Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Zielistka Sternberga

Posted by zojalitwin w dniu 23.10. 2011

©

Chlorophytum comosum

Opis

Rodzina: Asparagaceae – szparagowate

Między korzeniami, a liśćmi znajduje się króciutkie kilku węzłowe kłącze (botaniczne określenie kłącze to nic innego jak przekształcona podziemna łodyga). Z tego kłącza wyrastają zielone równowąskie i ostro zakończone liście z bardzo widocznym środkowym nerwem. W przeciwnym kierunku wyrasta wiązka mięsistych korzeni. Korzenie te są dla rośliny magazynem wody na okres suchego lata. W tym czasie w naturalnym środowisku zielistki nie pada, ale rosnąc w nadmorskim pasie lasów codziennie rano ma dużo mgły osiadającej na liściach. Właśnie te mgły i woda z korzeni pozwalają przetrwać suche lato. W bardziej dla wzrostu sprzyjającej aurze w czasie pory deszczowej(tropikalna zima) z tegoż kłącza wyrastają bezlistne, kremowe i w szczytowej części najczęściej rozgałęzione pędy(w botanice taki pęd który jest bezlistny i wyrasta wprost z kłącza, bulwy itp. nazywa się głąbikiem). Na końcu tychże rozgałęzień pojawiają się z początku miniaturowe, później wraz z dorastaniem coraz bardziej przypominające dorosłe rośliny tyle, że w miniaturze tzw. rozmnóżki.

Tak samo wygląda pęd kwiatostanowy. Jest on tym bardziej rozgałęziony im lepiej ma się roślina. Wzdłuż rozgałęzień dość luźno wyrastają pąki kwiatowe tworząc długie lecz luźne grono. Zawsze jest ono zakończone małą rozmnóżką, która wprawdzie rośnie cały czas, ale przyspiesza wzrost w momencie zakończenia kwitnienia danego grona. Kwiaty są małe, biało lub kremowo zielonkawe. W doniczce raczej nie wiąże, ale jeśli ktoś chce zobaczyć

jak wygląda owoc, a potem nasiona warto zabawić się w owada(potrzebne będzie szkło powiększające).

Tyle o gatunku. W uprawie doniczkowej jest on coraz rzadszym gościem. Wypierają go znacznie barwniejsze odmiany. Jest ich kilkanaście, ja przedstawię te, które moim zdaniem warto mieć.

„Variegatum” – chyba najstarsza odmiana. Także chyba najbardziej witalna z odmian. Zieleń liści zbliżona do gatunku od którego odróżnia się wyraźnymi prawie białymi brzegami liści. Ma swoją wadę wydaje znacznie mniej pędów rozłogowych i słabo kwitnie. Ogólnie jest mniejsza niż ‚Vittatum’.

„Vittatum” – jaśniejsza zieleń liści i nieregularny kremowy pas poprzez środek liścia.  Bardzo obficie wypuszcza pędy rozłogowe i dość obficie kwitnie. Również jej wzrost jest wyraźnie szybszy niż innych odmian.

„Bonnie” – wybarwienie liści podobne do poprzedniej odmiany z tą różnicą, że liście są spiralnie skręcające się. Poza tym to skręcanie się liści powoduje że całość ma nieco kopułowaty kształt. Przy uprawie tej odmiany warto pamiętać, że już lekkie przenawożenie będzie zmniejszać skręt liści.

„Streaker” – z tą odmianą może być problem bo nie jest dostatecznie wyrównaną odmianą. W ubarwieniu jest podobna do ‚Vittatum’, ale jej liście są znacznie szersze niż u typowych zielistek. Dlatego jej zakup polecam tylko z pewnego źródła.

„Mandaianum” – to typowy karzełek. Jej liście niewiele przekroczą 15 cm długości. Wybarwienie liści zmienne i albo żółtawy pasek pośrodku albo żółte brzegi liścia.

Występowanie

Lasy nadbrzeżnej strefy Południowej Afryki.

Wysokość

Bardzo zróżnicowana w zależności od odmiany. Maksimum 30 cm ponad doniczkę.

Termin kwitnienia

W mieszkaniu może zakwitnąć w praktycznie każdym okresie wegetacji najczęściej jedna jest to okres letni.

Kolor kwiatu

Biało lub kremowo-zielony. Jednak kwiaty nie są wartością zdobniczą tej rośliny.

Stanowisko

Jak większość roślin tropikalnych lasów wymagają stanowiska bardzo jasnego lecz osłoniętego od południowego słońca. Od ilości światła zależy jakość wybarwienia liści. Jasne pasy będą bardziej efektowne tam gdzie dostatecznie widno. Im ciemniej tym więcej zielonego. Zatem paski będą nie tyle żółte co jasnozielone i znacznie węższe. Będzie im służył parapet okna o wystawie typowo wschodniej lub północno-wschodniej gdzie nie tylko będzie miała wystarczającą ilość światła, a wschodzące słońce nie zrobi liściom krzywdy lecz także będzie miała w miarę niską temperaturę. Jako roślina lasów nie lubi strasznych upałów. Jej optymalna temperatura uprawy waha się w granicach 18-20 stopni. Nie zrobi im krzywdy również okno o wystawie północno-zachodniej. Na oknach o pozostałych wystawach będzie im nie tylko za ciepło, ale i słońce będzie przypalać liście. Także szybciej pojawi się objaw braku wilgoci w powietrzu czyli zasychanie końcówek liści. Przy czym poparzenia szybciej pojawią się na pstrych liściach niż na zielonych liściach gatunku. Zresztą roślina gatunkowa zniesie nawet parapet północnego okna. Wszystkie te dane dotyczą okresu od wiosny do jesieni. Na okres od późnej jesieni do wczesnej wiosny przydałoby się stanowisko zapewniające więcej światła. Więc jeśli roślina dobrze nam rośnie 2 metry od południowego okna na okres zimy jeśli to tylko możliwe przenieśmy ją tuż za firankę. Przy czym zanim zrobimy przemeblowanie w kwiatach dobrze zastanówmy się nad miejscem dla każdej rośliny zanim je ruszymy. Cały czas pamiętamy, że 99% roślin pokojowych będzie nam wdzięczna za pozostawienie ich w spokoju. I choć dla ich dobra je przenosimy to postawmy na wcześniej upatrzone miejsce, na którym znów kilka miesięcy będą mogły spokojnie rosnąć. Mimo wyjątkowej odporności nawet zielistka nie lubi jak się zmienia jej miejsce co tydzień.

Wymagania i pielęgnacja

Przynieśliśmy roślinę do domu. Na ogół jest w małej doniczce. Pierwsza nasza czynność to wyjęcie rośliny z doniczki i sprawdzenie stanu korzeni. Zielistka produkuje więcej rozłogów jeśli korzenie są bardziej ściśnięte więc trzeba podjąć decyzję czy są jeszcze na tyle luźno, że te które urosną do wiosny będą jeszcze miały gdzie, a my nawożeniem wyrównamy brak ziemi. Na ogół z doświadczenia wiem, że większość roślin trafiających do kwiaciarni jest w doniczkach już zbyt ciasnych. Wynika to ze specyfiki produkcji, a nie złej woli, ale to tylko na marginesie. Podjęliśmy decyzję że przesadzamy. W przypadku zielistli, o której wiemy, że ma mięsiste korzenie i jest podatna na ich gnicie, a jednocześnie odwdzięczy nam się za równomierne wilgotną glebę trzeba zadbać by korzenie miały dostateczną ilość powietrza do znudzenia będę powtarzać, dodajmy do ziemi rozluźniacza. W przypadku zielistki może być każdy z wyjątkiem perlitu. Dlaczego o tym później. Jako podłoże z powodzeniem wystarczy standardowa ziemia do kwiatów. Przesadziliśmy, podlaliśmy więc z kolejnym podlewaniem czekamy aż wierzchnia warstwa ziemi przeschnie. Zielistka to trochę testowa roślinka. Po wyjęciu jej z doniczki łatwo powiedzieć czy właścicielka kwiatów umiejętnie dba o rośliny. Zaraz wyjaśnię dlaczego. Otóż na zdjęciu mamy młoda roślinkę ukorzenianą w wodzie. W tych warunkach roślina ma zawsze dostateczna ilość wody i jej korzenie są równomiernie mięsiste. W glebie takich warunków osiągnąć się nie da ale, jeśli podlewamy, kiedy nam się przypomniało to korzenie wyglądają mniej więcej tak. Czyli u góry są równomierne natomiast niżej mamy zgrubienia niczym narośla. I im bardziej te zgrubienia są dalej od podstawy i są bardziej nieregularne(na zmianę chudsze i grubsze) tym bardziej nieregularne było podlewanie. Jako roślina przyzwyczajona do naturalnych mgieł idących z nad oceanu tak nasza roślina w mieszkaniu będzie lubiła kiedy ją będziemy regularnie zamgławiać. Latem wykonujmy to kiedy nam się podoba z wyjątkiem wieczoru bo na wieczór rośliny powinny być suche. Z tego powodu takie zamgławianie zimą wykonywajmy zawsze rano by woda nawet z zakamarków zdążyła wyschnąć. Letnia i przegotowana woda nie pozostawi nam plam na liściach.

W zależności od tego w jakim systemie mamy zwyczaj nawozić rośliny to proszę zielistkę zostawić na koniec i np. przy nawożeniu co tydzień nieco rozcieńczyć roztwór jaki nam pozostał dając ¼ tego co na opakowaniu. Zielistka jest rośliną wrażliwą na zasolenie, a jednocześnie lubiącą ”zjeść”. Dlatego dajemy jej często lecz niewielkimi dawkami. Zielistkę mimo pstrych liści nawozimy nawozami do roślin zielonych. Przyczyną tego jest wrażliwość zielistki na fluor będący składnikiem nawozów fosforowych oraz perlitu. Nawozy ogólnego stosowania, a tym bardziej nawozy do roślin kwitnących zawierają jak dla niej zbyt dużo fosforu. Zatem podlewanie małymi dawkami nie tylko uchroni nas od zasolenia podłoża, ale także nie wpłynie na zwiększenie zieloności liści mimo używania nawozu o zwiększonej ilości azotu. Zatem do wiosny mamy spokój poza usuwaniem zasychających liści, które w niewielkich ilościach są rzeczą normalną.

Wiosną proponuję przesadzić starsze rośliny nieco inaczej niż na ogół się to u nas robi. Po pierwsze wyjmujemy z doniczki i dzielimy na pojedyncze kępki. Następnie każdej kępce przycinamy dość krótko wszystkie liście. Do jednej nieco tylko większej doniczki wsypujemy na dno warstwę ziemi i kolejny wszystkie kępki sadzimy. Sadzenie to jednak trzeba przeprowadzić w ten sposób, że każdą kępkę sadzimy osobno, ale w tej samej doniczce. Co nam daje takie przesadzanie, przy założeniu że nie zależy nam na rozmnażaniu. Otóż korzenie w doniczce są rozłożone równomiernie w całej jej objętości(przed przesadzeniem zwróćmy uwagę, że większość korzeni znajduje się w pobliżu ścian doniczki). Te po przesadzeniu też się tam będą kierować, ale muszą przerosnąć od środka aż do brzegu wykorzystując tą ziemię która tam jest. Poza tym jeśli daliśmy rozluźnione podłoże wszystkie korzenie będą miały łatwy dostęp zarówno do wody jak i powietrza. Wszystko to razem zapewni nam piękną górę. Liście ścinamy by roślinie ułatwić ukorzeniane się, bo nie będzie musiała dbać by góra miała co potrzeba. Starsze rośliny z reguły nie wyglądają zbyt dobrze więc tym bardziej nie szkoda liści. Po okresie zakorzenienia się nastąpi szybki wzrost nowych, zdrowych i dobrze wybarwionych liści. Te stare kawałki zaschną i łatwo je będzie potem usunąć.

Rozmnażanie

Najprostsze z możliwych, wystarczy pod jakąkolwiek rozmnóżkę podstawić doniczkę z ziemią i jeśli to konieczne przyszpilić pęd odgiętym spinaczem. Można oczywiście kilka rozłogów przyszpilić do jednej nieco większej doniczki. Po zakorzenieniu się tylko krótko odciąć pęd. Można je odciąć i osobno ukorzeniać w ziemi lub w wodzie tylko po co dodatkowe czynności w postaci zakładania toreb by utrzymać wilgotność itp. kiedy roślina bez więdnięcia zrobi to sama. Można także przy przesadzaniu podzielić większą roślinę. Bardzo rzadko, poza pracami hodowlanymi, rozmnaża się zielistkę przez nasiona.

Choroby i szkodniki

Najczęściej występujący problem to zasychanie końcówek liści. Najczęstszą przyczyną jest zbyt mała wilgotność powietrza lub zbyt wysokie temperatury. Przy tego typu kłopotach najprzód występuje żółknięcie. Jeśli końce liści mają czarny kolor to raczej jest to nadmiar sodu – zasolenie lub zmiękczana kranówka. Jeśli końcówki są szarawe lub jasnobrązowe z szarawym odcieniem najprawdopodobniej przedobrzyliśmy z borem(mikroelement w nawozach). Natomiast brązowoczerwonawy odcień końcówek jest wynikiem przedobrzenia z fosforem lub wystąpi jeśli nasza woda w kranach jest wzbogacana fluorem. Może także wystąpić jeśli dodamy zbyt dużo perlitu, albo damy dobrą dawkę, ale połączy się to z fluorowaną wodą lub nadmiarem fosforanów. Jeśli objawy te nie są wynikiem braku wilgoci w powietrzu jedynym sposobem jest wyjęcie rośliny z doniczki i wypłukanie ziemi z pomiędzy korzeni, a następnie posadzenie jej do świeżej. Obcinać tych końcówek nie warto bo po cięciu na zdrowej tkance część liścia  i tak trochę  zaschnie. Należy uzbroić się w cierpliwość i poczekać aż nowe liście będą stanowiły większość.

Jeśli te plamy posuwają się szybko proszę sprawdź stan ziemi prawdopodobnie zalany jest środek bryły korzeniowej. Postępowanie dokładnie takie samo. Z tym, że wówczas trzeba usunąć wszystkie chore części korzeni. Opryskać je fungicydem i poczekać aż korzenie obeschną i dopiero posadzić. To czekanie na obeschnięcie będzie wystarczającą ilością czasu by fungicyd wniknął do rośliny. Najlepiej robić to Topsinem.

U zielistki o pstrych liściach bardzo trudno dostrzec działalność przędziorka w początkowej fazie. Sygnałem może być matowość liścia lub srebrzystość jeśli popatrzymy pod światło. Niestety jest tu pewien problem. Część środków owadobójczych może być przyczyną poparzeń liści, jako że zielistka jest wrażliwa na ich substancje czynne. Dlatego czasem zwalczanie przędziorków czy wełnowców może przyczynić się do większych strat niż tylko one same by wywołały. Co w takim wypadku robić. Jeśli wełnowce nie są jeszcze plagą można uciec się do starego sposobu usunięcia ich wacikiem moczonym w roztworze wody z denaturatem i kilkoma kropelkami płynu do naczyń. Zabieg taki trzeba powtarzać bo nigdy nie ma gwarancji, że usunęliśmy wszystkie jaja. Pamiętamy że wacika używamy tylko do jednego pociągnięcia i do kolejnego bierzemy świeży. Chodzi o nie roznoszenie jaj po roślinie. Przędziorki można pogonić często spryskując wodą albo jeśli jest to już duży problem nastawić się na znalezienie zdrowej rozmnóżki i odnowić roślinę. Alternatywą wszystkich tych czynności jest chemiczne zwalczenie szkodnika, a potem przesadzenie rośliny do nowego podłoża jak to opisałam z całkowitym przycięciem liści.

Uwagi

Nazwa rodzaju ”Chlorophytum” to z greckiego dwa słowa oznaczające zielony liść. Stąd polska nazwa zielistka. Natomiast nazwa gatunkowa ”comosum” dosłownie tłumaczy się długowłosy. W tym konkretnym wypadku chodzi o ”długie zielone liście”. Proszę jako ciekawostkę potraktować fakt że w Puerto Rico roślina nosi określenie ”mala madre” co da się przetłumaczyć jako zła matka. Nie do końca wiadomo na pewno skąd się to określenie wzięło, ale warto  zastanowić się czy dać tą roślinę na prezent matce – bo a nuż zna tą nazwę.

Istnieje przekaz że niemiecki filozof, poeta i pisarz Johann Goethe był wielbicielem zielistek i już ponad 200 lat temu trzymał je w swoich komnatach w wiszących pojemnikach..

Rośliny stały się bardzo popularne w tzw. dobrych domach w epoce wiktoriańskiej jako symbol luksusowego towaru. Wszystko wskazuje, że do Europy zielistka trafiła za sprawą ucznia K. Linneusza, Carla Petera Thunberga, który przywiózł ją pod koniec 18 wieku ze swej podróży do Afryki Południowej.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Przesadzanie – http://www.learn2grow.com/plants/chlorophytum-comosum-variegatum-images/

Same korzenie – http://www.flickr.com/photos/flowerfreak/5619778951/

Botanika – http://commons.wikimedia.org/wiki/Chlorophytum_comosum

Advertisements

Odpowiedzi: 5 to “Zielistka Sternberga”

  1. Czytelnik said

    Muszę powiedzieć że to najlepszy blog o roślinach doniczkowych, nigdzie nie spotkałem tak szczegółowych porad dotyczących poszczególnych gatunków roślin. Takie cechy są bardzo pożądane, lecz niestety jest ich jak na lekarstwo. Mam taką propozycję, bardzo interesują mnie rośliny doniczkowe najwytrzymalsze z najwytrzymalszych w domu (oczywiście łatwe do kupienia.) Chodzi tu o temperatury i ich wahania między dniem a nocą, małą ilość światła itp. Rośliny które zimą mogą znieść bez uszczerbku i kilka stopni powyżej zera (nie ogrzewany ciemny pokój). Nie osiągające dużych rozmiarów. Jak by była możliwość to proponuję wykonać taki poradnik, a sądząc po tak dokładnych informacjach na temat każdej rośliny to jestem pełen nadziei że coś takiego Pani bez trudu opracuje. Dziękuję i czekam na taki wpis.

    • zojalitwin said

      Takich roślin nie jest wbrew pozorom zbyt mało. Praktycznie chcąc opisać je wszystkie osobno musiałabym poświęcić im oddzielny blog. Postaram się w kolejnych opisach podawać minimalna temperaturę jaką roślina jest w stanie znieść. Natomiast listę takich roślin musi Pan sobie już wykonać sam. I jeszcze jedno – rozumiem, że ciemny pokój nie oznacza, że bez światła dziennego tylko np. północny z małą ilością światła, bo zupełnie ciemnego pokoju nie zniesie żadna roślina.

  2. Czytelnik said

    Dziękuję, pomieszczenie oczywiście tak jak Pani napisała – od strony północnej. Dobry pomysł z podaniem minimalnej temperatury, z pewnością te informacje przydadzą mi się. Pozdrawiam.

  3. Natalia said

    Witam.
    Jakie kwiaty mogę postawić na parapecie okna południowo-zachodniego?
    W tej chwili mam:
    anturium
    zamiokulkasa
    zielistkę zieloną i biało-zieloną
    kalanchoe
    grudnika

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: