Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Walota

Posted by zojalitwin w dniu 03.06. 2011

©

©Vallota speciosa

Opis

Rodzina: Amaryllidaceae – amarylkowate

Mimo, że w systematyce roślina o tej nazwie już nie istnieje, ja jednak postanowiłam opisać ją pod starą nazwą. Nie mnie oceniać pracę batoników, ale nie sądzę by ta nowa nazwa ”Cyrtrathus elatus” się szybko przyjęła tym bardziej, że w naszym języku nadal funkcjonuje nazwa Walota. Do ogrodnictwa w Europie, a dokładniej w Anglii wprowadzono ją w pierwszej połowie XIX wieku.

Jest to jedna z bardziej atrakcyjnych roślin cebulowych uprawianych w mieszkaniu. Dawniej czasem była mylona w hippeastrum, bo wówczas nie było jeszcze tak wielkokwiatowych odmian. Od Hippeastrum odróżnia ją wiele. Cebule są małe i brązowe, owalnie wydłużone. Zdrowe cebule wydają kolejno kilka pędów kwiatowych Jest rośliną z reguły niższą, liście ma taśmowate i dużo węższe o długości do 40 cm i tylko 3 cm szerokości. Pojawiają się razem z pędem kwiatowym lub często wcześniej.

Cechą charakterystyczną liści jest ich zaczerwienienie tuż przy nasadzie. Na pędzie kwiatowym osadzone jest od 6 do 9 kwiatków. Są również lejkowate lecz drobniejsze bo o średnicy do 8 cm i najczęściej czerwone. Także ich kształt jest różny na tym zdjęciu mam nadzieję, że dobrze widać różnicę. Bardzo często są to kwiaty pachnące.

Występowanie

Republika Południowej Afryki.

Wysokość

Od 30 do 60 cm.

Termin kwitnienia

Czasem pojawi się kwiatostan wiosną lecz zasadnicze kwitnienie następuje około połowy sierpnia.

Kolor kwiatu

Najczęściej czerwone, czasem czerwone z jasną gardzielą. Nowsze odmiany to „Delicata”o jasno lawendowych kwiatach, „Pink Diamond” o różowych kwiatach, „Cream Beauty”o kwiatach kremowych. Jest też odmiana prawie biała.

Stanowisko

Najlepiej czuje się na parapecie okna zachodniego. Ma tam ciepło i dostateczną ilość słońca potrzebną do wytworzenia większej ilości kwiatów na pędzie. Jeśli mamy możliwość warto wystawić ją na zewnątrz. Wówczas zniesie nawet nasze południowe słońce.

Wymagania

Cebule waloty kupujemy w czerwcu. Na doniczkę o średnicy 12 cm dajemy jedną cebulę. Jeśli mamy większą ilość cebul sadzimy je razem w odstępie co 8 – 10 cm. Sadzimy tak by szyjka znalazła się tuż nad powierzchnią podłoża. Nie zaleca się, ale można sadzić podobnie jak hippeastrum czyli połowa cebuli ponad powierzchnią podłoża. Jako podłoże może posłużyć nam standardowa ziemia do kwiatów. Ponieważ roślina wymaga w czasie sezonu wegetacyjnego podłoża stale wilgotnego to w obronie przed zalaniem korzeni i by uchronić cebule przed infekcjami mieszamy podłoże z drobnym żwirem lub wermikulitem. Przed sadzeniem pamiętamy o warstwie drenażowej. Po posadzeniu może się zdarzyć, że cebula wytworzy nam sporo liści i nie zakwitnie. Nie jest to defekt cebuli. Roślina ma tendencję do obfitego kwitnięcia jeśli w doniczce jest ciasno od korzeni. Zatem przesadzajmy cebulę dopiero wówczas kiedy jest to absolutnie niezbędne. Najczęściej staje się to konieczne po 3 latach.

Mimo, że liście tego gatunku nie usychają, w okresie zimowym powinniśmy roślinie zafundować okres spoczynku i jeśli to tylko możliwe obniżyć temperaturę(wystarczy przybliżyć do szyby jeśli nie mamy innych możliwości) i zmniejszyć podlewanie. Wierzchnie 2-3 cm podłoża musi przeschnąć przed kolejnym podlewaniem.

  Ewentualne żółte liście jakie mogą się pojawić usuwamy wówczas kiedy podstawa tych liści jest już miękka.

Ponieważ roślina dość obficie wytwarza cebulki przybyszowe, które mimo, że tworzą własne korzonki są związane z cebulą macierzystą i mają wpływ na zmniejszenie intensywności kwitnienia trzeba je przynajmniej raz do roku usuwać. Przy hippeastrum robi się to przy zimowym zasuszaniu cebuli. Tutaj będziemy musieli nieco odgrzebać podłoże i resztę zrobić palcami. Cebulki usunąć albo wyciągnąć je wraz z ich korzonkami do dalszego rozmnażania. Wydatnie pomoże nam w tym luźniejsze podłoże. Jeśli nie zastosowaliśmy się do wspomnianych wcześniej zaleceń na pewno trudności będą większe. Wraz z kolejną wiosną wznawiamy podlewanie i już musimy zacząć dokarmianie dając co tydzień nawóz o zrównoważonym składzie. Może być to zwykły uniwersalny Florovit. Po pojawieniu się pąków przechodzimy na nawóz do roślin kwitnących.

Rozmnażanie

Praktycznie w warunkach domowych przez oddzielenie cebulek przybyszowych. Młodzieży nie fundujemy okresu spoczynku. Zakwitną kiedy ich obwód przekroczy minimum czyli 3,5 cm. Najczęściej po 3 latach lecz nierzadko trzeba czekać jeszcze sezon.

Choroby i szkodniki

Z częściej spotykanych szkodników to wciornastki i wełnowce. Przy cebulkach sprowadzanych istnienie niebezpieczeństwo porażenia wirusem żółtaczki narcyza. W naszym kraju na razie nie ma zagrożenia lecz ostrożnie z zakupami w Unii. Wybierać tylko renomowane źródła.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Vallota speciosa – http://www.infojardin.com/foro/showthread.php?t=184213allota

 

Advertisements

komentarzy 7 to “Walota”

  1. eM said

    Myślałam, że wygrzebałam z doniczki w pracy cebulki kliwii, ale doczytałam, że kliwia nie ma cebulek, więc to jednak walota (a tak mi się kliwia marzyła!). Liście rzeczywiście roślina mateczna ma bardziej wydłużone. Posadziłam dwie małe cebulki do jednej doniczki (okazuje się, że chyba za blisko) i na razie czekam na jakiś odzew z ich strony. Czy potrzebują jakichś specjalnych zabiegów typu odpowiednia temperatura czy wilgotność? Mam jeszcze pytanie: czytałam, że kliwia jest rośliną trującą, czy to tyczy się również waloty? Dzielę mieszkanie z dwom kotami, którym raz na jakiś czas strzeli do głowy popodgryzać jakieś liście (często jest to fikus… chyba również trujący). Często zaglądam na Pani bloga w poszukiwaniu informacji o roślinach, jest konkretnie i na temat (na forach internetowych często trzeba się przedzierać przez gąszcz niepotrzebnych informacji). Pozdrawiam serdecznie.

    • zojalitwin said

      Walota to prawie bezproblemowa roślinka. Nie ma specjalnego problemu z kotami. Moje podziurawiły liście znacznie bardziej trujących roślin i mają się świetnie. Liście są tak niedobre, że tylko co najwyżej podziurkują.

      • em said

        Dziękuję za odpowiedź. Moje roślinki mają już rok, ale rosną raczej słabo. Na początku w ogóle nie chciały ruszyć i teraz mają po 2 listki każda. Dodatkowo jeden listek marnieje, dziwnie się przebarwia. Te cebulki przybyszowe co wygrzebałam z doniczki to chyba jednak za małe były. No nic, będę pielęgnować dalej. Może coś z nich będzie, niech sobie rosną.

      • zojalitwin said

        Cebulki przybyszowe muszą dorosnąć do wielkości zdatnej do kwitnienia. Jeśli nie ma plam na liściach to proszę się nie martwić.

  2. Renia said

    A ja z kolei trafiłam na kliwię, szukając waloty – choć nie wiedziałam jeszcze, że tak się właśnie nazywa… znam ją z babcinego parapetu, niestety nie uchowała się do dziś, a wspominam ją z wielkim sentymentem – walotę i babcię, rzecz jasna 🙂 …dlatego chciałam ja odtworzyć na swoim parapecie… czy ktoś mógłby mi pomóc w zdobyciu cebulek?

  3. sasanka said

    Ja również szukam waloty ,bo pamiętam ja z babcinych parapetów,jeżeli ktoś mógłby,sie wymienić na kwiaty ogrodowe to bardzo proszę o kontakt.Pozdrawiam Pania Zoję bo to kopalnia wiedzy

  4. Anonim said

    Na jesieni dostałam babciną walotę od pewnego internauty… mogę odstąpić jedną cebulę… proszę o kontakt (533 335 763).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: