Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Rypsalis – Kaktus koralowy

Posted by zojalitwin w dniu 13.07. 2011

©

©Rhipsalis pilocarpa

Opis

Rodzina: Cactaceae – kaktusowate

Sukulent o mało rozgałęzionych pędach dopiero pod koniec jego długości rozgałęziają się dychotomicznie to znaczy zawsze na dwa kolejne pędy. Pędy są pełne, trochę o ołówkowatej budowie, dość kruche i łatwo wyłamują się. Są ciemnozielone i całe pokryte kępkami jasnych włosków. Miejsce na pędzie z którego wyrastają te kępki w botanicznym języku nazywa się ‚areoles‚. Nazwa wzięła się stąd, że miejsce jest okrągławe i otoczone (jak aureolą) mikroskopijnymi listeczkami. Pędy rypsalisu wystawionego na ostre słońce będą czerwienieć. Kwiaty są drobne do 2 cm średnicy, pachnące. Nasada kwiatu pokryta jest włoskami. W kształcie dzwonkowate, ale bardzo szeroko otwarte. Poszczególnych płatków o lancetowatym kształcie może być nawet 15 sztuk. Pręciki bardzo liczne, a słupek ma rozgałęzione znamię. Ponieważ wyrastają na końcach pędów więc zawsze zwisają w dół. Po przekwitnięciu pojawia się krągły czerwonawy – również pokryty kępkami włosków – owoc. Podobieństwo owoców do koralowy koralików jest przyczyną pojawienia się zwyczajowej nazwy kaktus koralowy. By owoc zawiązał nasiona musimy uciec się do sztucznego zapylenia.

Występowanie

Pierwotnie zaleziono roślinę w okolicznych lasach Rio de Janeiro i Sao Paulo. W chwili obecnej naturalne stanowiska tej rośliny są już pojedyncze i bardzo zagrożone więc objęte ochroną. W innych miejscach są to rośliny introdukowane (celowo wprowadzone przez człowieka) lub uciekinierzy z ogrodów.

Wysokość

Pędy tego kaktusa dorastają do niewiele ponad pół metra długości. Im jaśniejsze miejsce roślina jest bardziej zwarta i krótsza lecz o grubszych pędach.

Termin kwitnienia

Najczęściej jest to koniec zimy i przedwiośnie, chociaż widziałam kwitnące okazy w lecie.

Kolor kwiatu

Białe z lekko karminową nasadą płatków. Są również formy o kremowych płatkach.

Stanowisko

Jak wszystkie epifity pochodzące z mokrych, tropikalnych lasów lubi dużo światła lecz nie kocha być wystawionym na bezpośrednie letnie słońce. Nie oznacza to jednak, że nie potrzebuje słońca, bo to nie do końca prawda. Potrzebuje, ale słońca rannego lub późno popołudniowego. Odnosi się to do lata, w okresie od późnej jesieni do wiosny słońce będzie mile widziane. Dla uprawiających na zewnątrz informacja że roślina zniesie większe nasłonecznienie jednak nie wtedy gdy jest powieszona na ścianie. Warunki zewnętrzne to warunki jakie są przynajmniej 50 cm od najbliższej ściany. Równie ważne jest by stanowisko zapewniało jak największą wilgotność powietrza. Optymalna temperatura latem to około 25 0C, zimą natomiast potrzebuje temperatur w granicach 12-170C. Na intensywność kwitnienia kolosalny wpływ ma właśnie obniżenie temperatury w okresie zimowym.

Wymagania i pielęgnacja

Ponieważ jest to epifit więc jego korzenie są niezbyt imponujące, a biorąc pod uwagę łamliwość pędów za przesadzanie bierzemy się zwykle po około 3 latach. Oczywiście jeśli przynieśliśmy roślinę do domu w ubiegłym roku teraz wiosną najczęściej będzie wymagała przesadzenia. Zresztą wyróbmy sobie nawyk sprawdzania stanu korzeni zaraz po przyniesieniu rośliny do domu. Jeśli okaże się że może poczekać do wiosny to bryłę wkładamy z powrotem do doniczki. W każdym innym wypadku przesadzamy od razu.

Przy wyborze podłoża kierujemy się informacją, że w naturze jest to epifit. A co może dostać się w nadrzewne zagłębienie? Opadające liście, pył wszelkiej maści, odchody ptaków, to co spłucze woda podczas deszczu i oczywiście sporo wody. Jak z tej wyliczanki widać jest to podłoże wielce organiczne i zasobne, ale bardzo przepuszczalne. W tym konkretnym wypadku nie sprawdzi się podłoże do kaktusów. Kto ma dostęp do podłoża do storczyków to w porządku może stosować, jeśli nie ma trzeba bazować na ziemi do kwiatów lecz ją trzeba rozluźnić. Jako rozluźniacza można użyć wszystkiego z wyjątkiem perlitu. Najlepiej sprawdza się drobna kora, wermikulit i drobny żwir akwarystyczny. Często można dostać włókno kokosowe. Nie jest to najlepszy środek dla początkujących. Podłoże z udziałem włókna łatwo zalać. Kto jednak chce spróbować niech to włókno rozdrobni. Ja kupuję prasowane i do jego rozdrobnienia używam zwykłego tasaka kuchennego. Oczywiście można inaczej,  ja jednak taką metodę na własny użytek sobie opracowałam i mnie się sprawdza. Przyznam jednak, że włókna kokosowego używam w ostateczności.

Po przesadzeniu zawsze stawiamy roślinę w nieco większym cieniu do jej aklimatyzacji w nowym pojemniku. Przez cały okres utrzymujemy podłoże w stanie wilgotnym co nie oznacza, że mokrym. Sprawdzajmy palcem w doniczce i jeśli niżej jest wystarczająco wilgotno wstrzymajmy się z podlewaniem w danym dniu. Rozkład materii organicznej daje nam zawsze lekko kwaśny odczyn ziemi więc starajmy się podlewać wodą odwapnioną i letnią. Kranówka szybko poniesie nam odczyn ziemi w doniczce i pędy rośliny mogą stawać się coraz jaśniejsze w końcu mogą żółknąć. Ci co mają możliwość przenieść rośliny do widnego lecz znacznie chłodniejszego pomieszczenia muszą pamiętać o ograniczeniu podlewania do rozsądnego minimum. I tu bez sprawdzania stanu wilgotności podłoża się nie obejdzie. Nawożenie raczej skąpe 4 – 5 razy w sezonie używając nawozów do kaktusów.

Problemem jest zapewnienie roślinie wilgotności powietrza. Jeśli pędy nie są zbyt długie można wykorzystać większą podstawkę z mokrymi kamykami. Jeśli pędy są dość długie wówczas ten sposób odpada. Trzeba wtedy znaleźć sobie nawet o 6 cm średnicy większą osłonkę. Do osłonki na dno sypiemy warstwę kamyków, keramzytu, wermikulitu itp. Na tą warstwę stawiamy doniczkę, której górna krawędź powinna być albo nieco niżej lub na równi z krawędzią osłonki. Przestrzenie między ściankami wypełniamy torfem, który utrzymujemy zawsze wilgotny. Torf parując zapewni roślinie potrzebną wilgoć powietrza.

Uprawa w ogrodzie lub na balkonie ma także i tę zaletę, że rośliny nie muszą być tak pieczołowicie spryskiwane i można nie stosować innych zabiegów by podnieść wilgotność powietrza. W tym miejscu muszę jednak przestrzec, że jest i minus uprawy na zewnątrz jeśli nie jest to miejsce osłonięte od deszczu. Gwałtowne wzrosty wilgotności, a później jej spadki powodują, że na roślinach pojawia się korkowatość skórki podobna jak na liściach pelargonii. Choroba zwana jest endemą.

Przy uprawie na zewnątrz trzeba pamiętać, że do pomieszczeń roślinę wnosimy jak temperatury nocą są w okolicach 10 0C. Na dzień można wynieść z powrotem lecz jeśli i w dzień temperatury ustalą się na poziomie 15 0C roślinę wnosimy na stałe.

Rozmnażanie

W naszych warunkach najłatwiej przez sadzonki pędowe. Jednak pamiętajmy by obsuszyć ranę zanim będziemy sadzonkować. Do ukorzeniania wystarczy sam piasek, może być mieszanka perlit 2/3 i 1/3 torfu. Ukorzeniają się dość szybko bo w sprzyjających warunkach już po 2 tygodniach można sadzić do 2-3 sztuki do 9 cm doniczek. Najczęściej jednak dobrze jest sadzonkować od razu po kilka w takich doniczkach używając jedynie podłoża bardziej rozluźnionego niż do sadzenia osobników dorosłych.Kto zabawił się w owada i zapylił kwiaty może spodziewać się nasion. Są one bardzo drobne (na zdjęciu już dość znacznie powiększone) i postępujemy jak zawsze z drobnymi nasionami czyli nie przykrywamy podłożem.

Choroby i szkodniki

Poza chorobami wynikającymi z nieprawidłowej uprawy jak na wszystkich gruboszowatych problemem mogą być tarczniki, wciornastki, wełnowce.

Uwagi

Roślina pierwszy raz pojawiła się w Europie, a dokładnie ‚Kew Garden’ w Anglii w 1904 r.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Rhipsalis pilocarpa – http://forum.theorchidsource.com/ubbthreads.php/topics/164975/Rhipsalis_pilocarpa.html#top

Advertisements

komentarze 4 to “Rypsalis – Kaktus koralowy”

  1. Nice said

    Hej,napisz o LEPISMIUM :).
    pozdrawiam

  2. Jan said

    Witam
    Trafił mi się taki egzemplarz http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?p=3240183#p3240183 w Biedronce jako „Sukulenty MIX”. To nie moje zdjęcie ale jest taki sam. Podobno jest to Rhipsalis baccifera , czy powyższe – Wymagania i pielęgnacja – Rozmnażanie – też się do tego mojego „modelu” odnosi ?
    Pozdrawiam

  3. Moje wszystkie kwiaty w domu uprawiam na substracie kokosowym. Nie przelewam w ten sposób kwiatów, jednak muszę pamiętać, by codziennie sprawdzać czy mają dostateczną ilość wody, szczególnie w lecie. Przekonałam się, że mniej szkodliwe jest przesuszenie jak przelanie. Mój rypsalis znów będzie teraz kwitł, zawiązał dużo pąków kwiatowych. Drugi raz będzie kwitł w lecie. Podoba mi się twoja strona, bo są na niej ciekawe i szczegółowe informacje. Pozdrawiam.

    https://plus.google.com/u/0/photos?pid=5965513468870000642&oid=115114867136249562980

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: