Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Psianka koralowa

Posted by zojalitwin w dniu 04.01. 2014

©

©Solanum pseudocapsicum

SP

Opis

Rodzina: Solanaceae

Roślina jest krzewem o silnie rozgałęziających się pędach.

liścieLiście na pędach lekko skórzaste, lancetowate i ciemnozielone. Brzegi blaszki liściowej często lekko sfalowane.

kwiatW kątach liści na górnych częściach pędu pojawiają się typowe dla roślin tej rodziny białe, gwiazdkowate kwiaty z żółtym środkiem. Budową swą przypominają kwiaty pomidora czy ziemniaka, z którymi psianka jest spokrewniona. Po zapyleniu kwiatów pojawiają się kuliste owoce wypełnione miąższem i dość dużymi jasnymi nasionami.

Na naszym rynku znajdziemy praktycznie tylko dwie odmiany

‚New Patterson’ – mająca owoce w kolorze pomarańczowoczerwonym;

‚Goldball’ – jej owoce są złotożółte, okrągłe i mogą być nieco większe niż u poprzedniej odmiany.

Z uwagi na małą znajomość tematu pań w kwiaciarniach możemy pod nazwą psianka kupić inny gatunek, a mianowicie Solanum capsicastrum czyli Psiankę paprykową czasami nazywaną także pieprzową. Ten gatunek najłatwiej rozróżnić po kwiatach, które są zebrane w grona zatem i owoce mogą występować po kilka na jednym miejscu. Owoce są mniejsze, trujące. Odmiany charakteryzować się mogą owalnymi owocami. Najczęściej w sklepach jest odmiana o pstrych liściach czyli ‚Varietatum’.

Występowanie

Gatunek jest dość dużym, krótkowiecznym krzewem w Peru i Ekwadorze. Ponieważ występują dość wysoko więc mogą przetrwać kilkustopniowe mrozy. Na krzewach rosnących dziko owoce pojawiają się dopiero w trzecim roku.

Wysokość

Krzaczek w doniczce może dorosnąć do 60 cm. Jeśli wyprowadzimy formę pienną może mieć do 1 metra.

Termin kwitnienia

Najczęściej około czerwca.

Kolor kwiatu

Białe z żółtym środkiem. Walorem dekoracyjnym są owoce, które w zależności od odmiany są albo złotożółte lub pomarańczowo-czerwone, aż do czerwonych.

drzewkoStanowisko

Przy wyborze stanowiska musimy pogodzić dwie sprzeczne w naszych warunkach cechy. Roślina kocha bezpośrednie słońce, lecz jest wdzięczna za chłodną atmosferę. Latem jeśli temperatura przekroczy 23 0C mogą posypać się kwiaty, a nawet liście. Wystawiając roślinę na okres letni na taras postawmy tak by do południa miała słońce, a później delikatny cień. Starajmy się nie stawiać pod ścianą na którą pada słońce. Ściana oddaje ciepło i temperatura w takim miejscu jest znacznie wyższa niż w innym miejscu balkonu. Jesienią roślinę zabieramy do mieszkania dopiero jak zapowiadają przymrozki i to tylko na noc. Optymalna temperatura zimowania to między 5 a 8 0C. Wówczas owoce mają możliwość zwiędnąć dopiero w marcu. Można trzymać psiankę w mieszkaniu na parapecie przy rozszczelnionym oknie. Wyniesienie roślin na zewnątrz jest konieczne jeśli chcemy mieć owoce. Można ewentualnie samemu zabawić się w pszczołę i pędzelkiem zapylać kwiaty.

Wymagania i pielęgnacja

Gleba powinna być przepuszczalna i żyzna. Kto ma możliwość proszę kupić ziemię zawierającą nawóz o spowolnionym działaniu. Do tego woreczek drobnego wermikulitu lub żwirku akwarystycznego o drobnym ziarnie. Najdrobniejsze ziarno takiego żwirku wielkością przypomina bardzo gruby piasek. Na pięciolitrowy worek ziemi dajemy cały woreczek takiego żwirku. Do na tarasietakiej ilości ziemi dajemy łyżeczkę zmielonej kredy, ponieważ roślina lubi gleby o obojętnym odczynie. Kupujemy także doniczkę o 4 cm średnicy większą niż obecna doniczka. Na dno sypiemy mieszankę. Wyjmujemy roślinę z poprzedniej doniczki i palcami lub widelcem lekko rozluźniamy korzenie. Przy dużym zbiciu korzeni postępujemy dość ostro i rozrywamy zewnętrzny kożuch. Po wstawieniu do doniczki wierzchnia warstwa korzeni musi znaleźć się na takiej wysokości by po przykryciu korzeni ziemią pozostało około 1,5 cm do wierzchu doniczki. Przy podlewaniu woda nie będzie się nam rozlewała po parapecie. Kraje pochodzenia rośliny leżą nad oceanami więc roślina przyzwyczajona jest do wysokiej wilgotności powietrza. Dobrym zwyczajem byłoby zraszanie rośliny rankiem. Zimą będzie to miało zbawienny wpływ na trzymanie przędziorka z dala od rośliny.

Ponieważ nasze ziemie zawierają torf to nie szastajmy zbytnio wodą, choć nie wolno przesuszyć korzeni. Palec w doniczce to najlepszy wilgotnościomierz. Standardowe ziemie zaczynamy nawozić po 6 tygodniach. Ziemie z nawozem o spowolnionym działaniu po 2,5 do 3 miesiącach. Najlepszym rozwiązaniem byłoby użycie nawozu o składzie NPK 5-10-5 wcześnie jeszcze przed pojawieniem się pąków. Fosfor stymuluje tworzenie się większej ilości pąków kwiatowych. Kiedy pąki się pojawią najlepszym nawozem jest rozpuszczalny nawóz do pomidorów. Wspomaga on wzrost zarówno owoców jak i doskonałe wypełnienie nasion.

W sklepie najczęściej kupujemy roślinę w postaci małego krzewu. Z tego już drzewka raczej nie zrobimy. Kto chciałby mieć formę pienną musi się zdecydować na wysiew nasion. Jak uzyskać formę pienną omówiłam w poradniku(link na górze strony).

Przy zimowaniu roślin w mieszkaniu musimy wziąć pod uwagę nieciekawy wygląd rośliny i szybkie opadanie owoców. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest zbyt wysoka temperatura. Może dojść do zupełnego zgubienia liści przez roślinę. Nie należy jej wyrzucać. Jeśli utrzymamy bardzo delikatną wilgotność podłoża wiosną pojawią się nowe pędy. Zanim jednak pojawi się nowy przyrost warto przyciąć roślinę nadając jej regularny kształt. Koronka bardziej się zagęści i owoców może być więcej. Prowadząc krzew z własnych sadzonek należy co jakiś czas uszczykiwać pędy zmuszając tym roślinkę do jeszcze większego zagęszczenia korony.

Rozmnażanie

nasionaWysiew nasion w III. 

Choroby i szkodniki

Na choroby roślina dość odporna. W czasie zimowania przędziorki i mączliki mogą być utrapieniem. W kwiaciarni proszę bardzo dobrze obejrzeć roślinę w poszukiwaniu przede wszystkim mączlika i wirusów. To najczęściej już ze szklarni przynosimy oba szkodniki.

Ostrzeżenie

Wszystkie części roślin każdej psianki zawierają glikozyd o nazwie solanina. W zależności od ilości tego glikozydu i ewentualnego uczulenia przygoda może skończyć się albo bólem brzucha albo śmiercią. Roślina jest również niebezpieczna dla zwierząt domowych, w tym także hodowanych w domach ptaków.

Uwagi

Nazwa rodzaju ”Solanum” jest znana z historii, jako że pierwszy zastosował ją już Pliniusz Starszy (23-79r.) dla rośliny znanej również jako Strychnos, najprawdopodobniej było to S. nigrum. Pochodzenie tego słowa jest nieznane. Naukowcy gdybają więc nie będę powtarzać tych gdybań, bo to nic pewnego.

Nazwa gatunkowa ”pseudocpsicium” da się przetłumaczyć jako fałszywa papryka. Łacińska nazwa papryki to capsicium i przyjęto że pochodzi od łacińskiego wyrazu ‚capsa’ = skrzynka. Ma się odnosić do formy owoców.

A
A
A

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Nasiona – http://commons.wikimedia.org/

Na tarasie – http://casatreziriitemplulspiritului.blogspot.com/2009_12_01_archive.html

Liście – https://gobotany.newenglandwild.org/species/solanum/pseudocapsicum/

Kwiat – http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Solanum_pseudocapsicum,_flower.JPG

A
A
A

Advertisements

komentarze 2 to “Psianka koralowa”

  1. Sławek said

    I znów brawo! Widzę, że nie przepisuje pani bzdur z pseudo książek! U mnie np. w tym roku cytrusy, oleandry i…psianka stały na balkonie do ok. 15 stycznia. Dopiero jak zapowiedzieli długi mróz w granicach -15 wstawiłem do środka. A przeżyły -8 w dwie noce w końcu października, święta, Nowy Rok i jeszcze dwa tygodnie na dworze! Nie kupuję już książek, bo tam same bzdury! Ten mróz przeżył nawet aeschynantus specjosus, przywieziony z Australii i uprawiany od ćwierćwiecza! Cytrusy przeniesione miesiąc temu z balkonu na parapet już odbijają, mają spore przyrosty i „dziękują” mi za ten specyficzny okres spoczynku. W tym roku spróbuję w gruncie przetrzymać oleandra w osłonie styropianowej. Mam dużo więc jeden egzemplarz mogę poświęcić. Szkoda, że już wcześniej przegrałem granata, oliwkę i figę..Nie postarałem się:-.Z resztą od lat mam migdała w ogrodzie. Rośnie w kiepskim miejscu, ale owocuje i ma się dobrze…A ponoć nie jest do „naszego klimatu”?

    • zojalitwin said

      Tylko pogratulować. Własne migdały chciałabym mieć. Co do roślin nie z naszego klimatu to trzeba pamiętać iż klimat nam się zmienia. Nawet niektóre tropikalne rośliny są w stanie przetrwać spadek temperatury w okolice zera. Do tego dochodzą jeszcze warunki miejscowe mogące dać szansę na przetrwanie przy minimalnym zabezpieczeniu. Proszę zatem nie być tak kategoryczny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: