Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Kurkuma wąskolistna

Posted by zojalitwin w dniu 16.12. 2011

©

Curcuma alismatifolia

Opis

Rodzina: Zingiberaceae – imbirowate

Roślina do super modnych już nie należy, ale w kwiaciarniach jeszcze spokojnie można ja kupić.

W doniczce jak i wszystkich imbirowatych jest dość grube kłącze, z którego wyrastają małe okrągławe bulwki na dość długich korzonkach. Z tego kłącza wyrastają długie(łącznie z ogonkiem to około 40 cm), szeroko lancetowate i ostro zakończone liście z lekko niebieskawym odcieniem. Również bezpośrednio z kłącza wyrasta bezlistny pęd kwiatostanowy. Na kwiatostan składają się dwa rodzaje liści podsadkowych. Dolne są mniejsze i zielone natomiast górne o szeroko lancetowatym kształcie są kolorowe. Na pędzie ułożone są spiralnie i nasadami obejmują siebie nawzajem tworząc coś na kształt kieszonek. Z tych kieszonek wyrastają niewielkie prawdziwe kwiaty, które szybko przekwitają. Nie one są wartością zdobniczą rośliny, a właśnie te trwałe, kolorowe podsadki kwiatowe.

W okresie wielkiej popularności powstało wiele odmian mieszańcowych różniących się nie tylko kolorem podsadek, ale także ich kształtem jak również wysokością rośliny. Z dostępnych u nas można wymienić:

‚C h i a n g m a P i n k’ – różowa o wysokości 50–70 cm,

‚C h i a n g m a R e d’ – różowo-czerwona o podobnej wysokości,

‚G r e e n B e a u t y’ – żółtozielonkawą o wysokości 25–30 cm,

‚W h i t e A n g e l’ – biała o wysokości 50–60 cm,

‚S i a m S i l v e r’ – biała o wysokości 50 cm,

‚S i a m S n o w’ – biała o wysokości 80 cm,

‚S i a m S u n r i s e’ – różowa z ciemnym brzegiem o wysokości 80 cm,

S i a m S u z y’ – różowe o wysokości 50 cm.

‚S i a m S m i l e’ – biała, o wysokości 40 cm,

‚C h o c o l a t e’ – biała z brązowymi paskami na zewnątrz przykwiatków,

‚N o v i t e i t’ – jasnoróżowa.

Występowanie

Roślina występuje na całym terytorium Indochin aż po północną Australię.

Wysokość

U gatunku około 60 cm. Odmiany są zarówno wyższe jak i sporo niższe.

Termin kwitnienia

Ogrodnicy przez sterowane doświetlanie są w stanie uzyskać kwitnące rośliny na każdy okres w roku. Natomiast w domowych warunkach, kiedy posadzimy kłącze kwiaty uzyskamy po około 3 miesiącach od sadzenia. W dobrych warunkach roślina może wydać kolejne pędy kwiatowe w trakcie lub bezpośrednio po kwitnieniu tych pierwszych. Zatem kwitnienie zaczyna się około połowy czerwca i może trwać do początków września.

Kolor kwiatu

Kwiaty właściwe są niepozorne i w kolorach biało-fioletowych. O wartości zdobniczej decydują kolorowe liście podsadkowe. Na zdjęciu tylko fragment dokonań hodowców.

Stanowisko

Ponieważ w naturze rośnie jako element bardzo widnych lasów w naszych warunkach należy jej zapewnić takie stanowisko by tego światła miała jak najwięcej lecz bezpośrednie słońce tylko rano lub już późnym popołudniem. Takie stanowisko spowoduje, że roślina choć wybitnie ciepłolubna dość dobrze zniesie nasze pokojowe warunki. Optymalnym rozwiązaniem byłoby postawienie doniczki na mokrych kamykach, bo roślina uwielbia wilgoć w powietrzu. I im wyższa temperatura tym ten zabieg jest bardziej potrzebny.

Wymagania i pielęgnacja

Po przyniesieniu rośliny do domu jeśli korzenie nie przerastają doniczki zostawiamy je w spokoju i nasze zabiegi ograniczają się do podlewania i nawożenia. Podlewany jak wierzchnia warstwa(około 1,5-2 cm) ziemi przeschnie. Pamiętajmy w doniczce mamy mięsiste kłącze i nadmiar wody szybko przyczyni się do jego gnicia. Ponieważ w szklarni podłoże jest zasilane wraz z podlewaniem kropelkowym czyli codziennie więc ogrodnicy dają podłoże bardzo ubogie w składniki. W domu nie dysponujemy takimi systemami do podlewania więc do czasu przesadzenia musimy dbać by roślina miała co potrzeba. Nawozimy systemem raz w tygodniu. Używamy nawozu albo ogólnego stosowania lub nawozu do roślin kwitnących. Unikamy nawozu do roślin zielonych bo będzie promował on wzrost zielonych części, a nam zależy na kwiatach i wzroście kłącza. Normalnie kłącze najintensywniej przyrasta po zakończeniu kwitnienia więc im dłużej liście pozostaną zielone tym większy przyrost kłącza. Dbajmy o nawożenie także po zakończeniu kwitnienia. Normalnie przekwitły pęd usuwa się jak najniżej by zachęcić roślinę do wydania kolejnego pędu. W pierwszym roku utnijmy tylko brzydką wierzchołkową część natomiast pęd usuniemy jak całkowicie zżółknie. Kiedy liście zaczną zasychać przerywamy nawożenie pozwalając roślinie pomału przejść w okres spoczynku. W tym czasie doniczkę z kłączem dobrze byłoby postawić w temperaturze 14-16 0C. Kto nie ma takich warunków lepiej by wyjął kłącze z doniczki, oczyścił z ziemi i włożył do kupionego wcześniej torfu. Od czasu do czasu wierzch torfu spryskujemy przy pomocy opryskiwacza. Wysoka pojemność sorpcyjna torfu spowoduje, że woda zostanie przez niego przechwycona i nie dotrze do kłącza. Za to bardzo delikatnie wilgotny(dla nas na wyczucie prawie suchy)torf nie pozwoli wyschnąć kłączu. W połowie marca lub jeśli widzimy że kłącze skiełkowało do doniczki o średnicy 12-14 cm dajemy świeżą ziemię wymieszaną z wermikulitem, perlitem czy bardzo drobnym żwirkiem. Kłącze wkładamy  by jego górna część była około 2 cm pod powierzchnią ziemi. Doniczkę stawiamy tak by była w jak najcieplejszym miejscu, za optymalną przyjmuje się temperaturę podłoża w granicach 22-25 0C. Temperatura podłoża ma ogromy wpływ na szybkość kiełkowania. Natomiast, kiedy wyrośnie pęd kwiatostanowy zależeć będzie od ilości światła czyli także od długości dnia. W tym czasie temperatura nie powinna spaść poniżej 18 0C bo dla rośliny byłby to sygnał, że czas na spoczynek. Także teraz ważna jest wilgotność powietrza by nam młode listki nie zasychały na brzegach. Nawożenie podłoża zaczynamy po około 2 miesiącach od przesadzenia jeśli w glebie były standardowe nawozy.

Jeśli późna wiosna będzie ciepła roślinę można wystawić na zewnątrz. Otrzyma ona wówczas więcej światła, a światło plus wysoka temperatura to zawsze obfitsze kwitnienie.

Przy prawidłowej dbałości o roślinę najpóźniej po 3 sezonach uprawy kłącze trzeba podzielić. Oddzielamy młode kłącza przybyszowe. Stare kłącze jeśli jest duże dzielimy na odcinki od 5 do 10 cm długości. Każda część musi mieć swoje bulwiaste korzonki. Długość kłącza jest tu ważna, bo od jego długości zależy ilość oczek, z których wyrosną pędy kwiatostanowe. Zatem im krótsze kłącze tym mniej kwiatów. Podziału możemy dokonać jesienią lub kilka dni przed sadzeniem. W obu wypadkach kłącza należy dokładnie opryskać fungicydem i poczekać aż obeschną rany. Dopiero wówczas albo dawać na przechowanie, albo sadzić do nowych pojemników. Wielkość pojemnika musi być dostosowana do wielkości podzielonego kłącza. Przy podanych wielkościach kłącza za dolną granicę przyjmuje się doniczki o średnicy 12 cm.

Na koniec drobna uwaga. Roślina pochodzi ze stref gdzie wilgotność powietrza jest bardzo duża dlatego będzie wdzięczna za codzienne zamgławianie. Przypominam, żeby prawidłowo ten zabieg wykonać trzeba zdecydować się na zakup markowego opryskiwacza(wystarczy litrowy) z nastawianą dyszą. Wówczas dyszę przykręcamy tak by krople były możliwie najmniejsze. Tylko wówczas będzie to zamgławianie, a nie opryskiwanie. Po opryskiwaniu zawsze pozostaną plamy po zamgławianiu nigdy.

Rozmnażanie

W warunkach amatorskich praktycznie jedynym sposobem rozmnażania jest podział kłącza.

Nasiona, jeśli ktoś kupił kiełkują bardzo nierówno i bardzo długo, często dopiero po upływie roku, a nawet dwóch. Lecz jak wykiełkują to siewki w cieple i dobrych warunkach świetlnych rosną bardzo szybko i zakwitają już po 6 miesiącach.

Choroby i szkodniki

Roślina choruje sporadycznie, a i to za naszą sprawą, kiedy dajemy za dużo wody. Czasem jednak już ze szklarni wyjdą chore rośliny. Najpowszechniej występujące to zgnilizna podstawy pędów. Jest to choroba grzybowa (do Europy została zawleczona z Tajlandii, wraz z importowanymi kłączami), którą zwalcza się za pomocą preparatów Topsin M 70 WP lub Sumilex 500 SC. Inną równie powszechną jest plamistość liści również wywoływana przez grzyby i zwalczamy ją takimi preparatami jak Sarfun 500 SC i Rovral FLO 255 SC. Ze szkodników największym zagrożeniem jest wciornastek, przędziorek i wełnowiec. Oglądajmy zatem dokładnie kupowane rośliny.

Zastosowanie

Oprócz uprawy w doniczce kurkumę można uprawiać w ogródku, gdzie traktujemy ją jak dalię. Lepsze jednak efekty uzyskamy uprawiając ją w doniczkach wystawionych do ogrodu. Chodzi przede wszystkim o temperaturę podłoża, która w doniczce zawsze będzie wyższa co jak już wspomniałam przekłada się na ilość kwiatów. Poza tym warto zadbać by roślina nie była narażona na długotrwałe i zimne deszcze.

Uwagi

Nazwa pochodzi od arabskiego kurkum (كركم) oznaczającego żółty kolor, który jest odniesieniem do ostrej żółci miąższu kłącza uprawianego jako przyprawa.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Kłącze – http://www.rosliny.cba.pl/readarticle.php?article_id=24

Kwiatek – http://www.flickriver.com/photos/tags/curcumaalismatifolia/interesting/

Curcuma – http://www.cvijet.info/forum/forum_posts.asp?TID=6318&PN=1

Reklamy

komentarze 4 to “Kurkuma wąskolistna”

  1. Anonim said

    Imbirowate… A mnie zależy na hodowli imbiru na własną przyprawę (kłącze do wykorzystania w kuchni). Roślina nie musi kwitnąć, tzn. nie wymagam ozdobności. Ma być użytkowa.
    Patrząc na wymagania kurkumy, spoczynek imbir ma zapewniony;)
    Tak myślę o wysadzeniu do doniczki kłącza kupionego w „spożywczaku”, ale Imbir, to nie kurkuma… Mam zimą dość chłodno w domu (góra do 19 stopni w dzień, a minimum nocą to 15 stopni). Czy w takich warunkach w ogóle mogę na coś liczyć?

    • zojalitwin said

      Witam!
      Nie mam doświadczenia w tej dziedzinie nie mogę ci zatem doradzić nic na 100%. Myślę jednak, że kupowany imbir jest już podsuszany by nie sprawiał kłopotów w transporcie i przechowywaniu zatem nie mam pojęcia co mogło by być gdyby coś takiego włożyć do ziemi. Jeśli nie boisz się że stracisz bo kłącze zgnije to próbuj.

      • Anonim said

        DZIĘKI,
        a mnie tam… wszystko jedno! Na początek, sugerując się uwagą o suszeniu do transportu, wymoczę…
        Zacznę w lutym – w końcu miesiąca.
        Dam znać jeśli się uda;)

  2. Lech said

    Ja imbir posadziłem. Rósł bardzo ładnie tylko potem liście na końcach zasychały i dostawał plamek.
    Był podobny do miniaturowej trzciny.
    Nie wydaje mi się trudny do uprawy, nie sądzę jednak aby do celów kulinarnych to się opłacało.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: