kosza, a ja mam czystą kuchnię. Wracając do podłoża ja wiem jak wygląda przygotowywanie podłoży do sprzedaży dlatego mam ograniczone zaufanie do ziemi prosto z worka. Ona ma jednak swoje zalety więc używam jej jako podstawowy składnik, a nie jako ziemię dobrą do wszystkiego. Przy najmniej wymagających roślinach mieszam ją z grysem kamiennym lub wermikulitem dając około 1/3 objętości ziemi. Przesadzając od takich roślin zaczynam. Kiedy przychodzi kolej na rośliny kwasolubne do istniejącej już mieszanki dodaję znów około 1/3 tego co pozostało kwaśnego torfu i zaczynam przesadzać kwasoluby.

Największy problem to przesadzenie roślin naprawdę dużych. Niestety przy niektórych trzeba prosić o pomoc drugą osobę. Przy przesadzaniu tych roślin trzeba pamiętać o zasadzie, że gro aktywnych korzeni jest na obwodzie bryły korzeniowej. W związku z tym nie zawsze trzeba robić przeprowadzkę do dużej donicy, wystarczy usunąć starą ziemię ze środka bryły i przy pomocy sznurka lekko ściągnąć bryłę potem wsadzić do tej samej donicy, ale w nową ziemię. Ponieważ do środka trudno się dostać dlatego rozluźniamy korzenie z dna bryły korzeniowej. W wielu wypadkach warto nawet je obciąć. Część roślin tak właśnie się przesadza, że  ucina się część dolną korzeni i tak zmniejszoną bryłę korzeniową wkłada się z powrotem do tej samej doniczki. Roślin, które łatwo regenerują ubytki korzeni w ogóle nie wyjmuje się z pojemnika tylko ostrym nożem wycina się takie trójkąty jak kawałek tortu i zbiera tyle wierzchniej warstwy ile tylko się da. W wolne miejsca sypie się nowe podłoże i później daje się nową wierzchnią warstwę.

Wszystkie przesadzone i podlane rośliny na kilka dni powinniśmy postawić w miejsce widne, ale nie powinno tam dochodzić bezpośrednie słońce. One mają uszkodzone korzenie(choćbyśmy nie wiem jak uważali i tak uszkodzimy podczas przesadzania) i muszą zabliźnić rany oraz wytworzyć nowe te najcieńsze korzenie włośnikowe. Zatem nie są tak sprawne by w pełni nastarczyć z dostarczaniem wody do liści, które wyparowują ją w większej ilości pod wpływem słońca. Z tego też powodu u roślin, które na to pozwalają przycina się pędy nadziemne w takim stopniu by zrównoważyć ubytki korzeni.

Ponieważ najlepiej zobaczyć dość radykalne zabiegi proszę kliknąć na link http://bluesplayer.co.uk/video/9MSS6l1PjQ4/Rehabilitate-root-bound-plants.html i potem na filmik wideo. Nie ważne, że jest po angielsku ważne są obrazki.

Przypisy


Tak też – http://newslite.tv/2009/07/30/worlds-oldest-potted-plant-rep.html

Środek bryły – http://bluesplayer.co.uk/rootbound+plants/

Owinięte liście – http://plantsarethestrangestpeople.blogspot.com/2009_07_12_archive.html

Dolne korzenie – http://www.flickr.com/photos/madaise/904275639/


Reklamy

komentarzy 9 to “Przesadzanie roślin”

  1. Isztar said

    Witam! Czytam Pani bloga o roślinach doniczkowych i jestem zachwycona ilością pożytecznych informacji i porad, jakie wyciągnęłam z lektury.

    Dużą wagę przykłada Pani do dobrej ziemi dla kwiatów, wspomina Pani o „renomowanej marce”. Jako kompletnie początkujący pasjonat roślin chciałam zapytać jaką konkretnie ziemię mogłaby Pani polecić? Niestety nie mam najmniejszego wyobrażenia, które firmy dysponują towarem wystarczająco dobrej jakości. 😦 Bardzo proszę o jakieś wskazówki.

    • zojalitwin said

      Wszystko zależy gdzie Pani mieszka. W większym mieście w sklepach ogrodniczych można dostać ziemię do kwiatów firmy Kronung lub Osmocote. Jeśli będzie do nich dostęp proszę kupić tę na której pisze 3 w jednym. Ziemia ta zawiera wermikulit(w niedostatecznym stopniu) i nawozy o przedłużonym działaniu w stopniu wystarczającym na cały sezon. W małych miejscowościach jesteśmy zdani na to co miejscowe i tu proszę raczej się kierować ceną. Z reguły te lepsze są droższe.

      • Isztar said

        Bardzo dziękuję za odpowiedź. 🙂 Na szczęście mieszkam w dużym mieście, więc dostęp do ziem wymienionych przez Panią firm jest dziecinnie prosty. 😉

  2. mau said

    Witam serdecznie. Ogromne podziękowania dla Pani za każdą cenną informację, jaką tu znalazłam. A że jestem początkująca w temacie, nawet najprostsze tematy jak np. „przesadzanie do nowych doniczek” stanowią dla mnie nowość. Chwilowo borykam się z pleśnią na ceramicznych doniczkach z campanulą (dzwonkiem). Już wiem (po lekturze), że kupiłam za duże te doniczki. Teraz tylko nie jestem pewna, czy mogę je jeszcze jakoś uratować, tzn. pozbyć się pleśni, czy muszę wyrzucić te trefne doniczki, a rośliny przesadzić. Ziemia jakiej użyłam to specyfik firmy Westland, który miał utrzymywać wilgoć. Krótko mówiąc: co robić? Dziękuję, Gosia

    • zojalitwin said

      Jeśli to tylko możliwe kupować ziemię firmy Osmocote najlepiej 3w1. i do tego spora porcję żwirku akwarystycznego tego najdrobniejszego. Żadnej roślinie tym Pani nie zaszkodzi. Pleśni pozbyć sie trudno bowiem to co Pani widzi to już zarodniki cała grzybnia jest niewidoczna i dawno przerosła ziemię. Najlepszym sposobem jest poczekać dzień lub dwa i nie podlewać. Mieć przygotowaną nową ziemię i świeżą doniczkę. Po wyjęciu rośliny z doniczki usunąć pleśń odrywając kawałki ziemi. Trudno trochę korzeni się uszkodzi. Przesadzić do nowej i podlać. Na razie jest ciepło nawet nocą to zostawić na zewnątrz. Gdyby się nie dało włożyć do worka plastikowego i obok doniczki postawić miseczkę z wodą. Worek zawiązać bardzo luźno. Powietrze musi dochodzić. Po 2-3 dniach rozwiązujemy worek lecz nie wyjmujemy rośliny. Jeśli nie widać więdnięcia można roślinę wyjąć. Doniczki stare porządnie wyszorować. Ja do tego celu używam używam domestosa usuwającego kamień. Muszę jedynie pamiętać by potem doniczkę porządnie wypłukać.

  3. CzarownicaEwa said

    Witam Panią bardzo serdecznie.
    Czytam Pani porady o roślinach doniczkowych z zapartym tchem, tyle tu przydatnych wiadomości, porad. Super. Mając ogromny szacunek dla Pani wiedzy bardzo proszę o poradę. Pod koniec marca przesadziłam wszystkie swoje roślinki, dogadzając każdej z osobna według jej potrzeb. Ziemię miałam z firmy Substral Osmocote (byłam przekonana że to o tej Pani pisała kilka postów wyżej), oczywiście drenaż na dnie doniczki, ziemia zmieszana z rozluźniaczem.Po przesadzeniu roślinki podlane i gdy po kilku dniach zajrzałam w doniczki sprawdzić czy podłoże przeschło oniemiałam. Wszędzie na górze ziemi pleśń choć ziemia zdążyła nieco przeschnąć. Jestem po prostu wściekła, i nie wiem co z tą ziemią jest nie tak. Rozważałam zamówić przez internet ziemię z firmy Kronen, ale nie wiem czy kolejne przesadzanie to dobry pomysł zwłaszcza że część moich roślin wyjątkowo go nie lubi.Może lepiej czymś spryskać? Mąż mówi,że ta ziemia rzeczywiście dziwnie pachniała jakąś chemią ale myślał że tak trzeba więc się nie wtrącał a ja nic nie czułam bo miałam zapalenie zatok. Proszę bardzo o radę, bo ma sporą kolekcję i nie chcę jej stracić

    • zojalitwin said

      Do tej pory nic mi się takiego nie zdarzyło z tą ziemią. Fakt kupuje ją wprost z hurtowni więc wiem, że nie jest zleżała i jest oryginalna. To już drugi taki przypadek o którym wiem. No nic skontaktuje się z firmą czy nie ma ona jakiś filii bo coś mi tu nie gra. Tak czy inaczej można zastosować Topsin i nim podlać podłoże. Wcześniej trzeba zebrać pleśń łyżką z wierzchnią warstewka ziemi.

      • CzarownicaEwa said

        Bardzo bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że to pomoże. Pozdrawiam serdecznie

  4. Kazio said

    Niestety linki z bluesplaer już nieaktualne. Teraz to strona sklepu z obuwiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: