Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Gasteria brodawkowata

Posted by zojalitwin w dniu 10.06. 2012

©

©Gasteria verrucosa

Opis

Rodzina: Asphodelaceae – złotogłowowate

Typowo polska nazwa ”Jęzorka brodawkowata” myślę, że się nie przyjęła i nie przyjmie. Trzeba dla ścisłości dodać, że prawdziwa naukowa nazwa rośliny brzmi ”Gasteria carinata var. werrucosa”. Gasteria verrucosa to przede wszystkim nazwa handlowa lecz popularna ze względu na jej krótkość. Jeśli jednak ktoś chce znaleźć więcej informacji w necie musi przejrzeć artykuły pod obiema nazwami.

Korzenie gasterii są mięsiste i raczej krótkie. Ich grubość zwiększa się z wiekiem rośliny, ale także jeśli roślina nie jest regularnie podlewana. Wówczas będzie gromadziła dodatkową wodę w zgrubiałych korzeniach. Z tych korzeni wyrasta bardzo krótka, przyziemna łodyga na której zaczepione są liście. Te są ułożone symetrycznie po obu stronach łodygi. U starszych egzemplarzy liście są prawie poziome, ale u młodszych są wzniesione pod kątem około 450. Są one mięsiste, wydłużone o ostrym zakończeniu. W całości są pokryte jasnymi, drobnymi brodawkami(stąd nazwa). Z pomiędzy liści u starszych egzemplarzy wyrasta pęd kwiatowy o długości nawet do 60 cm. Zakończony jest on jednostronnym gronem małych kwiatków.

 Kwiatki mają rozdęcie w pobliżu szypułki i nieco dziobowate zakończenie lekko podkręcone. Kształt kwiatków skojarzył się z kształtem naszego żołądka. Dlatego nazwa rodzajowa pochodzi od łacińskiej nazwy żołądka czyli gasters. W warunkach domowych by uzyskać nasiona musimy sami zabawić się w zapylacza. Po odpadnięciu kwiatu pojawi się mięsista kapsułka. Zasychając pęknie i pojawią się czarne, kanciaste nasiona.

Na koniec informacja. Gasterie są bardzo blisko spokrewnione z aloesem i haworsją. Od wielu lat powstają krzyżówki między tymi roślinami. Krzyżówki z aloesem zostały ochrzczone nazwą GASTERALOE. Krzyżówki z haworsją oznacza się już tradycyjnie najprzód nazwa rośliny matecznej, a potem nazwa rośliny ojcowskiej i znak X między nimi.

Występowanie

Gasterie, a jest ich około 16 gatunków to rośliny występujące tylko w Republice Południowej Afryki. Tam rosną na terenach lekko zacienionych.

Wysokość

Od 20 do 30 cm.

Termin kwitnienia

Kwitną tylko paroletnie rośliny i mogą zakwitnąć w całym okresie wegetacyjnym.

Kolor kwiatu

Łososiowo-różowy z zielonkawym końcem.

Stanowisko

W naturze rozwijają się w lekkim ocienieniu. Ponieważ my uprawiamy je wyłącznie w doniczkach, musimy pamiętać iż za szybą przy pełnym słońcu fundujemy roślinom piekło lub piec chlebowy, gdzie jest wściekle gorąco i brak jakiegokolwiek chłodzącego ruchu powietrza. Dlatego większość gasterii ma przypalone liście, a w najlepszym razie mocno zbrązowiałe. Chcąc mieć ładne zdrowe rośliny na okres letni powinno się je wystawić na zewnątrz. Pamiętając jedynie, że nasze lato jest często mokre i przygotować sobie jakiś daszek by je przed nadmiarem wody osłonić. Może to być nawet stary, plastikowy stół postawiony nad nimi. Dla tych którzy i tego nie mogą pozostanie kupienie firankowych zazdrosek by chociaż trochę ocienić rośliny i trzymać wiecznie otwarte okno.

Wymagania i pielęgnacja

Jeśli kupiliśmy roślinę i w podłożu jest dużo torfu musimy roślinę przesadzić do mieszanki o znacznie większym udziale substancji mineralnych. Gasterie podobnie jak większość sukulentów wymagają podłoża bardzo porowatego, by w pobliżu korzeni było dużo powietrza. Porowatość podłoża umożliwia prawie natychmiastowe odprowadzenie każdego nadmiaru wody. Jeśli o to nie zadbamy szybko pojawi się zagniwanie korzeni i liści tuż przy ziemi. Dlaczego producenci uprawiają w torfie i nie zaleją? Sprawa jest prosta. Uprawiają tylko rok, torf jest lekki więc stoły maksymalnie wypełnione doniczkami nie załamują się, a do każdej doniczki doprowadzone jest podlewanie kropelkowe starowane komputerem. W takich warunkach roślin się nie zaleje. W domu nie mamy takich warunków i musimy sobie pomóc dając podłoże w miarę zbliżone do tego w jakich rośliny rośną na naturalnych stanowiskach. Kto ma dostęp do kupna ziemi do kaktusów jest w dobrej sytuacji. Jeśli jest to możliwe proszę kupić mały worek ziemi do kaktusów i mały worek ziemi do storczyków. Ziemie te wymieszać ze sobą i do takiej mieszanki sadzić. Kto nie ma dostępu może taką ziemię przygotować sobie sam. Bierzemy 30 % dobrego kompostu i 70 % różnych mineralnych substancji. Może to być wermikulit, perlit, żwir, drobno utłuczony pumeks lub cegła. Można do tego dodać utłuczone skorupki z orzechów, pokruszony styropian. Możliwości jest wiele. Po wymieszaniu, w taką właśnie śmieciową ziemię wsadzamy roślinę. Wybierając doniczkę nie musimy kupować głębokiej. Z racji krótkiego systemu korzeniowego gasteria będzie wolała płytszą ale szerszą, by miała gdzie produkować odrosty. Następne przesadzanie za kilka lat bo roślina woli ciasnotę w doniczce dopóki ma co jeść.

Przez cały sezon wegetacyjny podlewamy w miarę systematycznie, ale metodą raz a dobrze. Z kolejnym podlewaniem czekamy aż 2-3 cm ziemi przeschnie. W sezonie co 10 – 14 dni przeprowadzamy nawożenie. Optymalnym rozwiązaniem byłby nawóz do kaktusów. Kto ma trudności z kupnem może użyć nawozu do pomidorów, ale w ¼ zalecanej dawki. Chodzi o to by roślina nie dostała dużej dawki azotu. Kto ma inny system podlewania np. jak ja to można nawozić co drugie podlewanie, ale dajemy wówczas ½ dawki nawozów do kaktusów lub 1/6 nawozu do pomidorów.

W końcu maja wynosimy do ogrodu lub na balkon. Stawiamy w lekko osłoniętym miejscu lub tak by słońce było w pełni do godziny jedenastej, przez południe gdzieś do 16 cień, a potem znów może być pełne słońce. W takich warunkach przypominam o ustawieniu jakieś osłony przed zapowiadanymi ulewami. Gasterie kochają wilgoć w powietrzu, ale nie mokrą ziemię przy korzeniach. Dlatego latem będą wdzięczne za zamgławianie bo to dla nich coś co kochają. Zamgławianie to nic innego jak opryskiwanie tylko opryskiwacz jest nastawiony na tak drobne kropelki, że wyglądają jak mgła. Z byle jakiego opryskiwacza tego nie uzyskamy, a inwestycja w markowy litrowy czy 2 litrowy opryskiwacz nie zrujnuje nam kieszeni. Do pomieszczenia wnosimy je przed zapowiadanymi przymrozkami. Podobnie jak i inne sukulenty wolałyby w tym czasie niższą temperaturę, niż ta która panuje w naszych mieszkaniach. Jeśli mamy takie zimowisko, to pamiętajmy że podlewanie w temperaturze około 10 0C odbywa się bardzo sporadycznie i to po wcześniejszym bardzo dokładnym sprawdzeniu. Przechowywane w mieszkaniu będą wymagały częstszego podlewania, ale zawsze musimy najpierw sprawdzić stan podłoża. Jeśli roślina była na zimowisku to wybudzanie ze stanu spoczynku przeprowadzamy albo w końcu lutego, albo na początku marca. Polega to na podlaniu rośliny ciepłą wodą. Nie letnią ale ciepłą.

Mrozoodporność

To co bez szkody roślina może znieść to temperatura -1 0C. Warunek suche podłoże inaczej jeśli nie zmarznie to będzie gnić.

Rozmnażanie

Najprostszym sposobem jest odjęcie odrostu.

Jeśli go nie ma, a chcemy się z kimś podzielić można oderwać liść i przez dobę go obsuszyć następnie posadzić do mieszanki perlitu z odrobiną ziemi kwiatowej. Mieszankę taką utrzymujemy tylko delikatnie wilgotną. Wprawdzie to nieco trwa, ale liść wyprodukuje przynajmniej jedną maleńką sadzonkę. Czasem może być więcej. Z odjęciem sadzoneczki czekamy aż będzie można zrobić to w miarę bezpiecznie. Jeśli liść nam się złamie nie martwmy się. Nawet złamany liść da nam sadzonki.

 Rozmnażanie przez nasiona w naszych warunkach jest kłopotliwe, tylko dlatego że prawdopodobnie kupimy stare nasiona. Świeże kiełkują bez protestów w wysokim procencie. Jedynie musimy pamiętać by zapewnić im temperaturę podłoża nie niższą niż 20 0C.

Choroby i szkodniki

 Gasteria są podatne na infekcje grzybicze, które zazwyczaj pojawiają się jako czarne plamy na liściach. Zazwyczaj jest to wynikiem zbyt dużej wilgotności powietrza i dość niskiej temperatury. Dlatego najczęściej zdarzają się na zimowiskach.

Ze szkodników to wełnowce są utrapieniem. Jeśli szybko je wyłapiemy to usuwać należy wacikiem nawiniętym np. na wykałaczkę i umoczonym w spirytusie.

Zastosowanie

Możemy sobie stworzyć ogródki z sukulentów sadząc je do większych płaskich pojemników. Proponuję jedynie poustawiać je w takim pojemniku razem z doniczkami i przysypać wolne miejsca ziemią, ale w ten sposób by doniczki nie były widoczne. Rośliny nawet tego samego rodzaju mają różną siłę i tempo wzrostu. By nie demolować sobie ogródka wystarczy takiego sprintera wyjąć razem z doniczką. Po wpisaniu w google hasła ”succulents garden” przykładów całe mnóstwo od wielkich do mikroskopijnych, od wypasionych do zupełnie prostych.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Gasteria verrucosa – http://www.tucson-gardener.com/graphics/succulent/Gasteria carinata var verrucosa.html

Sadzonka liściowa – http://www.agoracactus.com.ar/index.php?topic=15815.0

Nasiona – http://www.tbg.org.tw/tbgweb/cgi-bin/topic.cgi?forum=18&topic=10021&show=1200

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: