Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Szkodniki

Kliknięcie na obrazku przenosi na stronę z opisem szkodnika.

Odpowiedzi: 20 to “Szkodniki”

  1. Bambo said

    Ostatnio udało mi się dorobić wazonkowców i skoczkogonków. Przypuszczam, że z powodu zbyt obfitego podlewania. Z wazonkowcami stoczyłem bój, a skoczkogonki zignorowałem. Przesuszę rośliny to może znikną.

  2. Bambo said

    O cholera! Czyli, że jednak trzeba podjąć walkę. Jakieś propozycje?
    Wazonkowce załatwiłem w ten sposób, że wyjąłem roślinę z ziemi i wstawiłem na 24h do wody (zakładam, że w tym czasie nie zdążą dostać skrzeli i się utopią). Wymieniłem ziemię i wsadziłem roślinę z powrotem.
    Te małe skoczkogonki zignorowałem, ale jak rozumiem mogą zacząć żerować na zdrowej roślinie i trzeba je wytępić.
    Przy okazji pytanie co warte są te różne domowe sposoby pielęgnacji roślin czyli nawożenie fusami, podlewanie naparami z ziół, albo spryskiwanie nimi, nawóz z drożdży itd.?

  3. Anonim said

    Witam , bardzo jestem wdzięczna za te porady;]żyję prawie 40 lat a nie wiedziałam że jakiś szkodnik kożeniowy może być.A jednak,i dzięki tej stronie dowiedziałam się jak go wytępić ;]gorąco pozdrawiam!

  4. VeRoNa said

    Prosze o informacje na temat tarcznikow.

  5. Witam, przesadziłam storczyki i razem z nowym podłożem dostałam gratis małe czarne muszki. Google twierdzi, że to ziemiórki. Próbowałam podlewania rumiankiem, rozlepiłam lepy, ale one wciąż są i latają po całym mieszkaniu? Jakiś pomysł jak to skutecznie zwalczyć?

    • zojalitwin said

      Pójść do sklepu ogrodniczego i zapytać co w tej chwili mają na ziemiórki. Przygotować roztwór i podlać. Ziemiórki najczęściej wynikają z nadmiaru wody w ziemi. Tylko wówczas wylęgają się z jaj.

  6. Wanda said

    Dzień dobry. Zwracam się do Pani o poradę. Mam w domu fikusa sprężystego. Kiedyś miał piękne błyszczące liście. Ostatnio liście zrobiły się matowe, pokryte jakby łuszczącą się warstewką. Pojawiły się takie małe, białe milimetrowe żyjątka. Takie kreseczki. Młody, wyrastający liść jest pokręcony i nie rozwijając się odpada. Jak mogę ten piękny kwiat uratować ?
    Obejrzałam szkodniki prezentowana przez Panią, ale nic nie dopasowałam.
    Pozdrawiam, Wanda

    • zojalitwin said

      To zapewne wciornastek. Da się go zwalczyć prawie każdym preparatem insektobójczym, z tym że trzeba wykonać co najmniej 2 opryski w odstępie 5-7 dni. W tym czasie wylęgną się kolejne larwy. Jaj nie zwalczy żaden środek stąd ten drugi oprysk. Przy dużym nasileniu może być potrzebny trzeci.

  7. Madzia said

    Dobry wieczór,
    Pani Zoju niech mnie Pani ratuje. Podczas przesadzania kwiatków odkryłam dziś, że w doniczkach mam dżdżownice:(
    Mój mąż narobił mi awantury, że Nam się w domu rozpełzną:( Takie około 3 cm, nagie, obślizgłe te dżdżownice. Czym mogę wytruć te pasożyty?
    Czy to możliwe, żeby pojawiły się same z siebie? Ostatnio przesadzałam kwiatki ze dwa lata temu do ziemi z Biedronki-może to ta ziemia? No bo skąd??? No chyba, że to teściowa złośliwie przyniosła mi z ogródka…z ziemią z kretowiska…
    Tak czy inaczej mam małe dziecko i boję się, że mi się robactwo rozmnoży…Czym mogę je usunąć bezpowrotnie?
    Bardzo proszę o pomoc.
    Zrozpaczona Magda…

    • zojalitwin said

      Spokojnie nic się nie rozmnoży by rozpełzło się po domu. To nie ten typ robactwa, one na zawsze pozostaną w ziemi bo nigdzie indziej nie mogą żyć. Jeśli teściowa przyniosła ziemi z kretowiska to najprawdopodobniej przyniosła je z jajami dżdżownic i dlatego tam się znalazły. One tak naprawdę nikomu nie szkodzą. Co do trucia to i co z tego że wytruje się dorosłe, kiedy na jaja nic nie działa. Pojawią się ponownie, znów je wytrujemy ale kolejne jaj znów będą w ziemi. Tu nie ma nić innego jak przesadzić kwiatki do nowej ziemi lecz starą trzeba wypłukać. Ponieważ siedzą tylko w wilgotnej ziemi więc prawie zawsze są na spodzie doniczki. Trzeba bryłę korzeniową włożyć do wiadra z najlepiej letnią wodą i trochę nią poruszać by spodnia część ziemi została wypłukana. Potem położyć na jakiejś szmacie i kiedy nieco obciekną przesadzić do świeżej ziemi i wyszorowanych tych samych doniczek.Ponieważ ziemia musi dostać się między korzenie więc trzeba po nasypaniu pierwszej warstwy ziemi, włożeniu korzeni i wstępnym przysypaniu ich postukać doniczką o blat wówczas ziemia równo się rozłoży i wejdzie między korzenie. Dokończyć przesadzanie i tylko nieco podlać. Wodę z ziemią i jajami dżdżownic wylać i po sprawie.

  8. madzialady85 said

    Jest Pani nie tylko wyśmienitym expertem ale i fantastyczną kobietą!!!
    Dziękuję z całego serca!
    Magda

  9. Magdalena said

    Szanowna Pani!
    Zauważyłam w doniczce „żyjątka”. maleńkie białe „kreseczki”. Jak podlewam – podskakują, a przynajmniej tak to wygląda. Jak się dmuchnie w ziemię, to też podskakują. Proszę o poradę – co to takiego i jak to wytępić – o ile po moim marnym opisie Pani się zorientuje.

    • zojalitwin said

      Te żyjątka nazywają się skoczogonkami. Jeśli wcześniej ich nie było to znaczy, że nie zmniejszyła Pani podlewania doniczek. Zimą rośliny rosną wolniej i potrzebują mniej wody. Jeśli daje się tyle samo to wrażliwsze rośliny zawsze zalejemy. Robaczki te pojawiają się zawsze jeśli w doniczce jest nadmiar wody w stosunku do potrzeb. Najrozsądniejszym wyjściem jest kupno dobrej ziemi i nowej doniczki nie większej jak obecna. Mając to wszystko nalewamy do wiadra letniej wody tyle by można zatopić bryłę korzeniową. Po wyjęciu rośliny z doniczki proszę włożyć ją do wody tak by nad nią była warstwa wody. Trochę poruszać bryłą. Na powierzchni wody powinny pojawić się te żyjątka. Mocno poruszając bryłą ziemi wyjmujemy ją. Jeśli na ziemi jakieś zostały dokładnie usuwamy. Usuwamy jak najwięcej starej ziemi tak by usunąć jak najwięcej jaj, których gołym okiem nie widać. Staramy się jak najmniej uszkodzić korzenie. Zostawiamy nieco by wierzch ziemi obeschnął lub zawijamy w cokolwiek co chłonie wodę i lekko obciskamy. Ręczniki papierowe trzeba dwa razy zmienić. Następnie przystępujemy do sadzenia w nową doniczkę od czasu do czasu stukamy o blat by ziemia dostała się między korzenie. Przesadzoną roślinę chronimy przed słońcem. Jeśli zajdzie taka potrzeba włożyć na kilka dni do worka foliowego. I bardzo proszę podlewać tylko wówczas jeśli wkładając dość głęboko palec do ziemi wyczujemy tylko minimalną wilgoć. Inaczej wstrzymujemy się z podlewaniem. Tym sposobem podlewając uniknie Pani problemu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: