Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Zanokcica gniazdowa

Posted by zojalitwin w dniu 27.10. 2011

©

©Asplenium nidus

 

Opis

Rodzina: Aspleniaceae – zanokcicowatych

Do rodzaju ”Asplenium” należy 70 gatunków paproci. Większość jest podobna do naszego gatunku, ale znaczna część nie bardzo, choćby z uwagi na mocno podzielone u nich liście. Nasz gatunek jest epifitem, a to oznacza, że korzenie wytwarza mizerne. Usadawiając się na drzewie tymi korzeniami przytwierdza się do tej niewielkiej ilości substancji organicznej jaka jest tam naniesiona przez wiatr i opadające liście. Służą mu one także do pobierania składników jakie powstają z rozpadu tejże materii. Jest ich zatem spora wiązka, ale są one krótkie.

 

 

 

 

Zarówno wspomniane korzenie jak i liście wyrastają z króciutkiego, okrągławego, włóknistego kłącza. Liście w naturze osiągają czasem więcej niż metr długości w doniczce oczywiście mniej i roślina musi się dobrze mieć by długość zdrowych liści wynosiła te 50-60 cm. Kształtem liście te przypominają ogromny lancet o szerokości w dobrych warunkach nawet do 20 cm. Ich kolor to tzw. jabłkowa zieleń. Mają wyraźnie zaznaczony nerw główny, który jest wypukły po spodniej stronie i prawie czarny. Wyrastają one po wewnętrznej stronie rozety tworząc coś w rodzaju gniazda. Stąd jej łacińska nazwa gatunkowa ”nidus” co tłumaczy się jako gniazdo. W miarę wzrostu rośliny poszerza się także kłącze i to gniazdo staje się coraz większe. Jednocześnie na zewnętrznych, dorosłych liściach pojawiają się kreskowate skupiska zarodni, wewnątrz każdej podobnej do śledziony zarodni rozwijają się zarodniki paproci. Po ich wysypaniu liście powoli obumierają. Tu trzeba dodać, że taka rozeta liści rośnie ciągle w szerz i nie ma tendencji do wydawania odrostów. Ona cały czas jest jedna.

W kwiaciarniach można czasem dostać asplenium z bardziej lub mniej pofalowanymi liśćmi czasem też z liśćmi o pociętych w różnym stopniu brzegach. Nie są to wbrew nazwie odmiany tego gatunku, ale mieszańce między różnymi gatunkami wchodzącymi w skład rodzaju Asplenium. Zatem w trakcie uprawy rośliny, które nie mają właściwych warunków wzrostu mogą zmieniać kształt liści. Wspomnę tu jeszcze, że istnieje kilka gatunków na tyle do siebie podobnych, że dla amatora trudnych do rozróżnienia. Np. różnica między A. nidus, a A. australasicum ogranicza się do nieco innego kształtu nerwu głównego. Dociekliwym polecam zabawę w oznaczenie jaki tak naprawdę gatunek mają.

Występowanie

Paprocie z rodzaju Asplenium to jest cała tropikalna i subtropikalna Azja, Polinezja, Australia i wschodnia Afryka. Nasz gatunek jest naturalny dla Azji i Polinezji.

https://picasaweb.google.com/113017030423569767440/MalaysiaKukupIsland2006?gsessionid=JQi15bHLJjLhdUVFBe8cDQ#5149908920466419842

To zdjęcie pokazuje że nasz gatunek nie musi rosnąć na drzewie, ale potrzebna jest sterta organicznej materii. W tym wypadku jaka powstała po wcześniejszym spróchnieniu i przewróceniu się drzewa.

Wysokość

W doniczkach do pół metra.

Stanowisko

Jeśli ktoś oglądał zalinkowane zdjęcie to widział jak w tym tropikalnym lesie jest widno. Jak jeszcze do tego dodamy wiatr rozwiewający korony drzew to jasnym stanie się fakt, że u nas tak wiele światła może dać parapet okna wschodniego. Jest to optymalna wystawa. Parapet okna zachodniego już tak dobrych warunków nie oferuje, a to dlatego, że na tym parapecie będzie na tyle ciepło iż nie utrzymamy właściwej wilgotności powietrza i końce liści będą zasychać. Dlatego lepsza już będzie wystawa północno-zachodnia. Nie uwzględniając wystawy północnej czy północno-wschodniej jako że tam będzie za ciemno to na pozostałych wystawach roślina powinna znaleźć się w pewnym oddaleniu od okna. Im więcej światła wpada nam przez okno tym dalej możemy roślinę odstawić. Jasne i matowe liście będą sygnałem, że roślina ma za dużo światła. O jednym należy pamiętać – w lasach nie ma przeciągów więc nie fundujmy roślinie takiego miejsca i bardzo uważajmy przy zimowym wietrzeniu. Jeśli roślina stoi w ciągu powietrza to nawet w mieszkaniu w tym miejscu temperatura może spaść nawet poniżej 10 0C, a to już śmierć dla rośliny. Ostatnio sąsiadka zapytała mnie co jej roślinie jest. Pokazała mi roślinę (siedziałyśmy w pokoju) i ja zbaraniałam. Jak twierdzi sąsiadka roślina była nawożona, podlewana racjonalnie, stała na wilgotnych kamykach. Nie umiałam wykombinować co jest nie tak, że roślina tak wygląda. Dopiero kiedy weszłam do kuchni rozjaśniło mi się w głowie. Asplenium stało na środku lodówki. Jak wiemy na tylnej ścianie lodówki jest coś w rodzaju chłodnicy. Tam płyn lodówkowy oziębia się oddając otoczeniu ciepło. Ciepło to wydostaje się przez kratkę w blacie lodówki. Mało tego, że to powietrze jest ciepłe ono jest także bardzo suche. Nie stawiajmy zatem kwiatów, których pochodzenie to wilgotne lasy tropikalne w miejscach gdzie są narażone na stałe takie prądy powietrza. Nawet wilgotne kamyki w tym wypadku nie pomogą a zwiększając wilgotność podłoża zalejemy roślinę.

Wymagania i pielęgnacja

Na wstępie muszę się odnieść do jednej wypowiedzi jaka dotarła do moich uszu w pewnej kwiaciarni. Otóż pani kwiaciarka opisując klientce roślinę powiedziała jej, że wewnątrz liści znajduje się lejek, w którym zbiera się pokarm i woda. Roślina w doniczce szczególnie młoda jest mała i to co w naturze wygląda jak gniazdo w doniczce faktycznie przypomina lejek. Zamieszczam zatem zdjęcie by uświadomić posiadaczom tej rośliny, że nie do końca tak się rzeczy mają. W środku faktycznie jest dużo liści, które w czasie pory deszczowej są systematycznie moczone, przez co łatwo się rozkładają. Z produktów tego rozkładu oczywiście roślina korzysta, ale tenże deszcz dlatego, że liście nie tworzą szczelnego lejka wymywa te produkty do strefy korzeni, przez które odżywia się roślina. Korzenie są wprawdzie krótkie, ale tworzą wiązkę tak gęstą, by wyłapać prawie wszystko co spływa wraz z wodą. Niech zatem nie przyjdzie nikomu do głowy nalewać wody do środka rośliny w doniczce. Asplenium jest paprocią, a nie bromeliowcem.

Kto chciałby mieć pokazowe asplenium powinien postarać się o na wpół rozłożoną ziemię liściową i dodać ją do standardowej ziemi do kwiatów oraz domieszać drobno utłuczonej kory. Ponieważ większość dostępu do takiej ziemi nie ma więc pozostanie ziemia do kwiatów do której trzeba dodać co najmniej 1/3 objętości tejże kory. Kupowana workami w sklepach ogrodniczych jest w zbyt dużych kawałkach. Trzeba ją dość mocno pokruszyć. Ja do tego celu już dawno temu przeznaczyłam starą poszewkę na jasiek i po wsypaniu do niej młotkiem rozbijam na drobne kawałki. Jak wspomniałam roślina ma stosunkowo krótkie korzenie więc nową doniczkę dajemy tylko o numer większą i na spód dajemy warstwę drenażową. Na nią sypiemy około 2 cm naszej mieszanki i wstawiamy roślinę zasypując wolne miejsca resztą mieszanki. Takie podłoże da się utrzymać stale lekko wilgotne nie zalewając korzeni. Pamiętajmy, że rośliny leśne powinny mieć jak najdłużej podłoże lekko kwaśne zatem podlewanie należy przeprowadzać przynajmniej przegotowaną wodą i najlepiej letnią. W trakcie wegetacji co tydzień nawozimy, ale bardzo rozcieńczonym nawozem. Jak wszystkie tego typu rośliny będzie bardziej wdzięczna za nawozy o podłożu organicznym niż czysto chemiczne. O ile nawozy organiczne możemy dać w ilości połowy dawki, to nawozy o podłożu czysto chemicznym dajemy jedynie ¼ zalecanej dawki. Zimą – roślina nie ma zakodowanego okresu spoczynku – możemy dać nawożenie lecz nie częściej jak raz na 3-4 tygodnie.

Przy uprawie tej paproci praktycznie są dwa bezwzględne wymogi by była zdrowa – temperatura także podłoża i wilgotność powietrza. O ile o temperaturę powietrza w naszych mieszkaniach w większości nie musimy się martwić o tyle temperatura podłoża to już inna kwestia. Roślina lubi mieć ”ciepłe nogi”. Trudno jednak w warunkach domowych podgrzewać podłoże nie zmniejszając wilgotności, a jak wiemy wilgotność powietrza to drugi radykalny wymóg. Zatem pamiętajmy by temperatura w naszych mieszkaniach nie spadała poniżej 18 0C. Kto miewa w domu mniej niech nie kupuje tej rośliny. Latem wilgotność powietrza poprawiają otwarte okna i postawienie rośliny na wilgotnych kamykach wystarczy, lecz zimą przy kaloryferze może nie wystarczyć. Rano zamgławiajmy nasze rośliny letnią, przegotowaną wodą. Do wieczora rośliny wyschną, a przez resztę dnia i w nocy taca z kamykami będzie podstawą przy zwiększaniu wilgotności powietrza.

Wiosną sprawdzamy czy korzenie pojawiły się na powierzchni,  jeśli nie to nie przesadzamy. Ponieważ góra jest stosunkowo duża, może się zdarzyć , że nie przesadzana roślina zacznie nam się przewracać. Wystarczy wówczas naszą plastikową doniczkę włożyć do cięższej glinianej i po sprawie. Najczęściej roślinę przesadzamy co dwa lata, ale nie wykluczone, że 3 lata przetrwa w tej samej doniczce.

Rozmnażanie

Rozmnażanie tej paproci w warunkach domowych jest raczej mało prawdopodobne chyba, że ktoś podejmie się wysiewu zarodników. Paproć ta potrafi rosnąć cały czas jako jedna rozeta tylko o zwiększających się rozmiarach. Nie wytwarza ona czegoś takiego jak odrosty korzeniowe wokół matecznej rozety. Natomiast wysiew zarodników jest na tyle uciążliwy, że nie zaproponowałabym go amatorowi. Może znajdę w czasie zimy chwilę czasu i opiszę w Poradniku ogrodnika wysiew zarodników paproci wówczas kto będzie chciał będzie mógł skorzystać.

Choroby i szkodniki

Przyczyny zasychania końcówek liści już opisałam. Z chorób infekcyjnych najczęściej pojawia się szara pleśń. Atakuje ona praktycznie zawsze najmłodsze części rośliny. Zatem zbrązowiałe plamy w tych miejscach to sygnał do natychmiastowego oprysku środkiem grzybobójczym. Znacznie rzadziej wprawdzie, ale przy nadmiarze wilgoci na styku między korzeniami i liśćmi jest kłącze i jeśli na nim wystąpią gnijące, brunatne plamy mamy do czynienia z tzw. rizoktoniozą. Praktyka wskazuje, że nie da się uratować zaatakowanej rośliny. Nie przelewajmy zatem.

Ze szkodników mogą pojawić się wełnowce i tarczniki.

Proponuję sprawdzenie rośliny w momencie zakupu czy nie ma na liściach cienkich, paskowatych przebarwień. Jeśli są to mamy dwie ewentualności albo roślina porażona jest wirusem albo nicieniami. W obu wypadkach nie ma szans na ratunek. W szkółkach bywa to problem, a do domu raczej przynosimy porażone rośliny, aniżeli zakażamy je przez nieodpowiednie stare szklarniowe podłoże dodawane do kupowanej ziemi kwiatowej. Lepiej jednak kupujmy ziemię z renomowanych firm im się nie opłaci stracić marki.

Uwagi

Młode kiełki tej paproci są jadalne i na Tajwanie bardzo popularne.

Łacińska nazwa rodzaju powstała jako efekt dawniejszych wierzeń, że roślina pomaga na te organy do których jest podobna. W tym wypadku chodzi o kształt pojedynczej zarodni podobnych do kształtu śledziony, a ta nazwana była w języku greckim określana wyrazem σπλήν – splēn. Litera A to zaprzeczenie, że nie dotyczy ta nazwa organu człowieka. To coś jak w typie a moralne, a normalne.

 

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Asplenium – http://cfferns.com/products-page/table/nidus-birdsnestasplenium-nidus/

W lesie – http://www.flickr.com/photos/adaduitokla/6137234274/

Młody liść i stare liście – http://artshotz.com/image.php?id=3559

Kłącze – http://www.hear.org/starr/images/image/?q=070906-9091&o=plants

Nowe liście – http://www.flickr.com/photos/28722516@N02/2768776091/

Zarodnie – http://www.mob-zabrze.pl/flora/asplenium.html

Advertisements

komentarzy 9 to “Zanokcica gniazdowa”

  1. Magda Lena said

    A może ta zankcica się nada?Czytałam na necie,że rosnie nawet w cieniu u ludzi.Niekoniecznie na parapetach.No i podobno paprotki lubią cień.Ja zaś wolę taką niesypiącą się,bo mi paprotki zawsze się sypały ale rosły czas jakiś aż do zimy a potem schły chyba za ciepło miały i za sucho bo jestem piecuchem:)Magda

  2. Magda Lena said

    Dzień dobry,
    paprotke juz mam kosztowala 34 zl ale ta asspidistra to koszmarnie droga roslina!W kwiaciarniach brak ( jestem z Kłodzka) a w Leroy jest 1 szt ma 6 lisci i kosztuje 126zł!!!Koszmar jakiś.Może znajdę gdzieś u kogoś taniej,bo mi słabo sie zrobilo od tej ceny.
    Ale boską paprotke mam:)))))Magda

    • zojalitwin said

      O raju to przecież kiedyś był najpopularniejszy kwiatek. Dzięki za tą wiadomość będę ostrożniejsza w polecaniu go.

      • Magda Lena said

        Witam Panią,
        na allegro też już namierzyłam tę aspidistrę za 26 zł.Pani z kwiaciarni wytłumaczyła mi,że z racji braku popytu na ten typ roślin cena jest zaskakująco wysoka.Popyt napędza podaż i kuriozalnie niższą cenę.Zamówię sobie też tę roślinę ale niewspółmiernie wysoki koszt przesyłki.Ale z neta i tak się opłaca bo aspidistra w kwiaciarni donica 12 cm cokolwiek to znaczy kosztuje 56zł a na allegro 26 + 18zł co daje 44zł.Tak czy inaczej cissus o dziwo dotarł już dziś bo gościu wysłam Dhl i był około południa:) postawiłam go na parapecie i rozpięłam mu nitkę na oknie i niech się pnie:-)
        Pozdrawiam i dam znać co z tą aspidistrą.Aha a o co chodzi odnośnie ceny za wielkość doniczki?Myślałam,że liczy się wielkość rośliny a nie doniczki???
        Magda

      • zojalitwin said

        Niektórzy tak określają wielkość rośliny. 12 cm to średnica doniczki , czyli będzie to niewielka roślina. W doniczce o średnicy mniejszej niż długość dłoni niewiele się zmieści. Prawdopodobnie ukorzeniona zimą sadzonka.

  3. Magda Lena said

    Witam Panią,poprosze o porade bo spotkała.mbie dziś przykrość ze strony mojej mamy.Otóż podczas kiedy byłam w szkole (robię szkołę w systemie zaocznym-policealną) a potem poszłam do pracy moja mama podcięła mi cissusa:-(
    Powiedziała ze tak się się go szczepi a ja nie wiem czy mi teraz odbije:( Vzy faktycznie obcina sie konce pędów??? No i czy one będą rosły w wodzie?Bo stoją u mamy w słoiku z wodą na słonecznym parapecie w kuchni.Magda

    • Magda Lena said

      Witam Panią, cissus mi rośnie opornie a paproć dobrze o dziwo.Czemu on tak gubi listki?Schną mu całe łodyżki.Jeden pęd rośnie ładnie a drugi usycha.Mam też zamioculkasa z promocji w Obi i aspidistre „Milky way” w prążki.Wszystko na parapecie.Proszę trzymać za mnie kciuki i za mojego cissusa.Pozdrawiam,Magda

      • zojalitwin said

        Opryskać środkiem przeciwgrzybowym. Jeśli nie pomoże proszę przeczytać post o cissusie i zrobić sadzonki do nowej ziemi i doniczki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: