Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Lepismium

Posted by zojalitwin w dniu 17.07. 2012

©

©Lepismium

Opis

Rodzina: Cactaceae – kaktusowate

Wszystkie gatunki to typowe epifity rosnące na drzewach bądź w szczelinach skalnych. Wystarczy im tyle ziemi by niewielkie korzenie miały się o co zaczepić. Inną ich cechą jest brak wyraźnie zaznaczonego okresu spoczynku. Te rośliny mogą rosnąć na okrągło. Z tego powodu potrzebują zimą wyższej temperatury niż typowe kaktusy.

Lepismium jest kilkadziesiąt gatunków. Nie wszystkie uprawiane są w warunkach domowych. Wiele z nich w krajach swego pochodzenia, to rośliny wpisane do czerwonej księgi danego kraju.

Budowa wszystkich gatunków przypomina bardziej znane epiphyllum. Oczywiście tylko przypomina. Liście najczęściej są węższe, odcinki krótsze, a szczecinki w kątach poszczególnych odcinków najczęściej około 2 mm choć bywają dłuższe, kwiatki też znacznie bardziej skromniejsze. Liście mają od dwóch do nawet sześciu żeber. W kącie każdego odcinka mogą pojawić się pojedyncze, niewielkie(do 3 cm średnicy) kwiatki. Pod względem koloru nawet w ramach jednego gatunku istnieje duże zróżnicowanie.

W naszym kraju by zawiązały się owoce musimy sami zabawić się w owada. Jeśli nam się uda to pojawi się kulisty(około 1 cm średnicy) owocek, który mnie (nie wiem dlaczego) przypomina mały owoc agrestu. U niektórych odmian jest on obustronnie spłaszczony. Wewnątrz bardzo drobne nasiona.

Najczęściej uprawiane gatunki to:

 L. houlletianum

 L. monacanthum

 L. miyagawae

 L. cruciforme

 L. ianthothele

 L. bolivianum

Występowanie

Ameryka Południowa szczególnie Boliwia, Argentyna i Peru. Można je znaleźć bardzo wysoko bo do 1800 m npm. Na takich wysokościach w tych tropikalnych krajach jest temperatura zbliżona do naszej z tego powodu możemy te rośliny uprawiać u nas w mieszkaniach. Gatunki rosnące niżej już tak dobrze nie współpracują, bowiem u nas jest dla nich za zimno.

Wysokość

O wysokości trudno tu mówić bo to rośliny o zwisającym pokroju. Rzadko całość rośliny będzie przekraczała 120 cm.

Termin kwitnienia

Bardzo zależy od warunków siedliskowych lecz zawsze jest to okres wegetacyjny.

Kolor kwiatu

Białe, różowe, żółte, pomarańczowe.

Stanowisko

Z racji zamieszkiwania na drzewach, są to rośliny którym bezpośrednie słońce możemy zafundować wyłącznie rano lub późnym popołudniem. W pozostałym czasie muszą mieć bardzo widno, ale bez dostępu bezpośredniego słońca. Na okres letni można je wynieść na zewnątrz. Starajmy się powiesić je pod koroną drzew(pamiętajmy o przepuszczalnym podłożu) lub na osłoniętych od bezpośredniego słońca balkonach czy tarasach. W każdych jednak warunkach rośliny powinny być stopniowo przyzwyczajane do warunków zewnętrznych(mniej poparzeń, mniej drewnienia pędów u podstawy).

Wymagania i pielęgnacja

Jeśli dostaniemy sadzonkę lub kupimy roślinę to sprawiamy sobie płytką doniczkę. W handlu są doniczki których wysokość jest o połowę mniejsza niż normalna doniczka i taka nam wystarczy. Razem z doniczką kupujemy ziemię do kaktusów lub lepiej do storczyków. Od razu będziemy mieć to co trzeba. Kiedy nie mamy dostępu do takiej ziemi możemy ją sporządzić sobie sami. Wystarczy ziemia do kwiatów(ziemia gnojowa, 3 letni kompost), drobno utłuczona kora, piasek najlepiej od razu rzeczny lub świeżo wykopany z dołu(niech nikomu nie przyjdzie do głowy brać z piaskownicy). Wszystko mieszamy w stosunku 2:1:1. Kto nie ma dostępu do czystego piasku proszę kupić woreczek najdrobniejszego żwiru do akwariów i nim zastąpić piasek. Producenci uprawiają w torfie bo oni używają nawadniania kropelkowego więc nie ma mowy o zalaniu, a powieszenie na konstrukcji szklarni masy doniczek to mały ciężar torfu ma znaczenie. My od razu przesadzamy w kupione podłoże. Jeśli z jakiś względów nie dostaniemy takich płytkich doniczek proszę kupić normalną, ale dodatkowo zakupić woreczek żwiru lub innego rozluźniacza i do połowy wypełnić nim doniczkę. Taka wysoka warstwa drenażowa może czasami spełnić rolę koła ratunkowego. Zapchane otwory odpływowe (często tak się dzieje kiedy doniczkę wynosimy do ogrodu i stawiamy ją bezpośrednio na ziemi) spowodują, że nadmiar wody zatrzyma się w żwirze czyli poza zasięgiem korzeni. Przez cały okres wegetacyjny utrzymujemy ziemię lekko wilgotną. Powinna ona mieć wilgotność mokrej gąbki, którą dobrze wyciśnięto. Kolejne podlewanie jak 3-4 centymetrowa warstwa ziemi przeschnie. Co przy przepuszczalnym podłożu następuje dość szybko.

W naturze roślina ma tylko tyle nawozu ile zawiera rozkładająca się masa zielona. My również nie karmimy przesadnie. Raz na 3 tygodnie połowa zalecanej dawki nawozu do kaktusów. Jeśli roślinę przez zimę trzymamy w pokoju to nawożenie co 6 do 8 tygodni i również połową dawki. Jak wszystkie epifityczne kaktusy powinny być w czasie gorącego lata codziennie zamgławiane. Oprysk przegotowaną wodą(brak plam) najlepiej wykonać jak najwcześniej rankiem. Dość chłodna temperatura pozwoli wodzie przeniknąć przez skórkę w głąb liścia. Jest to jeden ze sposobów zachęcania roślin do kwitnięcia.

Jesienią z ogrodu rośliny na noc zabieramy dość szybko, bowiem nie lubią nocnych temperatur poniżej 10 0C. Niemniej na dzień wynosimy je z powrotem. Na stałe zabieramy jak temperatury w dzień zaczynają wahać się w okolicy 15-16 0C. Problemem w zimie będzie pogodzenie zbyt wysokiej temperatury naszych mieszkań z małą ilością światła i bardzo suchym powietrzem. Jeśli tylko istnieje taka możliwość to zimą pobliże południowego okna będzie doskonałe. Na suchość powietrza mamy codzienne ranne opryskiwanie. Nie opryskujmy wieczorem, nawet jeśli pracujemy. Mokre liście nocą mogą zachęcić jakieś paskudztwo. Jeśli roślina przetrwa niegościnną zimę nie musi być przesadzana. To zależy od tego czy korzonki dobrze przerosły tą niewielką bryłkę ziemi. Jeśli za przesadzenie będziemy zabierać się kiedy roślina ma sucho można część ziemi wytrzepać(uderzać rozsądnie mocno) i przesadzić do tej samej doniczki.

Mrozoodporność

Temperatura nie powinna spaść poniżej 8 0C.

Rozmnażanie

W warunkach naszego kraju najprostszym sposobem jest rozmnażanie przez sadzonki. Trzeba jedynie pamiętać by pozwolić roślinie na obsuszenie rany.

(duże powiększenie)

Kto ma ochotę na rozmnażanie przez nasiona musi najpierw zabawić się w owada. Zakładam, że się udało. Teraz trzeba poczekać od 9 do 12 miesięcy aż owoc dorośnie i zaschnie. Mięsisty owoc nigdy tak do końca nie będzie suszkiem. Jego suchość to suchość figi. Rozrywamy owoc i pęsetą bardzo dokładnie wybieramy nasiona. Nie robimy tego palcami bo nasiona znikną nam pod paznokciami. Przygotowujemy sobie bardzo dokładnie wyrównane i wilgotne podłoże. Nasionka również pęsetą rozkładamy na podłożu i później choćby dnem szklanki wciskamy do podłoża. Nie przysypujemy. Muszą mieć światło. Temperatura podłoża od 22 do 28 0C. Kiełkowanie po kilku dniach. Siewki maleńkie, więc do pikowania upływa spory kawałek czasu, dlatego warto zabawić się w rozkładanie tych drobniutkich nasion.

Choroby i szkodniki

CHOROBY 

Najczęściej zalanie to brązowe plamy na granicy łodygi z podłożem. Pęd gnije od zgniłych korzeni. 

Pojawienie się żółtych plam na ukorzenianych pędach jest sygnałem chorób wirusowych i należy wszystko wyrzucić.

U podstawy pędu pojawiają się czarne plamy. Jest to miękka zgnilizna i nie ma ratunku. Kosz.

Plamy szarej pleśni mogą pojawić się na wszystkich częściach rośliny. Przed opryskiem należy usunąć wszystkie części pędu zawierające gnilne plamy.

Jeśli opadają nam zawiązki kwiatów to przyczyn może być kilka. Brak pożywienia, nadmiar azotu, nadmierna suchość gleby, nadmierne podlewanie i spryskiwanie zimną wodą.

Nadmierne korkowacenie starszych pędów prowadzi do popękania pędów w tym miejscu. Często takie rośliny bardzo słabo kwitną. Zwiększmy dawkę światła i zmniejszmy nieco podlewanie.

Podobne zalecenia będziemy mieli jeśli pojawią się szkliste ciemnozielone plamy. Często tkanka w tym miejscu pęka, a pęd robi się czarny i zamiera.

SZKODNIKI

Wełnowce, przędziorki, tarczniki i miseczniki to najczęstsze problemy. Pomoże szybkie wyłapanie niechcianego lokatora i walka chemiczna lub stare babcine sposoby.

Uwagi

Pierwsze rośliny i to pod nieprawidłową nazwą opisano dopiero w połowie XIX wieku.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

L. miyagawae – http://www.flickr.com/photos/28942319@N06/6860371956/

L. bolivianum – http://www.flickr.com/photos/28942319@N06/7051737531/

L.cruciforme – http://www.tucson-gardener.com/graphics/cactacea/Lepismium%20cruciforme.html

L.monacanthumhttp://davesgarden.com/guides/pf/showimage/292272/

Owoce – http://cactus.rastislav.net/forum/viewtopic.php?p=12902#12902

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Lepismium”

  1. Anonim said

    Dziękuje:) że napisałaś:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: