Kwiaty doniczkowe

Niewiele o wyglądzie, a dużo o potrzebach roślin

Amarylis a hippeastrum

Posted by zojalitwin w dniu 21.11. 2011

Chciałabym w miarę namacalnie pokazać różnicę między hippeastrum, a amarylis belladonna. Oprócz tego że hippeastrum pochodzi z Ameryki Południowej, a Amaryllis belladonna z Afryki Południowej to jest jeszcze więcej zasadniczych równic. I te różnice postaram się pokazać.

Zacznijmy od tego co jest pod ziemią . W obu wypadkach są to rośliny cebulowe, ale już wygląd cebul jest zasadniczo różny.

 O ile cebule hippeastrum są na ogół znacznie większe i bardziej pękate oraz pokryte najczęściej brązową łuską

 o tyle cebule amarylisa mają bardziej wydłużony kształt, często jest ich dwie złączone piętkami i zawsze okryte są jasną łuską.

 Liście hippeastrum są bardziej mięsiste i wyrastają jeden w prawo drugi w lewo i wszystkie z cebuli.

 Natomiast na tym zdjęciu widać jak wyrastają liście amarylisa. Tu obejmujące się nasadami liście tworzą jakby łodygę. Same liście są znacznie dłuższe i bardziej cienkie.

Pęd kwiatowy u hippeastrum jest wewnątrz pusty natomiast pęd kwiatowy u amarylisa jest wewnątrz pełny i dodatkowo u gatunku jest to pęd o dość ciemnym prawie fioletowym zabarwieniu. Może być zielony, ale to już cecha odmianowa lub jest to mieszaniec.

 Kwiaty hippeastrum są znacznie większe i masywniejsze

 natomiast kwiaty amarylisa rzadko przekraczają średnicę 10 cm(czyli dużo mniej niż u amarylisa) a z reguły jest ona mniejsza.

Także narządy generatywne kwiatów wykazują znaczne różnice.

 U standardowych kwiatów hippeastrum pylniki są raczej proste a znamię słupka jest trzykrotne przy czym podział na te trzy odcinki jest bardzo wyraźny.

 Natomiast pylniki u amarylisa mają zawsze kształt rogalika a znamię słupka choć też trzykrotne to podział jest dla oka praktycznie trudny do zauważenia.

Różni się także kwiatostan.

 U hippeastrum standardem są 4 kwiatki na pędzie

 a u amarylisa od 2 do 12 kwiatów na pędzie. W obu przypadkach kwiatów może być więcej ale mówimy o typowej budowie.

  Choć same owocostany wykazują niewielkie różnice to już nasiona różnią się zasadniczo.

  Hippeastruma ma nasiona prawie płaskie i kolorem zbliżone do czarnego.

 Amarylis ma chyba najpiękniejsze nasiona na świecie. Ich kolor jest bardzo zależny od ilości słońca i tym są ciemniejsze im tego słońca jest więcej.

Różnią się także siewki ale różnice w tym wypadku są tak minimalne, że zostawimy to fachowcom.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego posty nikt na pojawiające się w sklepie hippeastra nie będzie mówił amarylis.

Uprawa tych dwóch roślin praktycznie nie różni się między sobą więc po przeczytaniu uprawy hippeastrum będziemy wiedzieć prawie wszystko. Jedyna różnica będzie po przyniesieniu cebul do domu. Otóż z cebuli hippeastrum startuje najczęściej kwiatostan razem z liśćmi natomiast u amarylisa wystartują same liście i długo będziemy czekać na pojawienie się kwiatów. U mnie nastąpiło to dopiero wiosną kolejnego roku. Z tym, że ja cebul nie wyjmowałam z doniczki i uprawiałam jak standardową roślinę pokojową o całorocznym ulistnieniu.

Dla ścisłości trzeba dodać, że amarylis jest typem rośliny który łatwo się krzyżuje nawet pomiędzy rodzajami co jest dość rzadkie w świecie roślin. Przykładem takiej krzyżówki między rodzajowej jest x-Amarcrinum czyli krzyżówka między Amarylisem a Crinum oraz z nieznanym u nas kwiatem Brunsvigia o nazwie ×Amarygia. Te krzyżówki powstały z uwagi na trudność w uprawie gruntowej amarylisu poza strefą występowania. Otóż by amarylis wytworzył kwiaty muszą pod koniec pory deszczowej zaschnąć liście i cebula musi przejść suchy stan uśpienia w odpowiedniej temperaturze( w tym czasie tworzą się zawiązki kwiatów). Dopiero pod koniec lata pojawiają się nagie pędy zakończone kwiatostanem(stąd popularna w strefie języka angielskiego nazwa „Naked Lady” czyli naga kobieta). Po przekwitnięciu najczęściej zaczyna się pora deszczowa i znów pojawiają się liście. W naszej części Europy takie warunki możemy stworzyć wyłącznie w doniczkach.

Może komuś trochę zamieszam, ale nie mogę tego nie zrobić. Około 1800 roku w Australii wyhodowano hybrydę o ciekawszym niż różowy kolorze kwiatów. Niestety nikt nie wie jakich gatunków użyto do tej krzyżówki. Postanowiono więc skrzyżować tą hybrydę ponownie z gatunkiem czyli Amaryllisem belladonna. Tak otrzymano odmiany, które można rozmnażać z nasion, a które mogą mieć inne kolory kwiatów niż gatunek, inny kolor łodygi niż fioletowy i najczęściej mają bardzo mocno wypełnione kwiatostany. Dlatego znacznie częściej są w sprzedaży niż prawdziwy gatunek.

Tak na marginesie nazwa Amarylis pochodzi od imienia kobiety ponoć pięknej kobiety stąd nazwa gatunkowa belladonna co tłumaczy się jako piękna lub nadobna lub tłumacząc żywcem piękna pani.

Totalnie na sam koniec odniosę się do rewelacji jakie przeczytałam w ofertach niektórych sklepów z cebulami kwiatowymi. Twierdzi się tam że amarylisa można posadzić do gruntu gdzie liście zaschną pod koniec czerwca, a po około 2 miesiącach pojawią się kwiaty, które po przekwitnięciu należy przyciąć, natomiast na zimę w cieplejszych rejonach kraju przysypać cebule torfem. Nic bardziej bzdurnego. Jeśli cebule wsadzimy jak zwykle po przymrozkach to będzie to druga połowa maja i już w czerwcu liście mają zasychać kiedy w swym naturalnym środowisku pora deszczowa trwa prawie 5 miesięcy to pierwsza wątpliwość. Kolejną wątpliwością jest temperatura naszych ziem. Jak ona się ma do temperatury ziem w miejscach kiedy w słońcu temperatura nie tak rzadko przekracza 50 0C. Zatem nawet jak liście by zaschły to zainicjowanie pąka kwiatowego w ziemiach o przeciętnej temperaturze o około 20 0C niższej niż w naturalnym stanowisku jeśli w ogóle jest możliwe to co to będzie za kwiat. Czytając takie rewelacje nie bądźmy tak bezkrytyczni. Naprawę jakiś efekt będziemy mieli sadząc do donic. Tam ziemia nagrzewa się do znacznie wyższych temperatur. Poza tym większość sprzedawanych pod nazwą amarylis cebul tak naprawdę jest albo hybrydą albo x-amarcinum. Oba gatunki znacznie łatwiej kwitną w naszej strefie klimatycznej i często kwitną mimo, że liście tylko podsychają a nie zasychają 2 miesiące wcześniej.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Nasiona hippeastrum – http://www.pbase.com/rogiervanvugt/hortus_botanicus_leiden

Cebula amarylisa – http://bestbotanicalgardens.blogspot.com/

About these ads

Odpowiedzi: 22 to “Amarylis a hippeastrum”

  1. Justyna said

    wreszcie jakieś rzetelne porównanie :)) Dziękuję bardzo za wyczerpujące informacje. pozdrawiam

  2. janina said

    Co się naszukałam informacji które tak wspaniale są tu przedstawione. Cud miód ultramaryna- wiadomo że to znaczy coś wspaniałego ( ale dlaczego ultramaryna?) ale moi młodociani krewniacy wyciągnęli ten tekst z lamusa i bardzo mi się spodobał.
    Cholera mnie brała jak w zdawałoby się renomowanych kwiaciarniach masowo obecnie handlującymi hipeastrum(ami) sprzedawczynie nie dają się przekonać że to nie amarylisy. Pozdrawiam

  3. Kubek6 said

    Kubek 6 powiedzial/nie smiejcie sie ze mnie/ Jak je zwał, tak je zwał , ale są piekne. I to jest najwazniejsze ! :)

  4. Anonim said

    Witam. Wyrósł mi owoc hippea i nie wiem co moge z tym zrobic i czego oczekiwac :( Wyrosło mi pierwszy raz :) Czekam na rade :)

    • zojalitwin said

      Moim zdaniem należałoby usunąć. Nasiona jeśli nawet będą miały siłę kiełkowania nigdy nie wydadzą rośliny takiej samej jak mateczna. Regres do tyłu w genetyce to uzyskanie zawsze czegoś gorszego. Przekonać się o tym można dopiero po około 3 latach więc wydaje mi się, że nie warta skórka wyprawki.

  5. Hmmm..,chyba moje „Amarylisy” nie sa nimi. Tak czy siak obe sa piekne a post fantastyczny.
    Mam pytanie. Moje cebule (zakupione 3 lata temu w Holandii) wydaly przecudne olbrzymie kwiaty 3 razy. Jednak-z kazdym sezonem cebul ubywa. Zewnetrzne warstwy zasychaja i srodek zmniejsza sie. Jedna z nich nie chce sie obudzic :(. Rok temu wyczytalam, ze mozna zmusic je do kwitnienia 2x w roku i 3 mies. po kwitnieniu scielam liscie i ograniczylam podlewanie. Po 4 mies. chcialam je wskrzesic i .. Jeden z nich niemrawo wschodzi. Drugi chyba sie obrazil.. Nie wysechl calkiem bo w resztkach scietych fragmentow zbiera sie „sok” ale..
    Pytanie: Co robic by naprawic to co im zrobilam i co robic by cebule przestaly znikac?
    Pozdrawiam i raz jeszcze – swietny post!

    • zojalitwin said

      Cebule posadzić i zgodzić się z tym co one zechcą zrobić. Proszę pamiętać, że wszystkie cebulowe wytwarzają kwiat i pierwsze liście w oparciu o zasoby zgromadzone w cebuli, a wysiłek jest to ogromny. W tym czasie rosną dopiero korzenie, które tak naprawdę podejmą prace około połowy kwitnienia. Jeśli w ziemi nie znajdą dostatecznej ilości składników by uzupełnić ubytki w cebuli, a potem trochę ją powiększyć to z roku na rok cebula będzie mniejsza i w końcu może uda się jej wypuścić liście, ale o kwiatach trzeba zapomnieć. W tym wypadku trzeba posadzić do dobrej ziemi i po około 2 miesiącach zacząć regularnie nawozić aż do momentu żółknięcia i zasychania liści. Czasem roślina nie będzie zasychać, więc nawozimy co tydzień do końca września. Potem dajemy nawóz co miesiąc do końca marca i znów wracamy do nawożenia co tydzień. Przez okres zimy może to być nawóz ogólnego stosowania. Natomiast w okresie wegetacyjnym musi to być nawóz do roślin kwitnących.

      • Anonim said

        Moje kwitna w lutym wiec to byl juz ich czas.. Widac scinajac liscie postapilam bardzo zle i teraz one nie maja sily na nic..
        Dziekuje za rady – przesadze cebule do nowej ziemi, oczyszcze je z martwych czesci, bede odzywiac i poczekam na ich decyzje. Kupilam olbrzymie okazy (sr:10-15cm) a po 3 latach braku nawozenia zmniejszyly sie 4 krotnie.. Mam nadzieje ze odzyja bo kwiaty sa przepiekne i chce nadal je miec :) Pozdrawiam serdecznie!

  6. santini said

    Witam serdecznie pełna szacunku dla pani wiedzy.
    Mam pytanie odnośnie korzeni cebul hippeastrum.Przesadzam je teraz do nowej ziemi i mają ogromnie duże korzenie ,które nie mieszczą się w doniczkach .Czy należy je obciąć ,skrócić czy też zawinąć w doniczce. Czy mają one znaczący wpływ na wzrost rośliny ?A pytam ponieważ wiem ,że np.ismena potrzebuje swoich mięsistych korzeni do wzrostu a jak jest z hippeastrum? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.Pozdrawiam serdecznie.
    santini

    • zojalitwin said

      Proszę zawinąć w doniczce. Mięsistych korzeni nie należy przycinać, a takie ma hippeastrum.

      • santini said

        Dziękuję bardzo za odpowiedź.Oczywiście znalazłam opis uprawy w pani wątku o hipperastrum gdzie wszystko jest dokładnie opisane.Niestety jedną z trzydziestu cebul nieświadoma ,pozbawiłam połowy korzeni zanim dotarłam do tych cennych informacji.

  7. Helena said

    Witam,dziękuję bo dziś już wiem że moje to hippeastrum,ja je mam cały rok w doniczkach,właśnie mi kwitną i będą jeszcze w sierpniu/wrzesniu kwitły,jak co roku,jest na czym oko zawiesić(:

  8. Zdzisław Heise said

    Kilka ładnych lat temu dostałem w prezencie cebulę hipeastrum odmiana „red lion” z pojedynczym kwiatem. Oświadczono, że jest to amarylis!!!> Nikt mi nie powiedział jak go pielęgnować prawidłowo a wtedy internet był mało dostępny. Przetestowałem wszystkie możliwe sposoby hodowli łącznie z wyjmowaniem z doniczki po zasuszeniu liści. Najlepsze efekty były, kiedy po zasuszeniu liści, nie wyjmując z doniczki, przenosiłem do piwnicy (temp. około 12>17 stopni C. W piwnicy przebywał tak długo, aż zaczął wypuszczać pęd kwiatowy (około lutego). Na drugi rok kwiatek „odwdzięczył się” przybyszową cebulką. Tej cebuli nie wyrzuciłem, szkoda by było, posadziłem do innej doniczki. Takim sposobem dochowałem się czterech wielkich cebul, które kwitną przeważnie 2 razy w roku. Wypuszczają po 2 pędy kwiatowe z czterema kwitami wielkości 15-20 cm. Pomniejszych cebulek nie liczę – one zakwitną jak będą większe. Pozdrowienia Z.H.

  9. Bożena said

    Dlaczego moje hipeastrum najpierw wypuszcza liścia a dopiero za jakiś czas pęd kwiatowy?

  10. sylwia said

    moj hipeastrum byl piekny :)
    tylko nie moge znalezc co z nim, jak juz przekwitnie….
    oobciac kwiaty,, poczekac az wyschnie obciac wszystko, czy wyjac i zasuszyc, czy zostawic w doniczce?
    z gory dziekuje za odpowiedz, no i za swietne porownanie, bo tez bylam przekonana ze moj kwiatek to amarylis :)

  11. Aga said

    wszystko fajnie,ale ja nie wiem w takim razie co kupiłam-mój rzekomy ,,amarylis” ma 4 duże bladoróżowe kwiaty,ale pylniki ma całkowicie proste-czyli jak u hipeastrum, natomiast znamię słupka jest dokładnie jak u amarylisa(podział prawie niewidoczny)…liście wyrastają jak u hipeastrum…czyli co to ma być-jakiś mieszaniec gatunkowy???

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 62 obserwujących.

%d bloggers like this: