Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Reo meksykańskie

Posted by zojalitwin w dniu 18.02. 2011

©

©Rhoeo spathacea

 

Opis

Rodzina: Commelinaceae- komelinowatych

Obecnie garunek należy do rodzaju Tradescantia i nosi nazwę Tradescantia spathacea

Roślina o bardzo krótkiej, grubej łodydze, na której spiralnie i bardzo gęsto ułożone są liście. Liście całkowicie ukrywają tą krótką łodygę. Wraz z wiekiem międzywęźla się wydłużają. Ponieważ roślina traci najstarsze liście pojawia się goły pieniek. Często na takim pędzie tworzą się zaczątki korzeni. Liście u młodej rośliny wyglądają jakby tworzyły rozetę. Mają kształt szeroko lancetowaty lub u gatunku mieczowaty. Są nieco mięsiste, dość sztywne i skierowane lekko ukośnie do góry i mają około 30 cm długości. Po wierzchniej stronie mają kolor oliwkowo lub szarozielony, a po spodniej stronie są bordowo-brązowe z lekką fioletową domieszką.

Pomiędzy liśćmi pojawiają się liście przykwiatkowe tworząc małą łódeczkę, wewnątrz której tworzy się kwiatostan złożony z typowych dla tej rodziny trójpłatkowych kwiatów.

W naszym kraju najpowszechniejszym w kwiaciarniach jest gatunek. Oprócz niego jest kilka ciekawszych moim zdaniem odmian.

‚Vittata’ jest chyba najstarszą dostępną odmianą. Swym pokrojem niewiele różni się od gatunku. Wyróżniają ją tylko jasno paskowane liście.

‚Nana variegata’ lub inaczej ‚Dwarf Variegata’ jest odmianą niską bo jej wysokość nie przekracza 30 cm. Jej liście mają na wierzchniej stronie trzy kolory biały, zielony i różowy, a po spodniej stronie są różowo-fioletowe. Długość liści to tylko 10-15 cm. Dodatkowym atutem jest fakt, że nie tworzy długiej łodygi. Dlatego rozmnaża się ją wyłącznie przez odrosty korzeniowe. Gdyby komuś zarosły obszerną donicę to wystarczy wyjąć podzielić i ma się kilka doniczek, także pełnych. Na TYM ZDJĘCIU dobrze widać różnicę w wielkości między odmianą Nana variegata a Vittata.

‚Sitar Gold’ jest ostatnią nowością. Ponieważ można ją kupić jedynie poza granicami informuję, że występuje pod kilkoma nazwami np. ‚Rio Orange’. Jej cechą charakterystyczną są żółtozielonkawe liście na wierzchniej stronie.

Występowanie

Pochodzi z tropikalnych rejonów Ameryki Środkowej, a w szczególności Meksyku, Gujany i Belize.

Wysokość

U gatunku zależy od naszej odporności w oglądaniu gołej łodygi.

Termin kwitnienia

W naszych warunkach kwitnie latem lub przez lato i początek jesieni jednak kwiaty nie mają wartości zdobniczej.

Kolor kwiatu

Biały.

Stanowisko

Uprawiając wyłącznie w mieszkaniu musimy sobie zdawać sprawę, że za szybą kiedy przyświeci słońce bywa piekarnik. Dlatego nawet rośliny tropików nie rosną dobrze w takich warunkach. Mając do dyspozycji tylko południowe okno stawiamy roślinę za firanką. Będzie miała dostatecznie dużo światła, a nie będzie narażona na piekące słońce. Postawiona na tarasie zniesie nawet pełne słońce. Zawsze trzeba się jednak liczyć z blednięciem kolorów liścia przy nadmiernym słońcu. Optymalne warunki znajdzie roślina na parapecie okna wschodniego i zachodniego. Gdyby roślina miała za ciemno kolory liścia będą w większym stopniu zielone. Dotyczy to szczególnie odmian o kolorowych liściach. Zimą natomiast stawiamy roślinę tam gdzie najwidniej. Cały czas szczególnie zimą dbamy by stanowisko zapewniało temperaturę powyżej 18 0C. O jednym pamiętajmy, że liście przyciśnięte do szyby w czasie zimy narażone są na znaczne spadki temperatury i przy naprawdę mroźnych dniach mogą po prostu zmarznąć.

Wymagania

Warunkiem powodzenia w uprawie jest przepuszczalne podłoże. Roślina lubi mieć wilgotno, ale każdy nadmiar wody będzie skutkował gniciem mięsistych korzeni. Dlatego do ziemi dosypujemy żwiru, perlitu czy wermikulitu oraz na dno doniczki dajemy warstwę drenażową. Tak spreparowana ziemia odprowadzi każdy nadmiar wody zapewniając korzeniom i wilgoć i potrzebne powietrze. Wszystkie rośliny rosnące w wilgotnych tropikach jeśli są podlewane to deszcze są ciepłe. Dlatego my również powinniśmy przyjąć jako zasadę podlewania wodą o temperaturze takiej jak jest w pomieszczeniu lub letnią. Roślina będzie wdzięczna za wodę miękką. Jeśli jest to tylko w naszych możliwościach zapewnijmy jej latem wczesno-ranny prysznic by podnieść wilgotność powietrza. Raz w tygodniu dokarmiamy dając na przemian nawóz o zrównoważonym składzie i nawóz ze zwiększoną ilością potasu, który pozwoli na lepsze wybarwienie liści. Zima to czas bardzo rozsądnego podlewania i zaprzestania nawożenia wraz z wyraźnym spadkiem ilości światła, czyli najpóźniej pod koniec września lub na początku października.

Uprawiając gatunek należy zawsze wiosną się zastanowić, czy przesadzić roślinę w całości do większej doniczki, czy jest już mało atrakcyjna i roślinę odmłodzić.

Rozmnażanie

Gatunek można rozmnażać przez wysiew nasion. Kiełkują one jednak dość nierównomiernie i pierwsze nasionko może wschodzić po 14 dniach, a ostatnie po 60 dniach przy założeniu, że utrzymamy temperaturę podłoża w granicach 20 0C.

Wiosną można starsze pędy przeznaczyć na sadzonki wierzchołkowe, a w doniczce pozostawić tylko same odrosty korzeniowe. Można także odciąć wspomniane odrosty korzeniowe i posadzonkować do doniczek. Przystępując do rozmnażania pamiętajmy, że ukorzeniać powinniśmy pojedynczo, natomiast do doniczek docelowych wybieramy sadzonki o podobnym stadium wzrostu. Ukorzeniając od razu w doniczkach docelowych mamy potem rośliny o różnym wzroście i nie wygląda to ciekawie. Przy komponowaniu doniczek z odmian niższych używajmy pojemników szerszych lecz niższych niż standardowe doniczki. Roślina ma się gdzie rozrastać.

Choroby i szkodniki

Reo jest odporne na przeciwności. Jedyne co go może zabić to nadmiar wody. Roślina początkowo może próbować wyparowywać nadmiar wody i pojawiają się kropelki płynu na brzegach liści. Kropelki te wysychają i przy podlewaniu kranówką zastawiają kamienny osad praktycznie nie do usunięcia z liści. Dzieje się tak najczęściej jeśli mamy przepuszczalne podłoże lecz lejemy wodę bez sprawdzenia, że część podłoża przeschła. Podłoże wówczas nie jest mokre, ale roślina ma sporo wody w swych liściach i nawet przy stale tylko wilgotnym podłożu wody będzie miała za dużo.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

zmrożone http://en.allexperts.com/q/House-Plants-721/2008/2/help-identifying-plant.htm

starzejąca się – Tulipanka http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?p=197284#p197284

kwiaty – Amlos http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?p=1172480#p1172480

Reklamy

Komentarzy 6 to “Reo meksykańskie”

  1. Magdalena said

    Szanowna Pani,
    dostałam tę roślinkę w pracy – komuś się rozrosła i obdarowani zostaliśmy zaszczepkami, bez wiedzy jak o nie dbać. Juz wiem żze ja przelałam, bo mi się pociła – ale została jedna rzecz. a ziemi w doniczce pojawił się nalot. Żółty, „puszysty”. Wymieniłam kwiatkowi ziemię.Chwile był spokój, a niedawno zauważyłam, że znowu sie pojawił. Czy to jest charakterystyczne dla tych roślin (jakiś sok czy coś i dlatego ziemia się tak wybarwia?)? mam to jakoś likwidować? Mam nadzieję,że to nic groźnego, bo kwiatek mi zaczął wypuszczać sadzonki i mam nadzieję na młode roślinki.
    pozdrawiam

    • zojalitwin said

      Pleśń w doniczce to wina ziemi. Proszę starać się kupować ziemię może o złotówkę droższą, ale w sklepach ogrodniczych. Ja bazuję na ziemi firmy Osmocote tzw. 3 w jednym czyli ziemia zawiera nawóz o spowolnionym działaniu i wermikulit. Jest go wprawdzie za mało, ale kupno dodatkowego woreczka to niewielki wydatek. Pleśń się pojawia jeśli producent chce obniżyć maksymalnie koszty i kupuje z psi grosz stare podłoże szklarniowe. Że nie jest to dobre podłoże świadczy fakt, iż szklarnie co roku wyrzucają go ogromne ilości zastępując świeżo przygotowanym. Gdyby nie musiały to nic by ich do tego nie zmusiło z uwagi na bardzo wysokie koszty całej operacji. Jeśli pojawi się nabywca na te hałdy wyrzuconej ziemi to grzech byłoby nie skorzystać. Zawsze zatem kupując tania ziemię ryzykujemy, nigdy nie wiadomo co w niej jest.
      Radziłabym kupić dobrą ziemię, wymyć doniczkę i jeszcze raz przesadzić.

      • Magdalena said

        Pięknie dziękuje za odpowiedź – i informację o ziemi. Pojęcia nie miałam, że w taki sposób można ‚wykorzystać’ ziemię pozbawioną wartości.

      • zojalitwin said

        Markety chcą jak najtaniej więc zawsze znajdą takich co im dostarczą po niskich kosztach.

    • Doxi said

      Nie jestem znawcą tematu, poza tym trudno bez zdjęcia ocenić, czy to rzeczywiście nie jest pleśń. Tak czy inaczej, w doniczce z peperomią rośnie to samo. Byłem bardzo ciekaw, co to jest, więc przeszukałem sporo książek i zasobów internetowych. Okazało się, że to nie pleśń, a jakiś gatunek śluzowca (wydaje mi się, że wykwit piankowy, ale pewności nie mam). Nie jest szkodliwy dla rośliny, ale warto go usunąć, jeżeli w domu jest ktoś z alergią. One rozkładają materię organiczną, a także żywią się różnymi rzeczami dla rośliny rzeczywiście szkodliwymi (grzybami, bakteriami i innym świństwem). Ich pojawienie się na pewno świadczy o dużej wilgotności podłoża, ale w ostatecznym rozrachunku nie ma się czym martwić. Mojej peperomii krzywdy nie robi, choć od czasu znacznego ograniczenia podlewania jego wielkość znacznie się zmniejszyła i obecnie to raptem kilka niewielkich plamek.

      • zojalitwin said

        Wszystko zależy jak się podchodzi do tego co ma się w domu. Także od potrzeby roślin. Są takie które potrzebują dużo wilgoci na okrągło więc złotówka różnicy na paczce ziemi nie powinna skłaniać do stosowania byle jakiej ziemi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: