Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Helikonia

Posted by zojalitwin w dniu 08.09. 2012

©

©Heliconia sp.

Opis

Rodzina: Heliconiaceae – helikoniowate

Helikonie w większości są bardzo podobne do bananowców. Na tyle, że pierwotnie były sklasyfikowane w tej samej rodzinie systematycznej. Tak naprawdę wiele gatunków jest tak podobnych, że dopiero kiedy zakwitną widać, że to nie bananowce. W tej chwili rozróżnia się około 100 gatunków, ale nie jest pewne, że wszystkie gatunki są dostępne ludziom. Głębokie lasy amazońskie mogą kryć wiele niespodzianek. Zatem już wiemy, że liście są ogromne, najczęściej owalne, choć bywają także lancetowate. Każdy liść ma silny nerw główni i ukośnie ustawione nerwy boczne. Praktycznie wszystkie rośliny rosnące w naturze mają popękane liście właśnie wzdłuż tych nerwów bocznych. W tych roślinach najbardziej jednak fascynują ich kwiatostany.

Na zdjęciu przedstawiam główne ich rodzaje. Wszystkie jednak zbudowane są z okazałej podsadki kwiatowej

  i niepozornego kwiatu właściwego. Ponieważ w naturze nic nie jest zostawione przypadkowi więc i taka właśnie budowa kwiatu czemuś służy. Podsadki w kwiatostanach stojących to naturalne rezerwuary wody dla licznych ptaków i owadów. Natomiast w kwiatostanach zwisających pełnią rolę osłonki dla wrażliwego na wodę pyłku. Ma to ogromne znaczenie bo kwiaty rozwijają się w porze deszczowej, kiedy leje strumieniami i nigdy nie doszłoby do zapylenia kwiatu bo pyłek byłby zmyty.

 Zapylone przez kolibry lub nietoperze kwiaty wydają kuliste, niebieskawe, podzielone na 3 komory owoce będące w zasadzie pestkowcami(jak wiśnia). Całość tego co nad ziemią wyrasta z podziemnego kłącza. Jego wielkość jest zależna od wielkości części nadziemnej. Kłącza małych gatunków mogą ważyć do 70 gramów natomiast dużych gatunków do 70 dekagramów.

 Zdjęcie przedstawia kłącza tych większych gatunków.

Oczywistą sprawą jest, że uprawiane u nas rośliny w doniczkach są nieporównywanie mniejsze niż ich krewni rosnący w naturze. Np. kwiatostany w naturze mają około metra wysokości lub długości i do 35 kwiatków to w doniczce 20 cm i 5-6 kwiatków. Dlatego podaję linki do stron na których można zobaczyć jak te najpowszechniejsze w naszych sklepach gatunki wyglądają w naturze.

 Heliconia bihai – http://wildlifeofhawaii.com/flowers/1343/heliconia-bihai-macaw-flower/

 Heliconia rostratahttp://wildlifeofhawaii.com/flowers/1323/heliconia-rostrata-hanging-lobster-claw/

http://www.wellgrowhorti.com/Pictures/Landscape%20Plants/Shrubs/Web%20Pictures1/H/Heliconia%20Rostrata.jpg

 Heliconia psittacorumhttp://wildlifeofhawaii.com/flowers/1120/heliconia-psittacorum-parakeet-heliconia/

Wiele różnic w kwiatostanach zarówno gatunków jak i wyhodowanych przez człowieka hybryd można zobaczyć klikając na link http://www.utopiapalmsandcycads.com/heliconia.htm tylko proszę przewinąć stronę dość dużo w dół. Zdjęcia są poniżej tabeli.

Występowanie

Są to rośliny tropikalnych stref Ameryki Południowej i kilku wysp na Pacyfiku leżących niedaleko Indonezji.

Wysokość

W zależności od gatunku Heliconie mogą mieć wysokość od 60 cm do 6 metrów. I jakikolwiek gatunek byśmy nie kupili, to musimy pamiętać że jeśli nie rozrastają się i na wysokość i na szerokość to na szerokość na pewno. Jeśli mamy ciasne mieszkanie to nie jest to roślina dla nas mimo, że w doniczkach nie uzyskają nigdy tak dużych rozmiarów.

Termin kwitnienia

W naszych warunkach najcieplejsze miesiące w roku.

Kolor kwiatu

Wszystkie odmiany mają kwiatostany o co najmniej kilku kolorach. Niemniej same kwiaty mogą być pomarańczowe, fioletowe, czerwone, żółte, różowe, zielone lub prawie białe. Wszystko w zależności od gatunku.

Stanowisko

Ogólnie można powiedzieć, że w mieszkaniu muszą mieć bardzo widno lecz słońce tylko do godziny dziesiątej. W wypadku tych roślin dwie rzeczy dotyczące stanowiska są ważne. Muszą mieć ciepło i dużą wilgotność powietrza. Nie ważnym jest sposób w jaki osiągniemy tą wilgotność, ważne by była.

Wymagania i pielęgnacja

Gleba przy uprawie helikonii musi zawierać dużo próchnicy. Ziemia ta prawie cały czas musi być wilgotna, a mimo to roślina przy korzeniach musi mieć dużo powietrza. Producenci uprawiają je prawie w samym torfie. Oni jednak nawadniają systemem kropelkowym więc o przelaniu nie ma mowy. W domach najczęściej takiego ustrojstwa nie ma. Podlewanie zatem musi być z głową. Można jednak sobie pomóc. Do kupnej ziemi do kwiatów dodajemy co najmniej 1/3 objętości najdrobniejszego żwirku akwarystycznego. Na dno doniczki obowiązkowy drenaż. Jeśli o to zadbamy i nam nie uda się tej ziemi zalać. Kupując rośliny praktycznie od razu trzeba je przesadzić. Nawet nie tyle z powodu ziemi, ile z powodu za małej doniczki. W szklarni powierzchnia jest droga więc musi się zmieścić jak najwięcej roślin. Natomiast my musimy zapewnić roślinie optymalne warunki rozwoju, bo nie mamy tak widno jak w szklarni i nie mamy systemu podlewania z jednoczesnym nawożeniem. Ogrodnicy dostarczają zatem bardzo rozcieńczony nawóz, ale cały czas więc tak naprawdę mogą hodować w byle jakich doniczkach bo rośliny cały czas mają co jeść. My przesadzając roślinę musimy jej zapewnić taką doniczkę by miała się gdzie rozrosnąć i było gdzie zgromadzić dany jej nawóz bez szkodliwego zasolenia gleby. Przyjmuje się, że doniczka musi być większa o 15 cm od średnicy kłącza. W przyszłości, kiedy kłącze się rozrośnie można ratować się niewiele tylko większymi doniczkami, ale trzeba usunąć prawie całą starą ziemię z pomiędzy korzeni i sadzić tak wyczyszczoną roślinę do nowej ziemi, dbając by nowa ziemia dostała się wszędzie między korzenie. Dla mieszkańców mniejszych miejscowości, którzy mają dostęp do rolników podaję sposób samodzielnego przygotowania ziemi do kwiatka. Bierzemy 1/3 torfu, 1/3 bardzo dobrej ziemi lub co najmniej 2 letnego kompostu i 1/3 bardzo dobrze rozłożonego obornika. To powinna być prawie ziemia gnojowa. Do tego dodajemy porcję nawozu o spowolnionym działaniu. Mieszamy dokładnie i w taką ziemię przesadzamy kwiatka. Po przesadzeniu do standardowej ziemi do kwiatów nie nawozimy przez 2 miesiące, natomiast kwiatek przesadzony do samodzielnie przygotowanej ziemi można nie nawozić do 6 miesięcy czyli praktycznie przez cały sezon wegetacyjny. Zapomniałam jeszcze o jednym. Jeśli kupiliśmy gatunek wysoki (H. Bihai lub H. rostrata) to jako doniczkę trzeba dać coś ciężkiego. Nie nadają się zupełnie pojemniki plastikowe. Są za lekkie i będą niestabilne. Helikonie w dobrych warunkach to sprinterzy we wzrośnie i pod koniec sezonu mogą mieć już słuszne rozmiary.

 Gdyby ktoś sprowadził sobie kłącza lub kupił w czasie wakacyjnych wyjazdów musi pamiętać przy sadzeniu, że pąki na kłączu nie mogą być głębiej jak 3-4 cm pod ziemią. Sadząc głębiej narażamy je na brak tlenu i szybkie gnicie. Bardzo ważnym jest też by ziemia nigdy nie była mokra. Niektóre kłącza wydadzą pierwsze pąki pojawiające się nad ziemią już w kilka dni, ale zdarzyć się może że nic się nie będzie dziać i przez kilka miesięcy. Jeśli kłącza pod palcami są normalnie twarde to nie trzeba nic robić tylko czekać. Może jedynie przestawić doniczkę w cieplejsze miejsce. Przy normalnym w miarę szybkim skiełkowaniu u gatunków dużych na kwiaty poczekamy od roku do 2 lat. Przy gatunkach mniejszych ten okres jest krótszy i wynosi 6-12 miesięcy.

Mrozoodporność

Zdecydowana większość gatunków helikonii nie toleruje spadków temperatury poniżej +13 0C.

Rozmnażanie

Najprostszym sposobem rozmnażania jest podział kłącza. Odcięte kłącze z przynajmniej 1 pąkiem wystartuje do życia przeciętnie po 2 miesiącach.

Przy uprawie z nasion jest kłopot. Wschody mogą nastąpić po około roku od wysiewu i to w bardzo nikłym procencie. Z tego powodu rzadko kto, poza hodowcami nowych odmian, rozmnaża roślinę przez wysiew nasion.

Choroby i szkodniki

Najczęściej pojawiać się mogą tarczniki i wełnowce. Choroby są bardzo rzadkie, jedynie tzw. ‚mokre nogi’ to gwarancja gnicia korzeni, szczególnie zimą.

Zastosowanie

 Poza roślinami doniczkowymi czasem można u nas kupić cięte kwiaty helikonii. W wazonie w zależności od odmiany żyją od 7 do 20 dni. Bardzo ważnym jest codzienne ścinanie pod wodą kilkucentymetrowego odcinka łodygi. Ta długa i gruba łodyga ma kłopoty z absorpcją wody, dlatego o ten szczegół należy dbać, szczególnie kiedy pierwszy raz od przyniesienia z kwiaciarni wstawiamy do wody. Wówczas przyciąć trzeba czasami i więcej niż te 3 centymetry.

Jeśli kolorowe podsadki są pobrudzone pyłkiem to sama woda go nie zmyje. Trzeba go usunąć mokrą gąbką z kilkoma kroplami oleju jadalnego. Potem ewentualnie spłukać czystą letnią wodą. I jeszcze, do wazonu lejemy wodę o temperaturze pokojowej. Zimna woda może przyczynić się do szybszego zamierania kwiatów.

Uwagi

Nazwa rodzajowa ”Heliconia”, pochodzi od nazwy góry będącej siedzibą 9 muz. Te jak wiadomo z mitologii greckiej swoją siedzibę miały na szczycie góry Helicon. Jest to odniesienie do urody i długowieczności kwiatów. Ponieważ muzy podległe Apolinowi były zawsze piękne i żyły wiecznie.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Kłącza + sadzenie – http://i101.photobucket.com/albums/m56/meckms1/Heliconias/Rhizomes/2Heliconiarhizomes_extralarge.jpg

Heliconia sp.2+owoce –http://www.plantsystematics.org/taxpage/0/0/79/genus/Heliconia.html

Prawdziwy kwiat – http://en.wikipedia.org/wiki/File:Heliconia_bihai_flower_closeup.JPG

Kompozycja – http://www.floralartmall.com/heliconia.html

Reklamy

komentarzy 5 to “Helikonia”

  1. Dom Klary said

    Dzięki wielkie, jestem mądrzejsza.Właśnie dowiedziałam się, że mogłam zamordować kwiatek.Był taki piękny w kwiaciarni, a w domu straszliwie zmarniał.Może ożyje, w każdym razie proszę mi życzyć powodzenia .

  2. Grażyna said

    Witam
    ja dla odmiany szukam sklepu najlepiej wysyłkowego, strony internetowej gdzie mogłabym kupić doniczkową wersję helikoni. Jakieś propozycje ?
    pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: