Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Kaladium dwubarwne

Posted by zojalitwin w dniu 16.03. 2011

©

©Caladium bicolor

Opis

Rodzina: Araceae – obrazkowate

Caladium to roślina wytwarzająca bulwy korzeniowe, które są organem umożliwiającym roślinie przetrwanie pory suchej podczas upalnego, tropikalnego lata. Wiosną pojawiają się na długich ogonkach barwne, duże, od 15 do 45 cm długości liście w kształcie serca lub strzałki. Rośliny gatunkowej w uprawie praktycznie już nie ma, bo liczące już wiele setek odmiany mieszańcowe są o niebo barwniejsze. Wszystkie jednak mieszczą się w zakresie barw białej, zielonej, różowej i czerwonej. Bywa, że na liściach widzimy wszystkie te kolory i jeśli dodamy jeszcze wszelkie możliwe odcienie wymienionych kolorów to praktycznie nie ma takiego ogrodu botanicznego, który mógłby zgromadzić choćby część istniejących odmian. To dla tych niezwykle atrakcyjnych liści uprawia się roślinę, a prace hodowlane dają nam kolejne ciekawe odmiany. Wszystkie te mieszańce są zaliczane do Cala­dium bicolor (kaladium dwubarwne), choć bardziej adekwatna wydaje się nazwa funkcjonująca jako synonim, a mianowicie C. hortulanum, jako że termin hortulanum(ogrodowy) stosuje się do oznaczenia odmian będących dziełem człowieka.

Między liśćmi pojawiają się niewielkie kwiaty o kształcie typowym dla całej rodziny obrazkowatych. Ponieważ nie mają one wartości zdobniczej powinno się je usuwać by roślina nie koncentrowała się na próbie rozmnażania generatywnego. Chyba, że mamy dwie odmiany i sami będziemy próbować zabawić się w hodowcę.

Od stosunkowo niedawna na rynku pojawiły się mieszańce karłowe. Na obrazku porównanie pokroju odmian karłowej i standardowej. Osiągają nie tylko mniejsze rozmiary, ale wytwarzają więcej liści dając bardziej gęste okazy. Wiele z nich stosunkowo dobrze znosi większą dawkę słońca. U części mieszańców nie tylko karłowych pierwsze liście mają nieco inny wzór i wybarwienie, dlatego z ewentualną reklamacją proszę poczekać do pojawienia się kolejnych liści. Nie będę omawiała odmian bo na naszym rynku funkcjonuje ich już tak wiele, że artykuł ten musiałby być niezwykle długi. Nie posiadam także zdjęć bardzo wielu popularnych odmian, a opis bez zdjęć to erzac.

Trochę o historii rośliny i zdjęcie dziko rosnącego gatunku oraz to co współcześnie- artykuł w tłumaczeniu Googla

http://translate.google.com/translate?js=n&prev=_t&hl=pl&ie=UTF-8&layout=2&eotf=1&sl=en&tl=pl&u=http://www.classiccaladiums.com/rainforest_plants_the_caladium_history.htm

Występowanie

Po­chodzą ze zwrotnikowych obszarów Ameryki Południowej. Pierwsze rośliny odkryto w dorzeczu Amazonki.

Wysokość

Standardowe odmiany mogą dorosnąć do 90 cm przy szerokości do 75 cm. Odmiany karłowe dorastają do 40 cm przy podobnej szerokości.

Stanowisko

Ponieważ kaladium uprawia się wyłącznie z powodu kolorowych i wzorzystych liści trzeba wybrać takie stanowisko by roślina nie była narażona na nadmiar słońca, ale miała dostatecznie widno by prawidłowo wybarwiła liście. Zatem trzeba będzie poeksperymentować. W miejscu za ciemnym będzie rósł udział zielonego barwnika, natomiast na stanowisku zbyt jasnym kolory będą blaknąć. Podawane w literaturze informacje o przypaleniach liści na stanowiskach zbyt jasnych w naszych warunkach klimatycznych zdarza się niezbyt często i tylko przy wystawie południowej lub południowo-zachodniej. Poza tym czytajmy etykiety, tam powinno być zaznaczone jeśli dana odmiana znosi parogodzinne nasłonecznienie, nigdy jednak nie odnosi się to do południowego słońca.

Wymagania

Warunkami powodzenia w uprawie jest w miarę równomierne ciepło i bardzo wilgotne powietrze. Liście jednak nie bardzo tolerują spryskiwanie . Jeśli już to robimy to raczej zamgławiajmy, lecz do tego potrzebny jest dobry opryskiwacz, a nie coś co było spryskiwaczem do szyb. By poprawić wilgotność powietrza najlepszym rozwiązaniem dla tej rośliny jest wstawienie jej do znacznie większej osłonki i wolne miejsce wypełnić kwaśnym torfem. Utrzymując ten torf cały czas mocno wilgotny spowodujemy, że w ciepłym mieszkaniu zacznie parować. Ponieważ parowanie będzie miało miejsce pod liśćmi to zostanie ono przez nie wykorzystane w całości, a nam wystarczy taki torf podlać raz dziennie.

Ziemię w doniczce powinniśmy przez cały sezon utrzymywać w stanie wilgotnym lecz nie mokrym bo bulwy natychmiast zaczną gnić. Do podlewania używamy wody najlepiej przegotowanej i letniej. Takiej samej wody używamy do zamgławiania. Jeśli użyjemy wody o temperaturze niższej niż otoczenie (prosto z kranu) to jeden raz roślina wytrzyma nagłe obniżenie temperatury, lecz nie jest to dla niej dobre. Pamiętajmy to roślina ciepłych, parnych lasów tropikalnych. Przez cały okres wegetacji powinniśmy zasilać roślinę. Nie wymaga ona zbyt intensywnego nawożenia, ale im bardziej przerośnięta korzeniami bryła ziemi tym zasilanie powinno być częstsze choć niewielkimi dawkami. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zasilanie co tydzień lecz tylko ¼ zalecanej dawki. Z uwagi na barwność liści wykorzystujemy przemiennie dwa nawozy. Jeden powinien być o zrównoważonym składzie, natomiast drugi o podwyższonej zawartości potasu. W drugiej połowie lata dla lepszego przechowywania bulw(co nie jest najprostsze) korzystajmy wyłącznie z nawozu o podwyższonej zawartości potasu, od choćby dla roślin kwitnących. Kiedy jesienią roślina wyraźnie zwolni wzrost i zaczną żółknąć i zasychać liście systematycznie zmniejszamy podlewanie, aż do zupełnego zaprzestania. Po całkowitym zaschnięciu liści wycinamy je. Można przyspieszyć stan spoczynku. W tym celu ograniczamy lub zaprzestajemy podlewania i przenosimy rośliny w ciemniejsze miejsce. Bulwy możemy zostawić w pojemniku na okres zimy lub jeśli nie mamy miejsca przygotowujemy sobie siatkowy woreczek (po kiwi, czosnku czy cebuli), który wypełniamy mchem sphagnum i dopiero wówczas wkładamy do niego bulwy. Mech będzie dobrym seperatorem poszczególnych bulw od siebie lecz, także pochłaniaczem nadmiernej wilgoci. Przechowywanie bulw powinno się odbywać w temperaturze 18-20 0C. Zatem najlepiej w mieszkaniu. W takich warunkach warto jednak od czasu do czasu opryskać ten mech nie mocząc bulw. Również od czasu do czasu sprawdzamy stan bulw. Jeśli coś jest nie tak trzeba bulwę usunąć. Przy niewielkich zmianach można zainfekowane miejsce obciąć lecz z zapasem, czyli tniemy na zdrowej tkance. Ranę posypać węglem drzewnym i przechowywać już oddzielnie, bo nie ma gwarancji, że uda nam się ją przechować. Bulwy nie przechowują się najlepiej więc nie miejmy do siebie pretensji jeśli nam się ta sztuka nie udała. Wielu woli za kilka złoty co rok kupić nowe bulwy. Już w lutym lub na początku marca na bulwie pojawiają się pierwsze oznaki życia, przystępujemy wówczas do ich posadzenia. Jako podłoże może służyć standardowa ziemia do kwiatów wymieszana z mieloną korą, wermikulitem, perlitem czy drobnym żwirem w ilości 1/3 objętości ziemi. Kto może niech doda na doniczkę o średnicy 20 cm garść suszonego obornika. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Dla tych co przygotowują ziemię sami informacja – przy zbyt kwaśnym podłożu na liściach dominować będą te najciemniejsze kolory, czyli nie uzyskamy liści wybarwionych zgodnie ze wzorcem dla danej odmiany.

Na dno doniczki dajemy obowiązkową warstwę drenażową. Doniczkę wypełniamy ziemią do ¾ wysokości. Układamy bulwy i zasypujemy warstwą nie większą jak 5 – 7 cm. Przy czym pamiętajmy po podlaniu ziemia osiądzie i trzeba będzie dosypać ziemi by taką warstwę osiągnąć. Dla nie potrafiących dostrzec oczka na bulwie informacja- nie ma to większego znaczenia jak bulwa jest posadzona. Jeśli posadzimy ją odwrotnie jedyną różnicą będzie wielkość i ilość liści, to znaczy liści będzie więcej lecz będą drobniejsze. Często tak się sadzi jeśli chce się uzyskać gęstszą roślinę choć o mniejszych liściach. Tak samo jeśli ma się małe bulwy, to lepiej posadzić kilka w większej donicy niż pojedyncze w mniejszej, bo wizualny efekt w pierwszym przypadku będzie lepszy z uwagi na fakt, że małe bulwy produkują mniejszą ilość liści. Sadzenie w grupie gubi ten defekt. Przyjmuje się, że małe bulwy sadzimy po 3 sztuki do doniczki o średnicy 20 cm. Oczywiście pojedynczo sadzimy jeśli mnożymy roślinę.

Ponieważ żyjemy w klimacie mało gorącym dla przyspieszenia wschodów dobrze jest postawić doniczki na macie grzejnej by utrzymać jak największą temperaturę podłoża przy jego stałej wilgotności. W warunkach domowych na ciepłym lecz nie gorącym kaloryferze, dbając by ziemia nie przeschła.

Dla bardziej wprawnych informacja. By uzyskać większą ilość liści przy standardowych odmianach można usunąć z dużych bulw największy pąk pojawiający się najczęściej w centrum bulwy. Nie radzę jednak tego czynić jeśli bulwy mamy małe(niedawno kupione) lub brak nam wprawy.

Rozmnażanie

Jeśli chcemy zabawić się w hodowanie nowych odmian musimy mieć dwa egzemplarze i samodzielnie przenosić pyłek z kwiatów męskich na żeńskie. Nasion tworzy się jednak niewiele. Prawdziwi hodowcy zbierają pyłek z wcześniej kwitnących okazów i w odpowiednich warunkach przechowują go. Mając pod dostatkiem pyłku uzyskują większy procent zapylenia, a co za tym idzie mają więcej nasion. Nasiona wysiewa się w mieszaninę ziemi z przynajmniej połową jej objętości perlitu. W temperaturze 25-28°C siewki ukazują się po 2-3 tygodniach. Gdy mają 2-3 liście, pikuje się je do doniczek. Młodym roślinom nale­ży zapewnić wysoką wilgotność powietrza i temperaturę 20-25°C.

Na skalę domową wystarczy jeśli oddzielimy bulwki jakie powstają(nie zawsze) na obrzeżu bulwy macierzystej lub podzielimy bulwę. Bardziej wprawni mogą potraktować ją jak ziemniaka i podzielić na tyle części ile jest oczek. Początkujący lepiej by podzielili na połowę lub przynajmniej na kawałki z co najmniej 2 oczkami. Wówczas jest szansa, że któreś wybije.

Dzieląc bulwy, odcięte fragmenty zabezpiecza się węglem drzewnym. Sadzi się je w mnożarce w mieszaninie torfu z piaskiem lub perlitem. Dobrym zwyczajem jest przed dzieleniem bulwy przez 20 minut moczyć w Kaptanie. Następnie poczekać aż obeschną. Rany zasypujemy grubo węglem drzewnym i sadzimy.

Choroby i szkodniki

Ponieważ na lato jeśli dysponujemy zacienionych fragmentem balkonu warto rośliny wynieś na zewnątrz to trzeba sprawdzać liście czy nie pojawiły się mszyce, mączliki, przędziorki czy wełnowce.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

http://www.caladiumbulbs.com/product/7/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: