Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Epipremnum złociste

Posted by zojalitwin w dniu 09.01. 2011

©

©Epipremnum aureum

 

Opis

Rodzina: Araceae – obrazkowate

Rodzaj ten obejmuje ponad 100 gatunków występujących w Indonezji. Więk­szość z nich to ogromne pnącza, nie nadające się do uprawy w mieszkaniu lub w szklarni. Czasami spotykane są one jedynie w bogatych kolekcjach botanicznych. Jedy­nym gatunkiem uprawianym w doniczce jest przedmiot naszego zainteresowania.

Trochę historii by zrozumieć skąd tyle nazw ma ta roślina. Nazwa Rhaphidophora aurea  (syn. Epipremnum aureum). była do niedawna uważana za gatunek z rodzaju Scindapsus dlatego trzecią nazwą jęst scindapsus aurea. Gdy zakwitł okaz uprawiany w USA, po zbada­niu budowy kwiatu okazało się, że był on błędnie sklasyfikowany i gatunek ten zakwalifikowano do rodzaju Rhaphidophora. Metody badawcze stają się coraz bardziej wyrafinowane i ostatnie(ładnych parę lat temu) badania botaniczne wyka­zały, że i ta nazwa jest niewłaściwa i ustalono ostatecznie przynależność tego ga­tunku do rodzaju Epipremnum. Zatem właściwa nazwa tej rośliny brzmi: Epipremnum aureum. Teraz wszystko jasne-chyba.

Dość twarde, kanciaste, żółtawozielone i bardzo długie pędy przyczepiają do porowatych lub miękkich podpór korzeniami powietrznymi wyrastającymi z węzłów. Jeśli za podporę ma ścianę korzenie te pozostają jako zawiązki lecz dobrze widoczne. Zielone, żółto nakrapiane, sercowate i skórzaste liście mają kształt asymetryczny.

Inne popularniejsze odmiany to  ‚Marble Queen’, ‚Neon’, czy ‚N Joy’. Co roku zresztą powstają nowe lecz czy ciekawsze to już sprawa do indywidualnego uznania.  Są też odmiany o mniejszych i bardziej zao­strzonych liściach.

Występowanie

Pochodzi z wysp Salomona na Pacyfiku.

Wysokość

Długość pędu może sięgać wiele metrów. W naszych mieszkaniach czasem widzi się go rozpiętego na linkach przy suficie.

Stanowisko

Jeśli mamy roślinę zielonolistną to możemy uprawiać ją nieco dalej od okna. Wszystkie odmiany pstre potrzebują więcej światła to znaczy im bardziej przebarwione liście tym więcej światła. Pamiętajmy że w naturze jest leśnym pnączem więc nie ma kontaktu z bezpośrednim słońcem, ale ma na pewno bardzo widno. I takiego stanowiska od nas wymaga. Zresztą jeśli zauważymy drobnienie liści i wydłużanie się odległości między liśćmi to znak, że roślina ma za ciemno. Zawsze jednak unikamy bezpośredniego słońca.

Wymagania

Przypominam – wymagania rośliny zależą od miejsca jej pochodzenia. Pochodzi z deszczowych lasów tropikalnych i choć bardzo łatwo się adaptuje do skrajnie czasem niekorzystnych warunków to trudno się taką rośliną chwalić. Przykład: wielometrowe, nierozgałezione pędy rozpięte gdzie popadnie pod sufitem i nad lustrami w moim zakładzie fryzjerskim. Liście mają nie więcej jak 8 cm, a odległość między nimi też na oko, ale na pewno nie mniej niż 25 cm. I dla przeciwwagi roślina mniej więcej w tym samym wieku o grubych i krótkich(prawie niewidocznych)międzywęźlach i liściach większych niż męska dłoń. Zatem niech każdy wybiera. Czy nalać do doniczki i zapomnieć czy trochę się postarać. Nalać do doniczki i zapomnieć potrafi każdy ja napiszę z myślą o tych co wybiorą nieco więcej trudu.

PODŁOŻE – typ podłoża leśnego, czyli dużo materii organicznej, odczyn lekko kwaśny w kierunku kwaśnego, bardzo przepuszczalne, stale lekko wilgotne bez nadmiaru wody w jakimkolwiek okresie. Sama kupna ziemia do kwiatów nawet najlepsza nie spełni tych warunków dłużej jak miesiąc. Zbije się przy podlewaniu w ciasną masę, a plastikowa doniczka z jednym małym otworem, który zarośnie kamieniem dokończy sprawę. W kupionej doniczce rozpalonym na gazie naprawdę grubym gwoździem – ja to robię grubą śrubą – wypalamy dodatkowe otwory. Wypalam także jeden z dolnej części ścianki doniczki. U mnie jest to standard bo mam w domu osobę lubiącą zalewać kwiatki. Tym otworem wycieknie każdy nadmiar wody nawet jeśli doniczka stoi płasko na podstawce. Na co dzień jest to kanał wlotowy powietrza. W większej misce przygotowuję sobie podłoże. Używam ziemi dość renomowanej marki zawierającej nawozy o przedłużonym działaniu i wermikulit. Mimo to standardowo do wszystkich kwiatów dodaję jeszcze 1/3 objętości wermikulitu. Cenię go za to, że nie wchodzi w reakcje z wodą, nie zmienia w żadnym kierunku odczynu podłoża, a dzięki dość dużym wymiarom kulek doskonale zabezpiecza przed zbijaniem się podłoża. Mimo, że takie podłoże ma odczyn lekko kwaśny przygotowując podłoże w typie leśnym ja dodaję jeszcze solidną garść (na 2-3 doniczki) kwaśnego torfu. W przypadku tego typu podłoża zamiast wermikulitu można dodać drobniej mielonej kory. Wszytko razem solidnie mieszam. Na dno doniczki wsypuję warstwę(2-3 cm) żwiru jako drenaż i na to dopiero warstwę mieszanki. Wstawiam bryłę korzeniową i resztą mieszanki zasypuję korzenie. Ponieważ ziemia z worka jest z reguły dość wilgotna prawie nigdy nie podlewam po posadzeniu, ale stawiam przesadzone rośliny z dala od dostępu słońca. Podlewam dopiero kiedy ziemia przeschnie gdzieś na 1/3 głębokości. Jeśli nowa ziemia nieco osiądzie dosypuję by wyrównać powierzchnię.

PODLEWANIE

Wyrobiłam  już sobie nawyk wkładania palca do doniczki i podlewam kiedy jest to potrzebne. Ktoś powie jesteś ogrodnikiem tobie łatwiej ocenić. Założenie z gruntu błędne. Przecież każdy wkładając palec w podłoże może powiedzieć czy niżej ziemia jest wilgotna. Ja natomiast wiem, że we wszystkich uprawach pojemnikowych gro korzeni tych najnowszych najbardziej sprawnych jest w pobliżu ścianek doniczki dlatego tam wkładam palec. Jeśli w zasięgu korzeni jest wilgoć wstrzymuję się z podlewaniem. Problemem może być to co rozumiemy pod słowem wilgotność. Tu już nic nie zastąpi indywidualnego doświadczenia.

NAWOŻENIE

Ponieważ epipremnum i tak rośnie szybko nie pędzimy rośliny azotem. Odpada zatem nawóz do roślin zielonych. Chyba, że raz od czasu do czasu przy uprawie całkowicie zielonego gatunku. Wszystkie rośliny pstrolistne ładniej wybarwiają liście mając pod dostatkiem potasu. Więc mimo, że to roślina nie kwitnąca używam nawozu do roślin kwitnących. Z uczelni wyniosłam zasadę że nie należy zasalać podłoża w ogóle, a przy niewielkiej ilości ziemi w pojemnikach w szczególności, dlatego przyjęłam zasadę nawożenia łącznie z co drugim podlewaniem, ale połową dawki. Tym sposobem roślina ma co jeść i może to łatwo pobrać bo podłoże nie jest zasolone, a jeśli by mi się to zdarzyło, wypłuczę zbyteczne resztki kolejnym podlewaniem.

INNE ZABIEGI UPRAWOWE

Ja mam małe mieszkanie i nie mogę sobie pozwolić na hodowanie dużych roślin więc tnę swoje rośliny dość ostro. Nie ważne, że zaraz po cięciu wyglądają nieszczególnie, za miesiąc mam nowe rozgałęzienia i znów masę liści.

Rozmnażanie

Rozmnażanie jest najprostsze z możliwych. Wystarczy pociąć pęd na sadzonki z dwoma węzłami. Z dolnego oberwać liść i włożyć do pojemnika z wodą. Wrzucenie kawałka węgla drzewnego zapobiegnie procesom gnilnym. Można oczywiście od razu do podłoża. Wówczas w doniczkę o średnicy 9 – 11 cm wsadzamy 3-5 sadzonek. Dalsze postępowanie opisałam w poradniku ogrodnika – sadzonki zielne.

Jeśli mamy mało materiału do rozmnożenia a potrzebujemy kilka sadzonek możemy pociąć pęd na odcinki jednowęzłowe  jak to pokazano na zdjęciu. Sadzonki takie delikatnie wciskamy w podłoże i przyszpilamy do niego choćby odgiętymi spinaczami.

Ponieważ na pędzie są zawiązki korzeni powietrznych można taki pęd położyć na ziemi i przyszpilić go do niej. Obsypać ziemią co drugi węzeł i czekać na pojawienie się sadzonek. Odkłady omówiłam również w poradniku ogrodnika na tym blogu.

Choroby i szkodniki

Z reguły żelazna roślina. Od czasu do czasu mogą pojawić się wełnowce.

 

 

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z nastepujących stron:

‚Neon’ – http://plantsarethestrangestpeople.blogspot.com/2007/11/john-q-public-epipremnum-aureum.html

‚Marble Queen’ – http://www.flickr.com/photos/jayjayc/2844836449/

Sadzonki jednowęzłowe – http://stecklinge.net/efeutute-epipremnum-pinnatum/

Reklamy

Komentarzy 28 to “Epipremnum złociste”

  1. Agnieszka said

    Kupiłam ziemię, gdzie w nazwie jest opis: „Ziemia do kwiatów z włóknami kokosowymi do większości roślin pokojowych i balkonowych z wyjątkiem Orchidei i kwasolubnych jak Azalia, Rododendron, Wrzos, etc. … baza wyselekcjowanego torfu wysokiego i wysokiej jakości włókien kokosowych ph. ziemi 5,5-6,0.
    Proszę o radę, czy do tej ziemi mogę przesadzić Epipremnum?

    • zojalitwin said

      Można posadzić. Proszę jedynie wiedzieć że samo włókno kokosowe ma dwie właściwości jest pozbawione wszelkich składników pokarmowych – dlatego w produkcji jest wykorzystywane bo tylko od ogrodnika zależy co roślina dostanie oraz druga cecha jest porowate więc zawiera dużo powietrza. Ma jednak swoje wady szczególnie w połączeniu z torfem podłoże to i łatwo zalać i łatwo przesuszyć. W obronie przed zalaniem dobrze by było dać warstwę drenażową. Może to być żwir, wermikulit. I jeszcze jedno, trochę związane z tym co napisałam. Najpóźniej po miesiącu trzeba rozpocząć dokarmianie bo w takiej ziemi składników pokarmowych jest niewiele.

  2. Aneta said

    witam,ja mam maly problem….moj kwiat od jakiegos czasu na lisciach ma plamki szare przeswitujaca…czy to jakas choroba????

    • zojalitwin said

      Prawie niemożliwym jest postawienie diagnozy jeśli się tego nie widzi.
      Proszę dokładnie obejrzeć roślinę w poszukiwaniu lokatorów. Jeśli takich brak to oberwać te uszkodzone listki i opryskać roślinę roztworem środka o nazwie ‚Bravo’dodając do roztworu kilka kropel płynu do naczyń. Gdyby tych listków było dużo trzeba będzie pomyśleć o pobraniu sadzonek i ich ukorzenieniu. Jednak z tym trzeba poczekać przynajmniej do połowy marca.

  3. Anonim said

    Witam kupiłam niedawno Epipremnum jest już dość duży i jest w ziemi i doniczce w jakim kupiłam, Moje pytanie czy mogę teraz przesadzić go w normalną doniczkę i jaką ziemię kupić,?

    • zojalitwin said

      Witam!
      Jeśli nie musisz to poczekaj do połowy marca. Ziemię masz do wyboru może być zwykła standardowa ziemia do kwiatów choć ja kupuję z firmy Osmokote 3w jednym. Ma nawóz o przedłużonym działaniu więc nie muszę długo nawozić, wermikulit przeciw zbijaniu się ziemi. Jeśli tobie nie bardzo to pasuje kup standardową i mały woreczek żwiru do akwariów o jak najmniejszej wielkości kamyków. Ze spaceru przynieś kilka małych kamyków. Umyj je dokładnie i włóż na dno doniczki jako warstwa drenażowa. Ziemię z worka wymieszaj ze żwirkiem. Na dno doniczki warstwa tej mieszanki. Wstawiasz roślinę i wolne miejsca zasypujesz tą mieszanką. Niewykorzystaną ziemię wsypujesz z powrotem do worka i szczelnie go zawiązujesz by nie wysychała. Masz gotowe podłoże pod kolejne przesadzenia. Ziemi takiej praktycznie nie zalejesz, mimo iż będziesz trzymała ją stale lekko wilgotną. Pamiętaj proszę by wylać z podstawka każdy nadmiar wody i to bezpośrednio po podlaniu. Torf ma ogromną pojemność sorpcyjną i wystarczy wody którą on wchłonie w trakcie samego podlewania.

  4. Bambo said

    Czy brak dziury w doniczce stanowi problem, poza niebezpieczeństwem przelania?

  5. Marcin said

    Witam mam szczepke tej pięknej rośliny od ok miesiąca a nawet dłużej jest w wodzie i nie ma korzeni szczepka ani nie gnije ani nie puszcza korzeni czy nie bd lepiej przełożyć jej do ziemi ?

    • zojalitwin said

      Przełóż ją do ziemi. Przyznam że ja nigdy nie ukorzeniam w wodzie. Roślina jeśli wytworzy korzenie w wodzie potem i tak kusi je przystosować do innego środowiska jakim jest gleba więc po co fundować jej dodatkowy stres.

  6. Joanna said

    Przyznam się, że jest to niezwykle odporna na brak światła roślina. Zawijam kilkakrotnie na podporach te długie pędy i wygląda to rzeczywiście jak w dżungli. Jest mało wymagająca, czy to przelanie czy przesuszenie jest odporna na te niedogodności, ponieważ się „odbija”. Bardzo lubi jak ją skąpać w wannie. A rozmnażam ją w zasadzie cały rok. Pozdrawiam Panią i również za stworzenie wspaniałej strony.

    • zojalitwin said

      Proszę wziąć pod uwagę trochę nienaukowy ale działający aspekt. Jest nim współpraca z nami pewnych roślin a z innymi cobyśmy nie wyczyniali i tak klapa, bo nie chcą współpracować.

  7. Doxi said

    Pani Zoju, czy można użyć ziemi do paproci rozluźnionej żwirkiem akwarystycznym? Dopytuję, bo pisze Pani o odczynie gleby (lekko kwaśna w kierunku kwaśnej), a nie jestem pewien, czy ten typ podłoża (do paproci) nie będzie zbyt kwaśny. Z góry dziękuję za odpowiedź!

  8. Doxi said

    Pani Zoju, dostałem fragment pędu rośliny, która wygląda mi na odmianę epipremnum ‚Neon’ (ma jaskrawozielony kolor), ale jej liście zupełnie nie przypominają tych na roślinie gatunkowej. Są cieniutkie, prawie prześwitujące i delikatne jak bibułka. Czy tak wyglądają liście tej odmiany? A może to coś innego? Będę wdzięczny za pomoc!
    A tak wygląda ten fragment pędu: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c3d5719c33da8a5a.html

    • zojalitwin said

      Tak strasznie zabiedzonej rośliny to ja jeszcze nie widziałam. To że liście są takie cienkie z tego wynika. Mnie jednak coś nie pasuje. Proszę tego pędu nie ciąć na sadzonki tylko położyć na wilgotnej ziemi w czymś dłuższym i przysypać wilgotną ziemią tylko w węzłach. Kiedy pojawią się pierwsze liście poczekać aż dorosną i wówczas zrobić zdjęcie, tylko proszę tak blisko do rośliny nie podchodzić bo wówczas zdjęcia robią się rozmazane.

      • Doxi said

        Pani Zoju, ta sadzonka jest tak krótka, że jedynym wyjściem było włożyć ją do podłoża do wysiewów, co zrobiłem. Wydawało mi się, że te bibułkowe liście to cecha charakterystyczna rośliny, więc jestem trochę w szoku. Z drugiej jednak strony dostałem ją od osoby, która chyba o pielęgnowaniu roślin niewielkie ma pojęcie, bo u niej gros roślin w stanie lekko zaniedbanym. Od tej osoby pochodzi także peperomia, o którą pytałem Panią, więc może sobie Pani wyobrazić, jak wygląda reszta roślin. Poczekam na rozwój liści i podrzucę zdjęcia, a tymczasem bardzo Pani dziękuję za zainteresowanie! Jest Pani nieocenionym źródłem wiedzy dla takich osób, jak ja, które dopiero opierzają się w tematyce roślin. Jeszcze raz dziękuję!

  9. Doxi said

    Pani Zoju, jestem bardzo zaskoczony, ale ta tajemnicza sadzonka, którą wziąłem za epipremnum, wypuściła korzenie w bardzo szybkim tempie, w zwykłym podłożu do wysiewów. W międzyczasie pojawiły się zaczątki 4 nowych liści. Poczekam jeszcze kilka dni, bo chcę wytworzyć solidną bryłkę korzeniową, ale miała Pani rację – roślina była zabiedzona. Liście zaczynają powoli grubieć i nabierać zielonych rumieńców. I na moje bardzo niefachowe oko roślinka zaczyna przypominać filodendrona pnącego, choć pewności nie mam. Jak tylko roślina nabierze życia, zrobię nowe zdjęcie.

  10. Justyna said

    Witam. Bardzo proszę o pomoc dla naszej rośliny. Podobno Epipremnum ciężko jest zabić, ale nam się chyba to udało i nie potrafię sobie tego darować. Roślinę dostaliśmy ponad 6 lat temu i rosła na kilku bambusowych palikach. Po przeprowadzce zamontowaliśmy jej linki przy ścianie i przyjęła się tam bardzo dobrze. Ostatnio trochę nam się pozmieniało w życiu (urodził się synek), i zabraliśmy się za wymianę mebli na bezpieczniejsze i co za tym idzie roślinka musiała zmienić trochę miejsce. Przez te lata roślina osiągnęła spory rozmiar i mimo iż wyłysiało sporo metrów, to jednak wyglądała bardzo dobrze. Postanowiliśmy jednak, że skoro już ją przestawiamy, to wykorzystamy tą sytuację i odmłodzimy ją. Nie wiem czy już nie myślę całkowicie, czy to inny powód, ale po przeczytaniu w kilku miejscach, że można ją bez problemu ciąć, odcięliśmy te łyse gałęzie i postanowiliśmy resztę ukorzenić i wsadzić z powrotem. I pojawił się spory problem – wydaje mi się, że tego jednak się tak nie robi 😦 Roślina była obcięta 3 dni temu i już wygląda bardzo źle. Fakt, że więdnie, (mimo iż stoi w wodzie), nie przeraził by mnie aż tak, ale końcówki zaczynają czernieć i to już chyba nie wróży nic dobrego 😦 Pędy są długie (2 do ok 5m), i marzyło nam się, że jak puszczą korzenie to będą rosnąć dalej a teraz już nie wiem co z nimi będzie. Jest szansa uratować naszego kwiatka? Bardzo proszę o pomoc.
    Jeśli będą potrzebne jakieś zdjęcia, to wyślemy oczywiście.
    Z góry dziękuję za szybką odpowiedź i pozdrawiam.

    • zojalitwin said

      No cóż, tak to się nie robi. Nie można ukorzeniać parometrowych pędów. Poza tym to nie czas na ukorzenianie. Ja chyba napisałam jak się rozmnaża epipremium. Proszę się do tego zastosować i postawić roślinę w bardzo widnym miejscu lecz z dala od bezpośredniego słońca. Doniczkę z sadzonkami włożyć do większej jasnej reklamówki i zawiązać uszy. Przynajmniej raz dziennie odwiązać i wymienić powietrze, a następnie znów zawiązać. Zrobić to od razu w ziemi i mam nadzieję iż kwiat się przyjmie mimo niesprzyjającej pory.

  11. Krzysiek said

    Dzień dobry Pani Zoju,
    sprawa dotyczy epipremnum.Oddała mi je moja mama z parapetu południowego okna całe popalone…A ja mam dla przeciwwagi północ i jedyne miejsce wolne metr od okna.W dodatku epi jest żółte.I jeszcze jedna sprawa-czy te liście z uszkodzeniami posłonecznymi mogę poodcinać?
    Proszę o radę,wieszać roślinę metr od okna czy komuś oddać.
    Pozdrawiam,Krzysiek

    • zojalitwin said

      Wszystko zależy w jakim miejscu pędu te przypalone liście się znajdują i jak duża jest roślina. Czasem warto zrobić sadzonki z podniszczonej rośliny. Ponieważ epi się nie krzewi wsadzamy kila sadzonek do doniczki o średnicy 9 cm i czekamy aż się ukorzeni. Raz, że roślina będzie się od początku rozwijała w takich a nie innych warunkach, a dwa od początku ma Pan wpływ na jej wygląd. Przy braku słońca co najwyżej będzie więcej zielonego.
      Niekoniecznie musi Pan tak zrobić ale proszę rozpatrzeć taką opcję. Oczywiście wszystko o czym Pan wspomniał można zrobić.

  12. Krzysiek said

    Dobry wieczór,
    Epi już pocięte na sadzonki.To ta sama roślina którą kupiłem mamie na wyprzedaży w likwidowanej kwiaciarence.
    Cała roślina miała a ze 3 metry po rozwinięciu.Tak więc ciąć z czego było.Resztę oddałem mojej ciotce,która wepchała je…na okno południowe…Żal mi tego epi.Ale wszystkich roślin nie ocale.Zresztą czy północna strona to takie ocalenie?Nie wiem sam.
    Nie mam już nic więcej w repertuarze,więc kolejny raz dziękuję za pomoc i bardzo sensowne rady.Przede wszystkim życiowe i proste.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Krzysiek

  13. Flori said

    Witam,

    Proszę o radę. Mam problem z rośliną. Epipremnum mimo nawożenia, podlewania i zraszania ewidentnie marnieje. Liście jeszcze zielone zwijają się do środka, po czym całkowicie żółkną. Co może dolegać roślinie?

  14. Anonim said

    witam,
    jakies 3 tygodnie temu pociete sadzonki (moczylam je w wodzie okolo 2 tygoni i juz wypuscily korzenie) przelozylam do doniczki. Zauwazylam ze liscie robia sie wiotkie i zolkna, mimo ze w przeciagu 3 tygodni raz byly podlewane… Co moze byc przyczyna?

    • zojalitwin said

      Korzenie przyzwyczaiły się do wody.Ziemia to inne środowisko i trzeba sadzonki chronić dopóki nie przyzwyczają się do ziemi. Sygnałem jest brak więdnięcia liści. Dlatego sama unikam tej podwójnej roboty. Często się zdarza, że przy podwójnym sadzonkowaniu tracimy roślinę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: